Reklama

Cisi bohaterowie w Kobielach Wielkich

Tam broniła się Polska

Kobiele Wielkie to nie tylko miejscowość, w której urodził się Władysław Stanisław Reymont. Na tej ziemi, w lasach okręgu radomszczańskiego działały oddziały konspiracji zbrojnej. Leśniczówki i gajówki stały się bazami i punktami łączności podziemnej organizacji. 7 września w kobielskim kościele odbyły się uroczystości związane z poświęceniem tablicy dedykowanej przez żołnierzy Armii Krajowej obwodu radomszczańskiego prof. Florianowi Budniakowi ps. „Andrzej” - dowódcy 2 Kompanii I Batalionu 74. Pułku Armii Krajowej.

Niedziela częstochowska 39/2003

Żołnierze Armii Krajowej w Kobielach Wielkich

Żołnierze Armii Krajowej w Kobielach Wielkich

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pamięci Floriana budniaka

Reklama

Kobiele Wielkie oddały hołd cichym obrońcom tej ziemi z okresu II wojny światowej. Uroczystej Mszy św. w kobielskiej świątyni 7 września przewodniczył ks. inf. Ireneusz Skubiś, w koncelebrze ks. prał. Mariana Dumały, kapelana żołnierzy. To już nie pierwsza uroczystość związana z obrońcami tej ziemi, żołnierzami Armii Krajowej, którą zorganizował proboszcz parafii ks. Sławomir Wojtysek z pomocą ks. Grzegorza Wierzby - wikariusza. W uroczystości udział wzięli kombatanci, członkowie Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, władze gminy i powiatu radomszczańskiego, władze nadleśnictwa, a także kilkanaście pocztów sztandarowych - związków kombatanckich, harcerstwa, szkół oraz orkiestra dęta z Radomska.
W nastrój święta wprowadziły wiersze partyzanckie recytowane przez młodzież gimnazjalną i pieśni śpiewane przez chór parafialny. Następnie ks. prał. Marian Dumała odczytał Apel Poległych i rozpoczęła się Msza św., podczas której ks. inf. Ireneusz Skubiś wygłosił kazanie oraz dokonał poświęcenia tablicy upamiętniającej postać prof. Floriana Budniaka „Andrzeja”. Tablicę uroczyście odsłonił płk Zbigniew Zieliński - żołnierz Armii Krajowej, były minister ds. kombatantów i osób represjonowanych. Pod koniec Mszy św. głos zabrali zaproszeni goście, wśród nich ks. prał. Marian Dumała, płk Zieliński oraz Tadeusz Wiśniewski - prezes Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Kobielach Wielkich.

Wierni Polsce i ewangelii

Ks. inf. Ireneusz Skubiś w kazaniu nawiązał do tragicznych wydarzeń wojennych, których dramat dotknął społeczności lokalnych, takich jak w Kobielach Wielkich: „Na tej ziemi rosną te same drzewa i lasy, które chroniły naszych cichych bohaterów. Tam broniła się Polska i wartości, którymi przez wieki żyli Polacy”.
Jednak nie byłoby siły do walki i woli wytrwania, gdyby nie wsparcie na Ewangelii i wartościach chrześcijańskich, o czym tak często zapominamy, a co dobitnie podkreślił Kaznodzieja: „Księża, biskupi wspierali naród w ciężkich chwilach. Kościoły, klasztory stały się ośrodkami obrony Polski. Tak było podczas II wojny światowej, tak było na tej radomszczańskiej ziemi, gdzie proboszczowie wspomagali partyzantów. Nikt nie zdradził. Niektórzy szli do Oświęcimia, Dachau, a po przyjściu władzy komunistycznej skazywani zostawali na karę śmierci. Umierali za swoich braci. Te lasy mogłyby nam przypomnieć bohaterskie dzieje tutejszych mieszkańców, którzy nie poddali się, byli wierni Polsce i Ewangelii”.
Z perspektywy 64 lat od wybuchu II wojny światowej wspomnienie tej tragedii jest nadal bolesne dla jej ofiar. Pamięć sprawców morderstw tylu tysięcy Polaków jednak zaciera się, co podkreślił ks. inf. Skubiś: „Nie chcemy nienawiści, ale chcemy prawdy. My chcemy usłyszeć: Przepraszam! Pragniemy, by Niemcy, którzy uważają, że byli prześladowani przez Polaków, mieli świadomość, że to z ich strony wyszła zbrodnia i krzywda. Niech pamiętają, że u nich wyrosła hitlerowska zbrodnia! Trzeba także sprawiedliwie spojrzeć na zbrodniarzy ze Wschodu, którzy niszczyli Polskę i naród, a dziś księża pracujący na tych ziemiach oskarżani są o prozelityzm. Katolicy na Wschodzie mają prawo do duszpasterstwa!”.
Jako wikariusz biskupi ds. mediów Ksiądz Infułat zwrócił uwagę, że tworzenie przyszłości narodu to tworzenie chrześcijańskiej wspólnoty, która zaczyna się od Kościoła domowego, gdzie nie może zabraknąć Niedzieli: „Z takim bólem patrzę, że w niektórych naszych parafiach ludzie przestają czytać Niedzielę, a chwytają się bulwarowej prasy, gazet wrogich chrześcijaństwu. Niszczą w tej sposób oblicze swoich rodzin, sumienia dzieci. Niech prasa katolicka ma swoje obywatelstwo w naszych domach. Nie ma dobrej rodziny chrześcijańskiej, jeżeli nie ma w niej Niedzieli. Wzywam także do słuchania Katolickiego Radia Fiat. Mamy Radio Jasna Góra i Radio Maryja, mamy katolicką telewizję, musimy ich słuchać, aby potrafić prawdziwie ocenić, co się w Polsce dzieje”.

Nie na darmo przelewali krew

Pamięć o tych, którzy oddali życie za Ojczyznę, byłaby wypowiadaniem pustych słów, gdybyśmy nie potrafili żyć zgodne z tymi wartościami, którymi żyli ludzie tacy jak Florian Budniak czy Czesław Kałkusiński - żołnierz Armii Krajowej walczący na tym terenie. Ta pamięć jest żywa w Kobielach Wielkich, jest stale przywoływana przez proboszcza, ks. Sławomira Wojtyska, przez Żołnierzy Armii Krajowej, młodzież Szkoły Podstawowej i Gimnazjum, która przybywa wraz z dyrekcjami i pocztami sztandarowymi na każdą z patriotycznych uroczystości, i przez wszystkich parafian, którzy modlą się za obrońców tej ziemi. Byłby z nich dumny Reymont, który pisał o prawych ludziach miłujących swoją ziemię.
Kilkanaście lat temu, kiedy Florian Budniak odwiedził kobielską parafię, ówczesny proboszcz otworzył księgę wpisów chrzcielnych na stronie, gdzie widnieje wpis o narodzinach Reymonta i kazał położyć mu na tej stronię rękę. Budniak zażartował, że gdyby tak wszyscy robili, to strona ta już by nie istniała. Proboszcz z powagą powiedział wówczas, że uczynić to mogą tylko ludzie wielcy!
Ks. inf. Ireneusz Skubiś podkreślił wartość miejsca narodzin wielkiego pisarza, powód do dumy mieszkańców Kobieli Wielkich, ale przestrzegł, że jest to też wielkie zobowiązanie: „Trzeba budować piękną społeczność parafialną, która pomaga sobie wzajemnie, współpracuje z duszpasterzem. Macie wielkie tradycje, wspaniałego Reymonta, to też jest powód do budowania wspólnoty Kościoła. Dziś modlimy się za tych, którzy za Ojczyznę oddali życie, którzy za Ojczyznę siedzieli w więzieniach, skazani przez władze komunistyczne. W obliczu jednoczącej się Europy zostańmy Polską, zostańmy Polakami, żeby ci, którzy odeszli, mogli się radować, że nie na darmo przelewali krew”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kazachstan. Karta Praw Dziecka z Nieuleczalną Chorobą

2026-10-05 21:59

Materiał prasowy

Troska o dziecko znajdujące się w trudnej sytuacji jest praktycznym wyrazem dialogu międzyreligijnego i aktem budowania pokoju – powiedział kard. George Jacob Koovakad.

W Astanie odbyło się II Wspólne Kolokwium Kazachstanu i Stolicy Apostolskiej, zorganizowane w ramach Kongresu Przywódców Religii Światowych i Tradycyjnych. Pierwsze spotkanie bilateralne miało miejsce w Watykanie w kwietniu 2024 r. i było poświęcone pokojowi oraz harmonii międzyreligijnej. Teraz owocem współpracy jest Karta Praw Dziecka z Nieuleczalną Chorobą, przygotowana przez Międzynarodowe Centrum Dialogu Międzyreligijnego i Międzywyznaniowego Kazachstanu oraz Dykasterię ds. Dialogu Międzyreligijnego Stolicy Apostolskiej i watykański Szpital Dziecięcy „Bambino Gesù”.
CZYTAJ DALEJ

Dobra Marta i dobra Maria mieszkają w jednym domu Kościoła

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Joanna Popławska

Paweł dowodzi niezależności swojej Ewangelii biografią, i jest to biografia zeznana jak przed sądem: „słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Apostoł niczego nie retuszuje. Jego przeszłość prześladowcy jest częścią argumentu. Nikt nie mógł go nauczyć Ewangelii, bo nie przebywał wśród uczniów. Był po przeciwnej stronie. „Prześcigałem w żarliwości o judaizm wielu rówieśników”. Gorliwość Pawła była gorliwością zelotyczną, wzorowaną na Pinchasie i Eliaszu, gotową do przemocy w obronie Prawa. Przełom opisuje językiem powołań prorockich: „gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie”. To niemal dosłowne echo Jeremiasza (Jr 1,5) i Sługi Pańskiego (Iz 49,1). Paweł opisuje nawrócenie jako powołanie w obrębie tej samej historii Boga z Izraelem. Ten, który posyłał proroków, posłał i jego, „abym Ewangelię o Nim głosił poganom”. Znamienna jest dyskrecja: „objawić Syna swego we mnie”. Wydarzenie damasceńskie, które Łukasz opowie trzykrotnie z narracyjnym rozmachem, sam Paweł wspomina półzdaniem. Chronologia, którą podaje, ma wartość dowodową. Nie radził się „ciała i krwi”, poszedł do Arabii, wrócił do Damaszku, dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy „zapoznać się z Kefasem” i pozostał u niego piętnaście dni, nie widując innych apostołów oprócz Jakuba. Grecki czasownik historēsai, zapoznać się, znaczy tyle co odwiedzić w celu poznania. Z tej wizyty nie da się wyprowadzić zależności doktrynalnej. A jednak Paweł nie buduje Ewangelii przeciwko Jerozolimie. Przyszedł do Kefasa, bo komunia z Piotrem należy do prawdy jego posłannictwa. Niezależność objawienia i więź z Kościołem apostolskim nie kłócą się u niego ani przez chwilę. Finał jest doksologią cudzej wdzięczności. Kościoły Judei, znające go tylko ze słyszenia, „wielbiły Boga z mojego powodu”. Prześladowca głosi wiarę, którą chciał zniszczyć. Taka odmiana ma tylko jedno wytłumaczenie, i właśnie ono jest treścią uwielbienia.
CZYTAJ DALEJ

Peregrynacja Duszniki-Zdrój. Z Maryją słuchać i czynić

2026-10-06 13:23

[ TEMATY ]

franciszkanie

bp Adam Bałabuch

Duszniki ‑ Zdrój

Peregrynacja Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

Stanisław Bałabuch

Parafianie i duszpasterze witają Świętą Ikonę Nawiedzenia Matki Bożej Częstochowskiej w parafii pw. św. Franciszka w Dusznikach-Zdroju. Liturgii przewodniczył bp Adam Bałabuch.

Parafianie i duszpasterze witają Świętą Ikonę Nawiedzenia Matki Bożej Częstochowskiej w parafii pw. św. Franciszka w Dusznikach-Zdroju. Liturgii przewodniczył bp Adam Bałabuch.

Ikona Matki Bożej Częstochowskiej rozpoczęła nawiedzenie w dekanacie Kudowa-Zdrój. W poniedziałek 5 października Maryję powitała wspólnota parafii pw. św. Franciszka z Asyżu w Dusznikach-Zdroju. Eucharystii przewodniczył bp Adam Bałabuch.

Po zakończeniu peregrynacji w dekanacie Polanica-Zdrój Święta Ikona przybyła do parafii prowadzonej przez ojców franciszkanów. Nabożeństwo oczekiwania i spotkanie z Maryją przygotowały wspólnotę do modlitwy. Obraz powitał proboszcz o. Mieczysław Lenard wraz z parafianami, a następnie procesyjnie wniesiono go do świątyni. Duszpastersko służą tu także o. Karol Głowacki i o. Kajetan Uljasz, gwardian.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję