Tomasz Kwiecień już kilka razy był w Taizé. Duch i atmosfera tych spotkań tak bardzo go zafascynowała, że od kilku lat organizuje w parafii pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Będzinie punkt przygotowań
do Europejskiego Spotkania Młodych oraz wakacyjne wyjazdy do francuskiej wspólnoty modlitewnej. W parafii co miesiąc przygotowywana jest również modlitwa połączona ze śpiewem kanonów. I w tym roku grupa
młodzieży zainspirowana przez Brata Rogera ma zamiar wyjechać do Taizé. „Wkrótce nadejdą wakacje. Chciałbym zaprosić wszystkich chętnych na wspólny wyjazd wakacyjny do Taizé, połączony z wypoczynkiem
i zwiedzaniem europejskich miast. Zaplanowaliśmy dwa warianty podróży - dłuższy i krótszy, tańszy i droższy, połączony ze zwiedzaniem większej liczby miejsc. Możecie wybrać taką ofertę, która jest
dla was najlepsza” - zachęca Tomek Kwiecień.
Pierwszy wariant 21-dniowy: 3-23 sierpnia. Trasa: Barcelona, Madryt, Granada, Malaga, Sevilla, Ceuta - Taizé. Koszt - 1290 zł - obejmuje przejazd autokarem (wideo, wc, klimatyzacja),
opłaty drogowe i parkingowe, 1 nocleg w hotelu Formuła w Barcelonie, 7 noclegów na campingu w Andaluzji - Hiszpania (własne namioty), ubezpieczenie KL i NNW, opiekę pilota. Wycieczka na Ceutę jest
dodatkowo opłacana na miejscu przez uczestników - ok. 160 zł. Dodatkowym kosztem jest pobyt w Taizé (zakwaterowanie i wyżywienie) 2,5--4 euro za dzień dla osób do 29 lat.
Drugi wariant 14-dniowy: 12-26 lipca. Trasa: Ołomuniec, Chamonix - Genewa, Wenecja, Padwa, Lido di Jesolo - Sttutgart - Taizé. Koszt - 350 zł - obejmuje: przejazd komfortowym
autokarem, 5 noclegów na campingu, przewodnika, ubezpieczenie KL i NNW, opłaty drogowe i parkingowe. Zapisy oraz wszelkie informacje można uzyskać pod numerem telefonu: (0-32) 761-22-13 lub 0-606 79-88-25,
e-mail: kropkak@poczta.onet.pl
Słowo Pana przychodzi do Natana nocą. Prorok przedtem zachęcał Dawida do budowy, a teraz słucha korekty Boga. Dawid pragnie zbudować Bogu dom z cedru. Pan odpowiada pytaniem: «Czy ty zbudujesz Mi dom na mieszkanie?» i przypomina swoją drogę z Izraelem. Od wyjścia z Egiptu mieszkał w namiocie i w przybytku. W ten sposób objawia Boga bliskiego, idącego razem z ludem. Pan wspomina czas sędziów i pasterzy, którym powierzał Izraela. Nie domagał się wtedy domu z cedru. Potem Bóg wraca do początku powołania Dawida. Wziął go z pastwiska, spod owiec, uczynił wodzem i był z nim wszędzie. Wyciął wrogów i uczynił jego imię wielkim. Obiecuje też miejsce i bezpieczeństwo dla Izraela, aby nie drżał pod przemocą. Ten sam Bóg zapowiada coś większego niż budowla. «Pan zbuduje ci dom» (bajt) oznacza dynastię. Tu splatają się dwa znaczenia: syn Dawida buduje dom dla Imienia, a Pan buduje dom Dawidowi. Po dopełnieniu dni Dawida Pan wzbudzi potomka z jego wnętrza i utwierdzi jego królestwo. Tron zostaje utwierdzony «na wieki» (’olam), co w Biblii opisuje trwałość Bożej wierności bardziej niż długość ludzkich rządów. Pojawia się język ojcostwa: «Ja będę mu Ojcem, a on będzie Mi synem». Król reprezentuje lud wobec Boga i uczy lud zaufania. Tekst mówi o karceniu „rózgą ludzką”, więc przymierze obejmuje odpowiedzialność i nie usuwa konsekwencji zła. Miłosierdzie Boga nie odchodzi jak od Saula. Słowo o trwałości podtrzymuje Izraela w chwilach klęski i wygnania, kiedy tron Dawida znika z oczu. Obietnica prowadzi ku Mesjaszowi z rodu Dawida i uczy serce, że Pan sam buduje to, co naprawdę trwa.
Ewangelia uczy, że nikt nie jest gotów wybrać się w drogę za Jezusem, poddać się Jego wymaganiom czy też poświęcić się dla Niego, jeśli wpierw nie (roz)pozna w Nim swojego Zbawiciela.
Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i rzekł: «Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: „Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi». Jan dał takie świadectwo: «Ujrzałem ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: „Ten, nad którym ujrzysz ducha zstępującego i spoczywającego na Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym».
Spotkanie z Papieżem to nie tylko wzruszający moment, ale przede wszystkim duchowe doświadczenie - powiedział bp Marek Solarczyk po audiencji generalnej z Ojcem Świętym. O doświadczeniu działania łaski Pana Boga, byciu pielgrzymami nadziei oraz wielkiej modlitwie mówił biskup diecezji radomskiej w rozmowie z mediami watykańskimi, który w czwartek, 15 stycznia przewodniczył Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II.
Biskup diecezji radomskiej w środę, 14 stycznia uczestniczył w audiencji generalnej u Ojca Świętego. Na koniec pozdrowił osobiście Leona XIV. Było to jego pierwsze osobiste spotkanie z Biskupem Rzymu. Bp Solarczyk wskazał, że po ludzku jest to niezwykle podniosłe i ważne wydarzenie. Natomiast od strony wiary – człowiek doświadcza spotkania z tym, „który jest bramą łaski dla całego Kościoła”. To „przeogromne uczestnictwo w niepojętych tajemnicach duchowych”. Takie spotkanie to również okazja do modlitwy za Ojca Świętego i za to, co wnosi on w życie Kościoła oraz co Pan Bóg w tym Kościele objawia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.