Miłosierny Jezus przemierzający ziemię naszej archidiecezji 12 września przybył do Komornik. Ta mała, ale jakże urokliwa miejscowość leżąca na ziemi wieluńskiej tego dnia przeżywała swoje wielkie chwile,
które na stałe wpiszą się w historię rodziny parafialnej. Przygotowania do uroczystości rozpoczęły się rok temu. W każdą I niedzielę miesiąca wierni licznie gromadzili
się w swej świątyni na Godzinie Miłosierdzia. Po każdej też Mszy św. odmawiana była cząstka Koronki do Bożego Miłosierdzia w intencji owoców peregrynacji. Bezpośrednim przygotowaniem
do tego spotkania były rekolekcje o Miłosierdziu, które w dniach 7-10 września przeprowadził palotyn o. Walter Rachwalik.
12 września o godz. 16.00 wierni uczestniczyli w kościele w Godzinie Miłosierdzia. Po niej z modlitwą różańcową na ustach procesja udała się do krzyża misyjnego,
gdzie powitano Obraz. Następnie po błogosławieństwie obrazem całej parafii procesja udała się do kościoła. Tutaj Obraz pożegnał proboszcz parafii Ożarów, a później powitał miejscowy proboszcz,
ks. Sławomir Sambor. Następnie abp Stanisław Nowak odprawił uroczystą Mszę św. i wygłosił homilię. Szczególną uwagę zwrócił na odpowiedź człowieka na Miłość Boga. „Nie można czcić Miłosierdzia
nie okazując miłosierdzia człowiekowi, bliźnim, a szczególnie swojej rodzinie. Do tego każdy z nas jest powołany, aby dawać miłość innym”. Po zakończeniu Eucharystii rozpoczęła
się adoracja, w której uczestniczyli mieszkańcy całej parafii. O 23.00 odbyła się procesja na miejscowy cmentarz, połączona z modlitwą za zmarłych, po której
wierni uczestniczyli w Mszy św. o północy w intencji zmarłych parafian. 13 września o 16.30 proboszcz ks. Sławomir Sambor odprawił Mszę św. na zakończenie doby
peregrynacyjnej. Następnie wierni odwieźli Obraz do parafii w Mokrsku.
Peregrynacja przyniosła tej wspólnocie wiele darów. Zaliczyć można do nich odnowienie 11 Róż Żywego Różańca, 1 dziecięcej Róży, troskliwą opiekę parafian nad chorymi w ich domach rodzinnych,
i wielką rzeszę wiernych, którzy przystąpili do sakramentu pokuty i pojednania. Liczba ich przeszła wszelkie oczekiwania Proboszcza. Peregrynacja była dla tej Wspólnoty Parafialnej
wielkim wydarzeniem, które jeszcze ściślej połączyło wiernych w jedną rodzinę ludzi, którzy zmierzają do Boga, odnowiło ich miłość do Boga i bliźniego i odnowiło wiarę
w Miłosierdzie.
Wojna z Filistynami stawia Izrael wobec potęgi, która paraliżuje serca. Goliat wychodzi jak chodząca zbroja, a jego słowa mają złamać ducha zanim padnie pierwszy cios. Dawid wchodzi w tę scenę jako pasterz, bez wojskowej pozycji i bez prawa do głosu. Jego odpowiedź Saulowi brzmi jak odmowa lęku. Wyrasta z pamięci o Panu, który już wcześniej ocalił go „z łap lwa i niedźwiedzia”. Dawid niesie w sobie historię łaski z codziennej pracy. Dlatego nie przyjmuje zbroi Saula. Metal i skóra krępują ciało, które zna ruch pasterza i precyzję procy. W ręku zostaje kij pasterski, proca i pięć gładkich kamieni z potoku. Ten wybór wygląda skromnie, a jednak jest precyzyjny. Dawid idzie „w imię Pana Zastępów”. To imię w Biblii oznacza Boga, który stoi ponad armiami i nie potrzebuje narzędzi przemocy, aby ocalić. Dawid wypowiada to publicznie, wobec wroga i wobec własnego ludu. Spór dotyka zaufania. Goliat ufa broni i swojej pozycji. Dawid ogłasza, że zwycięstwo nie przychodzi „mieczem ani włócznią”, bo bitwa należy do Pana. Kamień trafia w czoło, w miejsce dumnej pewności. Olbrzym pada twarzą na ziemię, jak człowiek pokonany przed Panem. Potem Dawid sięga po miecz przeciwnika i odcina mu głowę. Zwycięstwo dokonuje się narzędziem wroga. Tekst zostawia obraz Boga, który potrafi odwrócić to, co miało niszczyć. W tej historii wiara rodzi się z pamięci i prowadzi do czynu. Imię Pana staje się oparciem, a mały pasterz staje się znakiem, że Pan patrzy na serce. Rodzi się odwaga, która oddaje chwałę Bogu i podnosi serca ludu.
Z prokuratorem Andrzejem Witkowskim, o tym, co działo się z księdzem Popiełuszką między 25 a 31 października 1984, rozmawia Milena Kindziuk (część III).
- Wieloletni obrońca ustaleń Pana Prokuratora - Piotr Litka - dotarł do taksówkarza, który w jednym z filmów dokumentalnych przyznał się, że 25 października 1984 roku wieczorem był na tamie i widział, jak właśnie wtedy wrzucono ciało ks. Jerzego do Wisły. Taksówkarz dokładnie opisuje, jak 25 października na tamie we Włocławku dwaj mężczyźni wrzucili ciało do Wisły. Potem rozmówca przyznaje: „za dużo powiedziałem…Trzeba zapomnieć”. Co Pan na to? Czy ustalenia red. Litki są wiarygodne?
Prawdopodobnie nie pozyskamy Grenlandii bez użycia nadmiernej siły; bylibyśmy nie do zatrzymania, ale tego nie zrobię - powiedział w środę prezydent USA Donald Trump podczas wystąpienia w Davos. Oznajmił jednak, że zwraca się o natychmiastowe negocjacje w sprawie pozyskania wyspy.
- Prawdopodobnie nic nie dostaniemy, chyba że zdecyduję się na użycie nadmiernej siły - i siły, gdzie, szczerze mówiąc, bylibyśmy nie do zatrzymania. Ale tego nie zrobię - powiedział Trump. Jednocześnie ogłosił, że wnosi o „natychmiastowe” rozpoczęcie negocjacji w sprawie pozyskania Grenlandii przez USA.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.