15 stycznia 2004 r. przewodnicy świętokrzyscy spotkali się na wspólnym opłatku i kolędowaniu. To już piętnaste takie spotkanie.
Dziś wydaje się ono czymś oczywistym, lecz początki były niełatwe. Pomysł zrodził się już w r. 1988, lecz sprawę odłożono na później.
Dlatego w 1989 r. niewielka grupa przewodników zapoczątkowała spotkania. Pierwsze z nich odbyło się w prywatnym mieszkaniu seniorki Koła Przewodników PTTK w Kielcach
Barbary Kośmider w gronie 19 osób. Wśród obecnych był ówczesny kapelan przewodników świętokrzyskich, ks. prof. Mieczysław Rusiecki. Śpiew kolęd, wspomnienia innych wieczorów wigilijnych wypełniły
mijający czas. O niecodziennej wigilii spędzonej na wyprawie w Himalajach opowiadał honorowy przewodnik świętokrzyski Zbigniew Rubinowski, znany w świecie alpinista i himalaista.
Wieść o takim spotkaniu szybko rozeszła się w gronie przewodników. Stąd od 1991 r. ustalono już stały porządek tego spotkania. W każdy trzeci czwartek stycznia
spotkanie rozpoczyna się Mszą św., której przewodniczy jeden z biskupów kieleckich (3 razy przewodniczył jej bp S. Szymecki, raz bp M. Jaworski, 9 razy bp K. Ryczan). W koncelebrze
uczestniczy też kapelan przewodników świętokrzyskich (obecnie ks. M. Cisowski), zaprzyjaźnieni z przewodnikami księża z Kielc oraz zakonnicy ze Świętego Krzyża i Chęcin.
Po Mszy św. jest czas na wspólny śpiew kolęd, życzenia i dzielenie się darami stołu.
Od lat organizacją tych niezapomnianych chwil zajmują się przewodniczki: Krystyna Niebudek i Aleksandra Stanisławska.
W tegorocznym spotkaniu uczestniczyli nie tylko licznie zgromadzeni przewodnicy z Kielc, ale również z Radomia, Pińczowa, Skarżyska-Kamiennej, Starachowic, a nawet
z Częstochowy.
Przy akompaniamencie gitar alumnów Seminarium Duchownego przewodnicy łamali się opłatkiem i śpiewali kolędy. Spotkania noworoczne, które już na dobre zadomowiło się w tradycji
świętokrzyskiego świata przewodnickiego, przebiegało w duchu przyjaźni i serdeczności.
Kto rezygnuje z chrztu, podobny jest więc do człowieka, który będąc na pustyni chce oddalić się od źródła wody, jedynego, które zagwarantować mu może przeżycie. Trzeba go więc przestrzec, aby tego nie czynił, dla swojego dobra.
Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć od niego chrzest. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: «To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?» Jezus mu odpowiedział: «Ustąp teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe». Wtedy Mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły się nad Nim niebiosa i ujrzał ducha Bożego zstępującego jak gołębica i przychodzącego nad Niego. A oto głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie».
Jest jeszcze szansa, by zablokować umowę z Mercosur? Rzecznik prezydenta Nawrockiego zabrał głos
2026-01-09 13:37
PAP
PAP
Protest rolników przeciwko umowie UE-Mercosur
Rząd powinien pokazać dokumenty kierowane do instytucji europejskich i krajów UE, z polskim stanowiskiem dot. umowy z Mercosur - powiedział po piątkowym spotkaniu z rolnikami Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego. Dodał, że do 12 stycznia jest czas na zablokowanie tej umowy.
W piątek państwa Unii Europejskiej zgodziły się na umowę z Mercosurem. Przeciw w Radzie UE głosowali przedstawiciele: Polski, Francji, Irlandii, Węgier i Austrii. Od głosu wtrzymała się Belgia. Wyniki głosowania oznaczają, że nie udało się uzyskać mniejszości blokującej, a przewodnicząca Komisja Europejska Ursula von der Leyen otrzyma zielone światło na podpisanie umowy w imieniu Wspólnoty w Paragwaju, który sprawuje prezydencję w bloku Mercosur.
Chcemy porozumienia w sprawie Grenlandii, ale jeśli nie zrobimy tego po dobroci, zrobimy to w trudniejszy sposób - powiedział w piątek prezydent USA Donald Trump podczas spotkania z szefami firm naftowych. Zaznaczył, że jeśli USA tego nie zrobią, zrobi to Rosja lub Chiny.
- Zrobimy coś z Grenlandią, czy im się to podoba, czy nie, bo jeśli tego nie zrobimy, Rosja albo Chiny przejmą Grenlandię. Jeśli nie zrobimy tego po dobroci, zrobimy to w trudniejszy sposób - powiedział Trump podczas spotkania w Białym Domu na temat przyszłości wenezuelskiego sektora naftowego. Trump dodał, że choć jest „fanem” Danii, to „fakt, że wylądowali tam łodzią 500 lat temu nie znaczy, że posiadają tę ziemię”. Powtórzył też, że nie będzie miał Rosji lub Chin za sąsiada. (PAP)
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.