Reklama

Refleksje chicagowskie

Katolicyzm bez rabatu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dlaczego Kościół stoi tak nieugięcie na stanowisku niezmienności zasad moralnych? Tego rodzaju pytanie słyszy się często od ludzi, którzy chcieliby widzieć religię katolicką jako formę religijności instytucjonalnej, która ustanawia prawa i przepisy życia religijnego i w zależności od potrzeb człowieka może je zmieniać. W takim rozumieniu sprowadza się Kościół do instytucji świadczącej usługi religijne swoim wyznawcom, najczęściej rytualne praktyki religijne, bez wnikania w konsekwencje moralne wynikające z przyjętej wiary.
Sprowadzanie religii jedynie do potrzeby społecznej człowieka, zaspokajanej we wspólnocie religijnej, pociąga za sobą konsekwencje traktowania Kościoła jako instytucji na rynku ofert kulturalnych. Efektem tego jest uleganie wpływom instytucji świeckich rządzonych prawami rynku, gdzie wolna konkurencja jest podstawową zasadą rozwoju. Kierując się mechanizmami rozwoju instytucji świeckich, katolicy ulegają pod ich wpływem sekularyzacji i domagają się tzw. taryfy ulgowej od zasad moralnych, również od Kościoła. Taryfa ulgowa polegałaby na tym, żeby Kościół dostosował się do potrzeb indywidualnych katolików, wychodząc naprzeciw rzekomej nowoczesności i zezwolił np. na małżeństwa homoseksualne, aborcję, eutanazję, aby dawał rozgrzeszenie żyjącym bez ślubu kościelnego. Czy Kościół może zastosować taką taryfę ulgową i zmieniać dotychczasowe zasady moralne? Otóż Kościół stoi na straży wartości ogólnoludzkich, takich jak: rodzina, małżeństwo, godność mężczyzny i kobiety i nie może być traktowany jak każda inna instytucja świecka, kierująca się zasadami ustalonymi przez ludzi. Kościół jest instytucją Bosko-ludzką, żyjącą zasadami Bożymi, które są niezmienne. Czy tak postrzegają Kościół wszyscy katolicy? Rozczarowani katolicy domagają się od Kościoła „rabatu” - obniżenia wymagań stawianych przez prawo kanoniczne i dyscyplinę kościelną. Nie chodzi tu o dyspensę, którą prawo kanoniczne przewiduje. Dyspensa, czyli rozluźnienie prawa czysto kościelnego w poszczególnym przypadku, może zostać udzielona przez tych, którzy posiadają władzę wykonawczą w granicach ich kompetencji, a także przez tych, którym wyraźnie lub pośrednio przysługuje władza dyspensowania, bądź mocą samego prawa, bądź mocą zgodnej z prawem delegacji (kan. 85). Nie podlegają dyspensowaniu ustawy, o ile definiują to, co jest istotnie konstytutywne dla instytucji albo aktów prawnych (kan. 86). Rozluźnienie prawa nie może dotyczyć norm moralnych, które wynikają z zasad etycznych zawartych w Chrystusowej Ewangelii. Wiara w Chrystusa zawiera wiarę w Kościół, który On założył, oraz zaufanie do pasterzy, których On ustanowił, aby Kościołem kierowali, i którym On asystuje przez Ducha Świętego. Sfera moralności należy do istotnych elementów konstytutywnych Kościoła.
Tutaj chodzi o sferę moralności wynikającą przecież z przyjętych zobowiązań na chrzcie św. Wiara i moralność są nierozłączne. Nie ma tu miejsca na katolicyzm z rabatem.
Ojciec Święty w encyklice Veritatis Splendor (Blask Prawdy) przestrzega przed niebezpieczeństwem relatywizmu etycznego. Człowiek dzisiejszy - mówi Papież - jest jakby zbity z tropu przez nowe władze, jakie zdobył nad światem i nad samym sobą. Potrzebuje on słowa, które przypominałoby mu, kim on jest i jak powinien postępować, potrzebne jest mu słowo Kościoła, który wskazuje, na jakich fundamentach i na jakich zasadach ma on budować. Współczesny człowiek jest uwrażliwiony na wewnętrzne przylgnięcie do wiary. To jest dziedzictwo Kościoła, jednakże nie może to prowadzić do subiektywizmu, który utożsamia prawdę samą w sobie z tym, co podmiot postrzega jako prawdę. Subiektywizm zagraża moralności, gdyż zawiera pokusę samowystarczalności. Tym bardziej, że żyjemy w świecie, w którym wygłasza się mnóstwo różnych opinii na temat dobra i zła, często sobie przeciwstawnych, a słowo tolerancja jest rozumiane coraz bardziej jako pobłażanie osobistym zachowaniom niemoralnym. Spotyka się często twierdzenie, że człowiek sam sobie określa, co jest dobre a co złe, a nie do Kościoła należy ocena, gdzie jest dobro, a gdzie zło. Otóż trzeba sobie dobrze uświadomić, że zasady moralne, które głosi Kościół, wynikają z przyjętej Prawdy objawionej przez Boga. Subiektywizm w określaniu prawdy i moralnych zasad przypomina herezję Pelagiusza (354-427), który głosił, że wolność i niezależność woli ludzkiej jest wystarczająca do osiągnięcia najwyższej doskonałości moralnej, czyli zbawienia. Można to osiągnąć wysiłkiem własnego zaangażowania, pomijając nadprzyrodzoną pomoc - łaskę Bożą. Grzech Adama nie obciąża człowieka - nauczał Pelagiusz - nie jest bowiem dziedziczny, a Objawienie Boże i całe dzieło Chrystusa ma tylko wartość pouczenia i dobrego przykładu. Jest to tzw. moralność woluntarystyczna, wspierana przez nadmierny optymizm, gdy chodzi o ludzkie moralne uzdolnienia. Bardzo wielu katolików ulegało i do dziś ulega tym zwodniczym teoriom, w których ani Bóg, ani Kościół nie jest im już potrzebny. Kościół nauczał od początku (sobór w Kartaginie w 418 r. i w Efezie w 431 r.), że do osiągnięcia zbawienia potrzebna jest dana od Boga łaska, jako dar darmo dany, na który człowiek nie zasługuje. Wiara jest takim darem, przekonaniem, że wszystko od Boga się otrzymało. W myśli soborowej wszystkie sakramenty, które udziela Kościół, zostały nazwane sakramentami wiary, gdyż wymagają wiary, wyrażają wiarę i dają jej wzrost. Przyjmując sakramenty święte nie wykonujemy jakiegoś tam rytuału, lecz stajemy w obecności Chrystusa i rzeczywistości nadprzyrodzonej. Nie możemy sobie sami wziąć chrztu albo udzielić innego sakramentu. Łaskę sakramentalną otrzymujemy od Chrystusa przez pośrednictwo Kościoła. To Kościół jako wspólnota wiary staje się miejscem naszej osobistej wiary, a nasza wiara staje się cząstką wiary Kościoła, poza którym nie moglibyśmy rosnąć ku Chrystusowi, który jest i pozostanie na zawsze głową Kościoła.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Najstarsze seminarium w Polsce rozpoczęło 462. rok swojej działalności

2026-10-06 18:45

[ TEMATY ]

seminarium

Artur Stelmasiak

Wydział Teologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego i Wyższe Seminarium Duchowne „Hosianum” w Olsztynie zainaugurowały nowy rok akademicki i formacyjny. Uroczystość odbyła się w czasie Mszy św. w kościele seminaryjnym św. Józefa, której przewodniczył abp Józef Górzyński, metropolita warmiński, a homilię wygłosił bp Jerzy Mazur, ordynariusz diecezji ełckiej.

Przed południem w kościele Wyższego Seminarium Duchownego „Hosianum” w Olsztynie zgromadzili się kapłani, społeczność akademicka i przede wszystkim studenci, w tym alumni seminariów z metropolii warmińskiej: z Olsztyna, Ełku, Elbląga i Pieniężna, by wspólnie powierzyć Panu Bogu nowy rok akademicki i formacyjny.
CZYTAJ DALEJ

Abp Tadeusz Wojda nt. "Amoris laetitia": nie można zrezygnować z człowieka, którego historia życia jest skomplikowana

2026-10-07 07:18

[ TEMATY ]

„Amoris laetitia”

BP KEP

Abp Tadeusz Wojda SAC w rozmowie z rzecznikiem KEP ks. Leszkiem Gęsiakiem SJ

Abp Tadeusz Wojda SAC w rozmowie z rzecznikiem KEP ks. Leszkiem Gęsiakiem SJ

Rodzina potrzebuje Kościoła, ale również Kościół potrzebuje rodzin – ich wiary, świadectwa, doświadczenia miłości, wierności, przebaczenia i odpowiedzialności – mówi przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda SAC w rozmowie z rzecznikiem KEP ks. Leszkiem Gęsiakiem SJ w związku z 10. rocznicą ogłoszenia posynodalnej adhortacji apostolskiej Amoris laetitia. Z tej okazji rozpoczyna się dzisiaj w Watykanie spotkanie przewodniczących konferencji episkopatów z papieżem Leonem XIV, które potrwa do 14 października.

Ks. Leszek Gęsiak SJ: Ekscelencjo, został Ksiądz Arcybiskup zaproszony do Rzymu na spotkanie przewodniczących konferencji episkopatów z papieżem Leonem XIV, w związku z 10. rocznicą ogłoszenia posynodalnej adhortacji apostolskiej Amoris laetitia. Zapowiadając to spotkanie, Papież mówił o potrzebie „wzajemnego słuchania” i „synodalnego rozeznania kroków, jakie należy uczynić, aby głosić dzisiaj Ewangelię rodzinom”. Czy stanowisko, które Ksiądz Arcybiskup zawiezie do Rzymu, zostało wypracowane w taki właśnie sposób?
CZYTAJ DALEJ

Rocznica pierwszego wydania Koronki do Miłosierdzia Bożego

2026-10-07 12:51

[ TEMATY ]

Koronka do Bożego Miłosierdzia

Karol Porwich/Niedziela

Proste obrazki z modlitwą, dramat II wojny światowej, działalność misjonarzy i papieży sprawiły, że Koronka do Miłosierdzia Bożego dotarła niemal do wszystkich zakątków świata. „To jest zadziwiające, na jak wielką skalę rozeszła się ta modlitwa” – mówi Vatican News s. Gaudia Skass ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. W tych dniach mija 89 lat od pierwszego wydania Koronki w Krakowie.

Podczas audiencji generalnej 7 października Leon XIV zawierzył Polaków wstawiennictwu św. Faustyny, której liturgiczne wspomnienie przypadało dwa dni wcześniej. Jest jeszcze inna ważna data w październiku, związana z kultem Miłosierdzia Bożego. Jesienią 1937 roku w oficynie Józefa Cebulskiego przy ul. Szewskiej 22 w Krakowie wydrukowano pierwsze obrazki Jezusa Miłosiernego z Koronką do Miłosierdzia Bożego oraz małe modlitewniki. Ich wydanie przygotował bł. ks. Michał Sopoćko, kierownik duchowy s. Faustyny, który przekazał do druku Koronkę, nowennę oraz ułożoną przez siebie litanię do Miłosierdzia Bożego. 27 września siostra Faustyna odwiedziła drukarnię wraz z przełożoną matką Ireną Krzyżanowską, a w październiku publikacja znalazła się na półkach księgarskich.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję