Reklama

Propozycja kulturalna

Plakat i propaganda

Niedziela warszawska 17/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W salach wystawowych warszawskiego Teatru Wielkiego czynna jest wystawa 100 lat plakatu rosyjskiego, przygotowana przez Muzeum Teatralne Teatru Wielkiego oraz agencję Interat z Wrocławia przy współpracy wydawnictwa Kontakt - Kultura z Moskwy. Ekspozycja specjalnie dobranych 121 plakatów rosyjskich i radzieckich ilustruje przemiany, jakie zachodziły w sztuce plakatu XX w. pod względem artystycznym i propagandowym. Wystawa ta może spełnić ważną rolę edukacyjną, dokumentuje bowiem fakt, że plakat pełnił w ZSRR rolę bezpośredniej agitacji propagandowej, światopoglądowej i wojennej. Dostępny był wszędzie, osaczał ludzi na płotach, murach, bramach, ulicach, sklepach i zakładach pracy.
W Rosji przedrewolucyjnej plakat wykorzystywany był (jak w całej Europie) głównie do celów reklamowych, po rewolucji bolszewickiej zaprzęgnięto go do propagandy. Na wystawie możemy obejrzeć plakaty z lat 20., których autorzy w nowatorski plastycznie sposób agitowali do nowego ustroju, zagrzewali do boju po stronie bolszewików, wychwalali Lenina i Stalina oraz obiecywali szczęśliwe życie w komunizmie. Twórcy sugestywnie operowali symbolami i skrótowymi hasłami. Stworzyli, podobnie jak ówcześni filmowcy, poeci i pisarze, coś w rodzaju fikcyjnego świata rewolucyjnego, skierowanego przeciwko wrogom klasowym i całej tradycji kultury. W latach wojny plakat służył do agitacji w imię obrony ojczyzny przed hitleryzmem, zaś po wojnie do wychwalania kultu Stalina.
Ekspozycja dobrze ilustruje więc fakt wykorzystywania w XX w. sztuki plastycznej, często nowatorskiej pod względem środków artystycznych, do celów propagandowych w systemie totalitarnym. Wystawę można oglądać do 30 maja.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kto i dlaczego z obywateli kpi?

2026-09-16 08:32

[ TEMATY ]

obywatele

kto i dlaczego

kpić

minister obrony narodowej

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Ta jedna wypowiedź Władysława Kosiniaka-Kamysza mówi wszystko. Minister obrony narodowej pytany w Polsat News, czy widział tajemniczy raport, o którym mówi premier – odpowiada wprost: nie. Chodzi o „słynny” dokument, jaki rzekomo Donald Tusk miał dostać od dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a, a o którym od kilku dni mówi szef rządu. A można było inaczej.

Rozumiecie państwo? 10 września premier Tusk (kolejny raz) straszy Polaków wojną, która miałaby nam grozić już za kilka miesięcy. Opiera się na raporcie CIA, który po pięciu dniach dalej nie jest znany szefowi MON, a co temu ministrowi jakoś szczególnie nie przeszkadza. A przynajmniej nie ma ani jednego sygnału publicznego i nieoficjalnego, by tak było.
CZYTAJ DALEJ

Radom: dewastacja zabytkowej kapliczki

2026-09-15 13:47

[ TEMATY ]

Radom

dewastacja kapliczki

R. Mizera/diecezja.radom.pl

Wierni z radomskiej parafii NSJ na Glinicach są wzburzeni dewastacją kapliczki, która znajduje się na ich terenie. Została ona dwukrotnie, w odstępie kilku dni, uszkodzona. Sprawą zajmuje się Policja.

Kapliczka, która znajduje się przy zbiegu ulic Białej i Kwiatkowskiego, została oblana farbą, uszkodzono również jej cokół. Stłuczono figurę Matki Bożej. Uszkodzenia są również widoczne we wnętrzu niszy. Wybito też przednią szybę zabezpieczającą postument maryjny.
CZYTAJ DALEJ

Pod prąd – Redaktor naczelny o jubileuszu „Niedzieli” w Radiu Jasna Góra

2026-09-16 14:13

[ TEMATY ]

100‑lecie "Niedzieli"

Redakcja

– Aresztujemy księdza dlatego, że „Niedziela” jest wszędzie – miał usłyszeć od funkcjonariusza bezpieki ks. Antoni Marchewka, trzeci redaktor naczelny tygodnika. Sto lat historii „Niedzieli” to nie tylko jubileusz, ale także wojna, więzienie, cenzura i walka o możliwość mówienia własnym głosem. O tym, jak zachować ten charakter w XXI wieku, mówił w Radiu Jasna Góra ks. Jarosław Grabowski, obecny redaktor naczelny pisma.

– Historia „Niedzieli” to historia dziejów Polski – podkreślał. W czasie wojny wydawanie tygodnika przerwał niemiecki okupant. Po wojnie pismo wróciło, ale szybko znalazło się pod presją komunistycznej cenzury. Ksiądz Antoni Marchewka został aresztowany, a w więzieniu przy Rakowieckiej dzielił celę z Władysławem Bartoszewskim. W 1953 r. ukazał się ostatni numer przed wieloletnią przerwą. Jednym z powodów konfliktu z władzami była odmowa opublikowania telegramu po śmierci Józefa Stalina.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję