Jedną z atrakcji Parku Krajobrazowego „Chełmy” na Pogórzy Kaczawskim jest jeszcze mało znana legniczanom Kalwaria koło Męcinki. Idąc z Męcinki szlakiem zielonym, tzw. „Drogą kalwaryjską”,
dochodzimy do podnóża wzniesienia Górzec, gdzie przy domku pustelnika rozpoczyna się właściwa droga krzyżowa ze stacjami Męki Pańskiej.
Stacje te to piaskowe słupy o wysokości 2,7 m z obrazami malowanymi na blasze przez nieznanego artystę. Pierwszych siedem stacji stoi przy wysadzonej modrzewiami leśnej dróżce pnącej się ku górze. Dalsze
stacje rozmieszczone są przy ścieżce doprowadzającej już na sam szczyt Górzca (445 m n. p. m.), przy czym ostatni odcinek stanowią kamienne schody. Na szczycie znajdują się stacje 12,13,14 oraz kapliczka
z ołtarzem i krzyżem. Sam szczyt zbudowany jest ze skały bazaltowej. Przy dobrej pogodzie roztacza się widok na jezioro Słup i Legnicę. Na zboczach góry widoczne są ślady średniowiecznego grodziska, a
nieco dalej, schodząc ze szlaku czerwonego w kierunku Męcinki, napotkać można pozostałości po kopalni rud żelaza, między innymi zalaną wodą sztolnię „Rudolf”.
Przy okazji warto wspomnieć o legendzie „O białej damie”, która pojawiała się codziennie w południe na tym wzgórzu. Przed laty na Drogę Krzyżową do siódmej stacji chodził pewien parobek
z Męcinki. Często widywał białą postać, która próbowała zbliżyć się do niego. Pewnego razu, gdy modlił się przy siódmej stacji, uklękła przy nim i zapytała, czy mógłby ją wybawić z zaklęcia. Następnym
razem przyjdzie tu w postaci żmii. Z pęku kluczy, które będzie mieć w paszczy, musi on wyjąć złoty kluczyk, którym otworzy drzwi do skarbca. Wówczas stanie się bogaty, zaś ona odczarowana. Parobek mimo
strachu, jaki go ogarnął, przyrzekł, że tu wróci. Po powrocie do Męcinki poszedł do księdza i wyspowiadał się. Ksiądz poradził dotrzymać przyrzeczenia. Następnego dnia, gdy był już na górze i ujrzał żmiję,
ze strachu zemdlał. Usłyszał wówczas głos narzekania z jej strony, bowiem w tej sytuacji musi ona czekać dalszych 50 lat na swojego wybawiciela.
Podania mówią, że wielokrotnie zdarzało się różnym ludziom spotykać w tej okolicy żmiję z kluczami, białą damę czy potężny zamek.
Nasuwa się pytanie, skąd w tym peryferyjnym obszarze Sudetów wzięła się Kalwaria? Kalwaria, jako miejsce poświęcone kultowi Męki Pańskiej, powstała ok. 1740 r., założona przez cystersów, którzy
byli właścicielami tego terenu. Byli to mnisi z najstarszego na Dolnym Śląsku klasztoru w Lubiążu. W pobliskim Słupie - Winnicy mieścił się zarząd wielkiego majątku. Ten niezwykły w tej części krajobraz
kulturowy dopełniają liczne kapliczki w Męcince i Słupie. Warto wspomnieć, że po raz pierwszy tę zapomnianą Kalwarię po ostatniej wojnie wyremontował ks. Stanisław Żyrkowski z Męcinki. Od 1995 r.
z okazji Światowego Dnia Ziemi, w przedostatnią sobotę kwietnia corocznie organizowana jest pielgrzymka ekologiczna. Dzięki Zarządowi Parku Krajobrazowego „Chełmy” oraz Księdzu Proboszczowi
z Męcinki i Ojcom Franciszkanom z Legnicy coraz więcej ludzi modlących poznaje ten piękny zabytek naszej Ojczyzny.
Xl Pielgrzymka ekologiczna na Górzec
24 kwietnia 2004 r. (sobota)
- Legnica (dworzec PKS) godz. 7.55 - odjazd autobusu linii nr 14 do Jawora - uczestnicy ponoszą koszt przejazdu.
- Jawor, parking „Podzamcze” godz. 9.10 - odjazd autobusu specjalnego do Męcinki.
godz. 9.30 - Męcinka kościół św. Andrzeja - nabożeństwo ekologiczne.
godz. 10.15 - Męcinka boisko sportowe - wyjście na drogę kalwaryjską.
godz. 11.00 - początek Drogi Krzyżowej (krótkie nabożeństwo - domek pustelnika).
godz. 12.00 - Górzec - zakończenie nabożeństwa.
godz. 12.00 -13.00 - przejście szlakiem czerwonym do Bogaczowa
godz. 13.00-14.00 - Bogaczów piknik przy ognisku
godz. 14.30 - Bogaczów - wyjazd autobusu specjalnego do Jawora.
godz. 15.00 - Jawor, odjazd autobusu kursowego PKS - uczestnicy ponoszą koszt przejazdu.
Organizatorzy:
klasztor Ojców Franciszkanów w Legnicy, duszpasterstwo św. Andrzeja w Męcince, DZPK Oddział Legnica.
Kościół katolicki wspomina dziś św. Katarzynę ze Sieny (1347-80), mistyczkę i stygmatyczkę, doktora Kościoła i patronkę Europy. Choć była niepiśmienna, utrzymywała kontakty z najwybitniejszymi ludźmi swojej epoki. Przyczyniła się znacząco do odnowy moralnej XIV-wiecznej Europy i odbudowania autorytetu Kościoła.
Katarzyna Benincasa urodziła się w 1347 r. w Sienie jako najmłodsze, 24. dziecko w pobożnej, średnio zamożnej rodzinie farbiarza. Była ulubienicą rodziny, a równocześnie od najmłodszych lat prowadziła bardzo świątobliwe życie, pełne umartwień i wyrzeczeń. Gdy miała 12 lat doszło do ostrego konfliktu między Katarzyną a jej matką. Matka chciała ją dobrze wydać za mąż, podczas gdy Katarzyna marzyła o życiu zakonnym. Obcięła nawet włosy i próbowała założyć pustelnię we własnym domu. W efekcie popadła w niełaskę rodziny i odtąd była traktowana jak służąca. Do zakonu nie udało jej się wstąpić, ale mając 16 lat została tercjarką dominikańską przyjmując regułę tzw. Zakonu Pokutniczego. Wkrótce zasłynęła tam ze szczególnych umartwień, a zarazem radosnego usługiwania najuboższym i chorym. Wcześnie też zaczęła doznawać objawień i ekstaz, co zresztą, co zresztą sprawiło, że otoczenie patrzyło na nią podejrzliwie.
W 1367 r. w czasie nocnej modlitwy doznała mistycznych zaślubin z Chrystusem, a na jej palcu w niewyjaśniony sposób pojawiła się obrączka. Od tego czasu święta stała się wysłanniczką Chrystusa, w którego imieniu przemawiała i korespondowała z najwybitniejszymi osobistościami ówczesnej Europy, łącznie z najwyższymi przedstawicielami Kościoła - papieżami i biskupami.
W samej Sienie skupiła wokół siebie elitę miasta, dla wielu osób stała się mistrzynią życia duchowego. Spowodowało to jednak szereg podejrzeń i oskarżeń, oskarżono ją nawet o czary i konszachty z diabłem. Na podstawie tych oskarżeń w 1374 r. wytoczono jej proces. Po starannym zbadaniu sprawy sąd inkwizycyjny uwolnił Katarzynę od wszelkich podejrzeń.
Św. Katarzyna odznaczała się szczególnym nabożeństwem do Bożej Opatrzności i do Męki Chrystusa. 1 kwietnia 1375 r. otrzymała stygmaty - na jej ciele pojawiły się rany w tych miejscach, gdzie miał je ukrzyżowany Jezus.
Jednym z najboleśniejszych doświadczeń dla Katarzyny była awiniońska niewola papieży, dlatego też usilnie zabiegała o ich ostateczny powrót do Rzymu. W tej sprawie osobiście udała się do Awinionu. W znacznym stopniu to właśnie dzięki jej staraniom Następca św. Piotra powrócił do Stolicy Apostolskiej.
Kanonizacji wielkiej mistyczki dokonał w 1461 r. Pius II. Od 1866 r. jest drugą, obok św. Franciszka z Asyżu, patronką Włoch, a 4 października 1970 r. Paweł VI ogłosił ją, jako drugą kobietę (po św. Teresie z Avili) doktorem Kościoła. W dniu rozpoczęcia Synodu Biskupów Europy 1 października 1999 r. Jan Paweł II ogłosił ją wraz ze św. Brygidą Szwedzką i św. Edytą Stein współpatronkami Europy. Do tego czasu patronami byli tylko święci mężczyźni: św. Benedykt oraz święci Cyryl i Metody.
Papież Benedykt XVI 24 listopada 2010 r. poświęcił jej specjalną katechezę w ramach cyklu o wielkich kobietach w Kościele średniowiecznym. Podkreślił w niej m.in. iż św. Katarzyna ze Sieny, „w miarę jak rozpowszechniała się sława jej świętości, stała się główną postacią intensywnej działalności poradnictwa duchowego w odniesieniu do każdej kategorii osób: arystokracji i polityków, artystów i prostych ludzi, osób konsekrowanych, duchownych, łącznie z papieżem Grzegorzem IX, który w owym czasie rezydował w Awinionie i którego Katarzyna namawiała energicznie i skutecznie by powrócił do Rzymu”. „Dużo podróżowała – mówił papież - aby zachęcać do wewnętrznej reformy Kościoła i by krzewić pokój między państwami”, dlatego Jan Paweł II ogłosił ją współpatronką Europy.
Z głębokim niepokojem i bólem przyjmujemy doniesienia o usuwaniu kluczowych symboli polskiej i chrześcijańskiej pamięci z terenu byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Pod pretekstem „prac konserwatorskich” z przestrzeni muzeum znikają znaki, które przez dekady świadczyły o męczeństwie narodu polskiego i świętych Kościoła katolickiego. Czy w imię źle pojętej nowoczesności próbuje się pisać historię tego miejsca na nowo, wymazując z niej polskie ofiary?
Z bloku 15, miejsca szczególnego dla naszej tożsamości narodowej, zdemontowano dwie niezwykle ważne tablice. Pierwsza z nich upamiętniała bohaterów Armii Krajowej i dumnie prezentowała znak Polski Walczącej. Druga poświęcona była zamordowanym polskim harcerzom. To nie były zwykłe eksponaty – to wota ufundowane przez byłych więźniów, którzy z własnych, skromnych środków chcieli oddać hołd swoim kolegom.
Polska Prowincja Zakonu Karmelitów wydała oświadczenie i poinformowała o uwolnieniu br. Grzegorza Gawła z białoruskiego więzienia. To wydarzenie stało się powodem wielkiej radości i wdzięczności za dar wolności.
Z wielką radością przyjęliśmy informację, że 28 kwietnia br. brat Grzegorz Gaweł O.Carm. został uwolniony z białoruskiego więzienia. To dla nas, jego współbraci z Polskiej Prowincji Zakonu Karmelitów, jak również dla wszystkich osób, które otaczały go modlitwą, ogromna ulga i powód do wdzięczności.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.