Reklama

W wolnej chwili

Nasze rady

Las, który uzdrawia

Shinrin-yoku przywędrowało z Japonii i znane jest u nas jako kąpiele leśne. Jakie są dobroczynne skutki tej techniki?

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Dla niewtajemniczonych może wyglądać po prostu jak spacer, zdecydowanie jednak się od niego różni. Spacery odbywamy często w parach lub w grupie, rozmawiamy o mniej lub bardziej ważnych sprawach. Kiedy wychodzimy z psem, jesteśmy w pewnym stopniu skoncentrowani na nim, chociażby pilnując, by nie wszedł w kontakt z innym zwierzęciem. A nawet jeśli spacerujemy w samotności, to nierzadko w uszach mamy słuchawki, a w nich muzykę czy audiobook. Albo sprawdzamy, ile kroków udało nam się „wyrobić”. Oczywiście, nie ma nic złego w takim spacerze i on też może być dobrym doświadczeniem, w technice shinrin-yoku chodzi jednak o coś innego.

Reklama

Kąpiel leśna to świetna nazwa, ponieważ w jej trakcie naprawdę zanurzamy się w lesie, w jego atmosferze. Nie spieszymy się, nie rozmawiamy, a jeśli mamy przy sobie telefon, to jest on wyłączony. Staramy się chłonąć las wszystkimi zmysłami. Nasz wzrok koncentruje się na kolorach i kształtach, refleksach świetlnych, większych przestrzeniach i najmniejszych szczegółach, jak mikroskopijne owady czy krople rosy. Wdychamy czyste powietrze, ale też rozróżniamy zapachy. Wsłuchujemy się w dźwięki wydawane przez ptaki, słyszymy skrzypienie drzew poruszanych wiatrem, szelest krzaków poruszonych przez przebiegające zwierzę. Czujemy smak leśnych poziomek. Nasze dłonie dotykają kory drzew, czujemy pod palcami fakturę liści, a jeśli odważymy się zdjąć buty i przejdziemy boso po ściółce leśnej, jest szansa, że naprawdę poczujemy się u siebie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W kąpielach leśnych dużą rolę odgrywa aromaterapia. Drzewa i nie tylko wytwarzają fitoncydy, nazywane roślinnymi antybiotykami, ponieważ chronią rośliny przed patogenami, owadami i grzybami. A przy okazji pozytywnie wpływają na samopoczucie ludzi, którzy je wdychają. Doświadczanie lasu wszystkimi zmysłami sprawia, że ciało odpręża się w całości. Skupiając uwagę na szczegółach tego, co nas w tym momencie otacza, odsuwamy na bok natrętne myśli i przytłaczające nas sprawy. Już dwugodzinna wędrówka pomaga obniżyć poziom stresu czy lęku, wycisza uczucie złości, odpręża, dodaje energii, wzmacnia układ odpornościowy, uspokaja oddech. Japońscy badacze zalecają, by taka kąpiel trwała nawet trzy dni, nie każdy jednak może sobie na to pozwolić. Dlatego warto skorzystać z zasady: krócej, a częściej.

Reklama

Zanurzyć się możemy w każdym lesie, ale z pewnością więcej dobroczynnych skutków przyniesie kąpiel w lesie naturalnym, niż w hodowlanym, ze względu na bioróżnorodność. Las iglasty będzie świetny dla osób, które mają problemy z drogami oddechowymi, specjaliści zauważają natomiast, że więcej energii mamy po kąpieli w lesie liściastym, szczególnie wiosną i latem. Ważne jest też, żeby wejść w las na tyle głęboko, by nie rozpraszał nas choćby hałas z pobliskiej szosy. Jeśli boimy się samotnych wędrówek, możemy pójść z drugą osobą, a nawet w grupie, pod warunkiem, że każda z osób skoncentruje się przede wszystkim na kontakcie z naturą.

W Polsce mamy już certyfikowanych przewodników kąpieli leśnych i warto korzystać z ich wskazówek. Sami też możemy przeżyć takie doświadczenie. Należy tylko pamiętać o podstawowych zasadach:

– telefon zostawiamy w domu albo wyłączamy dźwięk,

– poruszamy się powoli, ok. 1-2 km na godzinę,

– staramy się angażować wszystkie zmysły i być „tu i teraz”,

– nie stawiamy sobie celów, kierujemy się aktualnymi potrzebami.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świadectwo: Z piekła, jakiego doświadczył przez uzależnienia, uratował go Jezus

Maciej wychowywał się bez ojca. Spełnienia i wolności poszukiwał w używkach. Chciał nawet popełnić samobójstwo. Z piekła, jakiego doświadczył przez uzależnienia, uratował go Jezus.

Historia Macieja rozpoczyna się w Jarocinie, gdzie przyszedł na świat i spędził kilka pierwszych lat życia. Mężczyzna pamięta dom rodzinny, położony na skraju lasu. Pośrodku jednego z pokojów stał fortepian. Jego ojciec był dyrektorem spółdzielni rolniczej. Rodzinie niczego nie brakowało. Za dobrobytem materialnym skrywał się jednak dramat.
CZYTAJ DALEJ

Uczta jest gotowa, a wymówki mamy kupione razem z polami i wołami

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

Lekcjonarz daje dziś sam hymn o kenozie, który towarzyszy nam w tym roku po raz trzeci (por. glosy na 14 IX i 27 IX). Ciągła lektura Filipian osadza go we właściwym miejscu, jako argument w sprawie zgody we wspólnocie. „To dążenie niech was ożywia; ono też było w Chrystusie Jezusie”. Touto phroneite, tak myślcie, taki miejcie zmysł. Hymn jest normą myślenia podaną wspólnocie, w której Ewodia i Syntycha nie mogą się pogodzić (por. Flp 4,2). „On to, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi”. Droga w dół ma u Pawła stopnie. Postać Boża, postać sługi, podobieństwo ludzi, posłuszeństwo, śmierć, śmierć krzyżowa. Każdy stopień jest wybrany, żaden wymuszony. Kenoza jest wolnością miłości. Czytany we wtorek zwykłego tygodnia, bez święta i bez purpury, hymn odzyskuje swój pierwotny kontekst. Jest przepisem na zwykłe dni wspólnoty, w której ktoś musi pierwszy ustąpić, pierwszy przeprosić, pierwszy umyć naczynia. „Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię”. Dio kai, dlatego. Między uniżeniem a wywyższeniem jest związek przyczynowy. Taka jest logika Boga, potwierdzona przysięgą Izajasza, którą hymn cytuje. Przede Mną się zegnie wszelkie kolano (Iz 45,23). Zgięte kolana nieba, ziemi i podziemia oraz wyznanie każdego języka: Kyrios Iēsous Christos, Jezus Chrystus jest Panem. To najkrótsze credo Kościoła. Kto je wyznaje, przyjmuje i drogę, która do niego prowadzi. Nie ma niedzielnego „Panem” bez powszedniego „ogołocił samego siebie”.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV do Polaków: pokoju nie buduje się na przemocy!

2026-11-04 10:57

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican Media

Sprawiedliwość, poszanowanie prawa i dialog zamiast przemocy – na te warunki pokoju wskazał Leon XIV podczas audiencji generalnej 4 listopada. Zwracając się do Polaków, Papież przypomniał o 70. rocznicy uwolnienia kard. Stefana Wyszyńskiego i kard. Józsefa Mindszentyego. Przywołał też przesłanie Piusa XII zawarte w encyklice „Laetamur admodum”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję