Zakończyły się przygotowania do faktycznej działalności warsztatów terapii zajęciowej w Czeladzi. Mimo że zostały one oficjalnie otwarte już w połowie grudnia, to jednak dopiero
teraz podopieczni mogą korzystać z pomieszczeń. Wszystko przedłużyło się w czasie ze względu na trwające remonty. Ponad 50 osób niepełnosprawnych przebywa tam codziennie
w godz. 8.00-15.00. W tym czasie mogą korzystać z zajęć pracowni: plastycznej, komputerowej, papieroplastyki, gospodarstwa domowego i pracowni technicznej,
gdzie ćwiczą m.in. stolarstwo. Jest także pracownia metaloplastyki, tkacka oraz szycia. Warsztaty dają ludziom niepełnosprawnym możliwość rehabilitacji i kontaktu z drugim człowiekiem.
Są to ludzie, którzy najczęściej nie mają żadnego zajęcia, żadnej pracy, dlatego najczęściej przebywają w czterech ścianach swojego mieszkania. Warsztaty dają szansę wyjścia na zewnątrz, co
jest dobre dla samych niepełnosprawnych, jak i dla opiekunów, którzy w tym czasie mogą odpocząć, złapać chwilę wytchnienia. Niepełnosprawni podczas zajęć cały czas ćwiczą umiejętności,
które być może kiedyś przydadzą się w życiu. Potrafią dobrze gotować, zrobić prosty mebel, uszyć coś, wyhaftować, naprawić, itd. Rozwijają się też artystycznie. Nie brakuje im pomysłów i inicjatyw,
które nie uchodzą uwadze opiekunów.
Archiwum Muzeum bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Warszawie
Bł. ks. Jerzy Popiełuszko
Z prokuratorem Andrzejem Witkowskim, o nowych ustaleniach w sprawie okoliczności uprowadzenia i śmierci ks. Popiełuszki, rozmawia Milena Kindziuk (część I).
Zacznijmy od zdania z Pana najnowszej książki pt. „Bolesne tajemnice ks. Popiełuszki. Śladami prawdy”: „Mam już pewność, że ks. Jerzy Popiełuszko zginął w południe 25 października 1984 roku, po sześciu dniach tortur fizycznych i psychicznych”. Skąd ta pewność, Panie Prokuratorze?
Z prokuratorem Andrzejem Witkowskim, o tym, co działo się z księdzem Popiełuszką między 25 a 31 października 1984, rozmawia Milena Kindziuk (część III).
- Wieloletni obrońca ustaleń Pana Prokuratora - Piotr Litka - dotarł do taksówkarza, który w jednym z filmów dokumentalnych przyznał się, że 25 października 1984 roku wieczorem był na tamie i widział, jak właśnie wtedy wrzucono ciało ks. Jerzego do Wisły. Taksówkarz dokładnie opisuje, jak 25 października na tamie we Włocławku dwaj mężczyźni wrzucili ciało do Wisły. Potem rozmówca przyznaje: „za dużo powiedziałem…Trzeba zapomnieć”. Co Pan na to? Czy ustalenia red. Litki są wiarygodne?
Dwa zabytkowe obrazy odnaleziono w Przedborzu w diecezji radomskiej. Pierwszy wizerunek został odkryty w trakcie prac renowacyjnych XVII-wiecznego ołtarza. Drugi - w pomieszczeniu na chórze i czeka na przeprowadzenie prac konserwatorskich.
Ks. Henryk Dziadczyk, proboszcz miejscowej parafii pw. Świętego Aleksego, poinformował, że obraz z ołtarza głównego to pieta z postaciami dwóch aniołów, które stoją przy Matce Bożej, trzymającej na kolonach Jezusa. - Wierni byli zaskoczeni. Nikt nie miał pojęcia, co kryło się pod warstwą farby - powiedział duchowny.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.