Reklama

Włocławek

Ministranci koszykarze

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

29 listopada w Ośrodku Sportu i Rekreacji - w Hali Mistrzów we Włocławku o godz. 12.00 odbył się mecz finałowy o mistrzostwo II Edycji Ministranckiej Ligi Parafialnej w Koszykówce.

Reklama

Patronat nad ligą objęli: biskup włocławski Wiesław Mering, proboszcz parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa - ks. Lech Klejmont i prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego Marek Krygier. Ksiądz Biskup, ks. L. Klejmont i M. Krygier ufundowali puchary dla zwycięzców, natomiast puchar dla zdobywców czwartego miejsca został ufundowany przez prezesa Cechu Rzemiosł Różnych we Włocławku Leszka Wilińskiego. Zwycięzcy Ligi otrzymali upominki od dyrektora WTK Anwil Arkadiusza Krygiera i od naczelnika Wydziału Kultury i Sportu Urzędu Miejskiego Jana Schwarza.
W spotkaniu finałowym na parkiecie stanęły naprzeciw siebie drużyny parafii katedralnej i parafii Najświętszego Serca Jezusowego. Pierwsza połowa meczu zakończyła się remisem, w drugiej - szala zwycięstwa przechyliła się na stronę drużyny parafii katedralnej. Drużyna zakończyła spotkanie jako zwycięzca z wynikiem 66 :48 punktów. Zawodnikiem, który zdobył największą ilość punktów dla swojej drużyny, jest Tomasz Zemlak (parafia Najświętszego Serca Jezusowego).
Kolejność w Ministranckiej Lidze Parafialnej w Koszykówce przedstawia się następująco:
1. Parafia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (katedralna);
2. Parafia Najświętszego Serca Jezusowego (Orioniści);
3. Parafia św. Józefa;
4. Parafia Matki Bożej Fatimskiej;
5. Parafia św. Maksymiliana;
6. Parafia Najświętszego Zbawiciela;
7. Parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Poprosiłem o krótką rozmowę króla strzelców Ligi - Dawida Zemlaka.

- Co chciałby Pan powiedzieć Czytelnikom „Ładu Bożego”, kibicom koszykówki?

- W imieniu wszystkich zawodników i opiekunów drużyn bardzo dziękuję bp. Wiesławowi Meringowi za wszelką pomoc, okazane dobro, modlitwę oraz wspieranie działalności Ligi. Dziękuję także ks. Lechowi Klejmontowi, dzięki którego zgodzie i poparciu Liga powstała i rozwija się. Dziękuję także wszystkim sponsorom za wsparcie, bez którego działalność Ligi byłaby niemożliwa. Pozdrawiam Czytelników tygodnika Ład Boży oraz wszystkich naszych sympatyków.

- Jakie plany ma na najbliższy czas Ministrancka Liga Sportowa?

- W tym sezonie Liga zakończyła już rozgrywki w koszykówce. Natomiast nasze plany na najbliższy okres zakładają stworzenie Ministranckiej Ligi Piłki Nożnej.

- Dziękuję za rozmowę.

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

#LudzkieSerceBoga: Bliższy mi, niż ja sam sobie. Gospodarz mnie samego

[ TEMATY ]

#LudzkieSerceBoga

Fot. Graziako

Jasna Góra, Kaplica Serca Pana Jezusa (Kaplica Jabłonowskich)

Jasna Góra, Kaplica Serca Pana Jezusa (Kaplica Jabłonowskich)

Serce Jezusa, świątynio Boga; przybytku Najwyższego… Na pierwszy rzut oka te dwa wezwania wydają się mówić zasadniczo o tym, co już rozważaliśmy dwa dni temu, zatrzymując się przy prawdzie o nieskończonym majestacie Serca Jezusowego.

Oto ludzkie serce Zbawiciela mieści w sobie majestat Boga, a dla nas staje się obietnicą i rękojmią, że i nasze serca mogą tego doświadczyć. I rzeczywiście, nazwanie Najświętszego Serca „świątynią Boga” i „przybytkiem Najwyższego” mówi o zamieszkiwaniu Bożej obecności w sercu Człowieka z Nazaretu i w naszych sercach. Wezwania te zdają się jednak akcentować przede wszystkim stałość tego zamieszkania i obecności. Świątynia to przecież miejsce oddane Bogu na własność. Nie jest tu gościem, ale gospodarzem z pełnią praw przysługujących Mu z tego tytułu.
CZYTAJ DALEJ

Św. Norbercie Biskupie! Czy Ty nie lubisz Polaków?

Ależ skąd! Oczywiście, że lubię! Kocham przecież wszystkich ludzi. Rozumiem jednak, dlaczego padło takie pytanie. „Usprawiedliwię się” za chwilę. Wpierw powiem parę zdań o sobie. Moje staroniemieckie imię oznacza osobę, która dokonuje wielkich i widocznych czynów gdzieś na północy (nord, czyli „północ” i beraht, czyli „błyszczący”, „jaśniejący”). W pewnym sensie byłem taką osobą. Żyłem na przełomie XI i XII wieku. Urodziłem się w Niemczech w bogatej i wpływowej rodzinie. Dzięki temu od dziecięcych lat obracałem się wśród elit (przebywałem m.in. na dworze cesarza Henryka V). Można powiedzieć, że zrobiłem kościelną karierę - byłem przecież arcybiskupem Moguncji. Wcześniej, mając 35 lat, cudem uniknąłem śmierci od rażenia piorunem. Wydarzenie to zmieniło moje życie. Przemierzałem Europę, ewangelizując i wzywając do poprawy postępowania. Będąc człowiekiem wykształconym i jednocześnie mającym dar popularyzacji posiadanej wiedzy, potrafiłem szybko zgromadzić wokół siebie grono naśladowców. Umiałem zjednywać sobie ludzi dzięki wrodzonej inteligencji, kulturze osobistej oraz ujmującej osobowości. Wraz z moimi uczniami stworzyliśmy nowy zakon (norbertanie). Poświęciliśmy się bez reszty pracy apostolskiej nad poprawą obyczajów wśród kleru i świeckich. Powrócę do pytania. Zapewne wielu tak właśnie myśli o mnie. Dzieje się tak, ponieważ jako arcybiskup sąsiadującej z wami metropolii rościłem sobie prawo do sprawowania władzy nad diecezjami w Polsce, które podlegały metropolii w Gnieźnie. Przyznaję, że nie było to zbyt mądre. Jako usprawiedliwienie mogę tylko dodać, że kierowała mną troska o dobro Kościoła powszechnego. Wtedy na Waszych ziemiach chrześcijaństwo jeszcze dobrze nie okrzepło. Bóg jednak wezwał mnie rychło do siebie, a Stolica Apostolska przywróciła bardzo szybko arcybiskupom gnieźnieńskim przysługujące im prawa. Wszystko więc dobrze się skończyło. W sztuce przedstawia się mnie zwykle w stroju biskupim z krzyżem w dłoni. Moimi atrybutami są najczęściej anioł z mitrą i monstrancja. Mógłbym jeszcze sporo o sobie powiedzieć, gdyż moje życie obfitowało w wiele wydarzeń. Patrząc jednak na nie z perspektywy tylu stuleci, chcę na koniec gorąco zachęcić wszystkich do realizowania Bożych zamysłów w swoim życiu. Proszę mi uwierzyć, że nawet najgorsze rzeczy Bóg jest w stanie przemienić w dobro. One też mają sens, choć my jeszcze tego nie widzimy z niskiego poziomu naszej ludzkiej egzystencji.
CZYTAJ DALEJ

Beatyfikacja dziewięciu salezjanów męczenników

2026-06-06 21:26

Biuro Prasowe AK

Kościół włączył w poczet błogosławionych dziewięciu polskich salezjanów męczenników: Jana Świerca, Ignacego Antonowicza, Ignacego Dobiasza, Karola Goldę, Franciszka Ludwika Harazima, Franciszka Miśkę, Ludwika Mroczka, Włodzimierza Szembeka i Kazimierza Wojciechowskiego.

Beatyfikacja odbyła się w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie, a w imieniu papieża Leona XIV dokonał jej kard. Marcello Semeraro, prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję