Uroczysty Koncert Noworoczny to niezwykłe i unikalne wydarzenie artystyczne wykreowane i zrealizowane przez młodych pasjonatów muzyki z całego województwa łódzkiego posiadających wykształcenie i doświadczenie muzyczne.
Chór mieszany to 60 osób, orkiestra symfoniczna 35 osób, soliści, zespół pieśni i tańca ludowego. Tak potężny aparat wykonawczy zapewni słuchaczom niezapomniane wrażenia. Będą mieli Państwo wyjątkową okazję zaobserwować i usłyszeć efekt połączenia fascynacji dźwiękiem z wulkaniczną energią młodych ludzi i szacunkiem do tradycji.
Podczas koncertu wykonane zostaną m.in .: najpiękniejsze walce Johanna Straussa, które nastrojowo przeniosą nas do Wiednia - Nad Pięknym Mądrym Dunajem,Marsz Radetzky'ego; arie ze słynnych operetek i oper min. Giuseppe Verdiego - Traviata, Nabucco; Georgesa Bizeta - Carmen; Gioacchino Rossiniego - Cyrulik Sewilski oraz polskie i zagraniczne kolędy, pastorałki w aranżacjach Piotra Piątkowskiego oraz muzyka filmowa - Polonez Wojciecha Kilara z Filmu Pan Tadeusz, do którego tańczyć w strojach ludowych będzie Zespół Pieśni i Tańca Łódź; - czas trwania koncertu, 1 godzina 20 minut.
Nad wartością artystyczną koncertu czuwał będzie Przemysław Hachorkiewicz - Prezes Polskiego Związku Chórów i Orkiestr oddział w Łodzi.
Reklama
Prapremiera Koncertu odbędzie się 14 stycznia 2016 roku o godz. 19:00 w Bazylice Archikatedralnej w Łodzi oraz powtórzony zostanie w Bełchatowie 15 stycznia w sali PGE Giganty Mocy. Dyryguje i reżyseruje Piotr Piątkowski. Koncert transmitowany będzie przez Telewizję Trwam.
Chóry :
Stowarzyszenie Śpiewacze Canto Alegre w Łodzi
Chór Społecznej Akademii Nauk w Łodzi
Towarzystwo Śpiewacze Lutnia z Aleksandrowa Łódzkiego
Soliści :
Natalia Piątkowska - sopran, Tomasz Maleszewski - tenor
DYRYGENT I REŻYSERIA
PIOTR PIĄTKOWSKI
Przygotowanie Chórów :
Jan Kondratowicz, Renata Banacka - Walczak
Zespół Pieśni i Tańca Łódź
Choreografia :
Beata Stelmach, Danuta Ciechańska
Zapraszałem kolegów europosłów na koncert z okazji stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Odbył się on w Brukseli. W Parlamencie Europejskim.
Nie mogę, bo muszę być w tym czasie w Krynicy – odpowiedział jeden z nich. Forum Ekonomiczne. Muszę tam być. Vis maior. Inni mogli. Z Austrii, Niemiec, Włoch, także z Litwy. Z Wilna m.in. przybył europoseł Waldemar Tomaszewski, szef Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, oraz Valentinas Mazuronis, były minister środowiska Republiki Litewskiej. Ten pierwszy spotkał się wcześniej z kilkudziesięcioosobową grupą przybyłą tutaj specjalnie z Polski, wśród których byli dyplomaci, samorządowcy, przedstawiciele polskiego biznesu, (m.in. prezesi kopalni), mediów (m.in. Tygodnika Katolickiego „Niedziela”), muzyki (z „Budki Suflera”) i inni. Mówił o Polakach za granicą, a szczególnie o tych na Litwie. Nie mają lekko. Od lat walczą o utrzymanie polskości nad Wilią. Władze litewskie, najłagodniej rzecz ujmując, im to utrudniają. Jednak nie dają się, licząc na Macierz. Ta, niestety, ku ich rozpaczy, również ich nie rozpieszcza. Podobno negocjuje z litewskimi władzami. Latami. I nic. Ostatnio zmieniła kurs i zapragnęła chyba podlizać się litewskiemu rządowi. Zaatakowała własnych rodaków, używając podległej sobie fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie, która wbrew nazwie zaczęła ścigać Polaków na Litwie. Dlaczego? Wielu zachodzi w głowę. Z pewnością stali się zbyt mocni organizacyjnie, mają własnych posłów w litewskim Sejmie, w Europarlamencie, w samorządach, m.in. merem rejonu wileńskiego jest ich przedstawicielka. Nigdzie na świecie mniejszość polska nie jest tak dobrze zorganizowana politycznie.
Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.
Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
„Przemoc nigdy nie będzie mogła doprowadzić do sprawiedliwości, stabilności i pokoju, których oczekują narody” - zaapelował Leon XIV w pozdrowieniach po modlitwie Anioł Pański. Wezwał do zawieszenia broni i podjęcia dialogu. Ze szczególnym apelem zwrócił się w sprawie Libanu, gdzie sytuacja w wyniku prowadzonym walk jest „powodem do wielkiego niepokoju”.
Podczas pozdrowień po modlitwie Anioł Pański, Papież wskazał, że od dwóch tygodni na Bliskim Wschodzie trwa „przerażająca przemoc wojny” w wyniku której „tysiące niewinnych osób zostało zabitych, a mnóstwo innych zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów”. Ojciec Święty zapewnił o swej duchowej bliskości z tymi, którzy stracili swoich bliskich wskutek uderzeń wymierzonych w szkoły, szpitale oraz zamieszkałe obszary.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.