Reklama

„Europo, witaj nam”

Niedziela łomżyńska 19/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Podobno jestem już Europejczykiem! Nie wiem dokładnie, dlaczego dopiero od 1 maja br.? Obserwowałem spokojnie od kilu miesięcy potężny pęd do struktur Europy, bo rzekomo miało być bardziej normalnie, bogaciej, wszystko na „wysoki połysk”. Miało być. Przypominam sobie dzisiaj wszelkie obietnice, którymi zostałem zasypany podczas przedreferendalnego okresu. Ktoś prezentował mi codzienność mojej Ojczyzny, jako „krainę z baśni”, w której ludzie opływają w dobrobyt, a bezpieczeństwa kraju strzegą dobre krasnale. Sielanka, sielanka i jeszcze raz sielanka. Żadnych kłopotów, wymagań, wyzwań, po prostu „tylko żyć, nie umierać”. Pamiętam jeszcze dzisiaj twarze polityków, którzy na wieść o wynikach referendum wpadli w taki szał radości, że nie przystoi on nawet kolegom na piłkarskich boiskach. „Zwyciężyliśmy”, „jesteśmy w Europie”, „tylko zacofańcy nie są z nami” - takie zdania usłyszałem w kolejnych dniach po referendum.
Od tamtego głosowania minęło kilka miesięcy, i to miesięcy bardzo trudnych, pełnych obaw i pytań. Dopiero wtedy Polacy zaczęli bardziej przyglądać się obowiązkom, które nakłada na nas wielka Europa. Dopiero wtedy zaczęto zadawać pytania: co z naszym rolnictwem, co z górnictwem, jak będzie funkcjonowała służba zdrowia? Uwierzyliśmy w to, że ktoś będzie nam dawał pieniądze za darmo i to tyle, ile sobie tylko zażyczymy. W kilka tygodni po referendum Polacy zaczęli sobie uświadamiać, że wstąpienie do Unii to nie tylko profity, ale i uszczuplenie własnego budżetu. Z siedemdziesięcio kilkuprocentowego poparcia unijnego, zostało niespełna trzydzieści. I ci mają coraz większe wątpliwości, częściej pytają, są niezadowoleni.
W kwietniowy wieczór, z wystąpienia Prezesa Rady Ministrów dowiedziałem się, że ten całe swoje „rządzenie” poświęcił Unii Europejskiej. A miało przecież być inaczej. Rząd miał zająć się najbiedniejszymi, rodzinami, bezrobotnymi, gospodarką. Wszystko stało się nieważne, Polska stała się nieważna, bo trzeba szybko do Unii. I stało się. Jesteśmy w Unii Europejskiej, ale jakoś nie widzę, żeby Polaków ogarnęła euforia, wręcz przeciwnie, wyczuwam jakieś dziwne przygnębienie. A miało być tak radośnie. Nie jestem złośliwy, poczekam. Tylko, czy aby się doczekam?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Biskupi USA powołali grupę ds. sztucznej inteligencji. Chcą ochrony godności człowieka

2026-09-17 07:26

[ TEMATY ]

sztuczna inteligencja

Adobe Stock

Amerykańscy biskupi powołali grupę roboczą, która ma zajmować się ochroną godności ludzkiej w związku z rozwojem sztucznej inteligencji. Kilkunastu hierarchów udało się także na Kapitol, gdzie apelowali do Kongresu o wprowadzenie zabezpieczeń dotyczących AI oraz przepisów chroniących dzieci w internecie.

Przed powołaniem grupy przedstawiciele episkopatu spotkali się z reprezentantami firm technologicznych oraz specjalistami zajmującymi się sztuczną inteligencją. Rozmowy dotyczyły m.in. sposobów zagwarantowania, aby rozwój i wykorzystywanie AI służyły człowiekowi oraz respektowały jego godność.
CZYTAJ DALEJ

„Niedzielo” moja kochana… - tak wiele wspomnień

2026-09-17 21:04

[ TEMATY ]

Niedziela

Niedziela

felieton

dr Milena Kindziuk

Red

Ogromnie się cieszę, że od ponad ćwierć wieku jestem związana z „Niedzielą". Że dane mi było w tym czasie stworzyć warszawską edycję tygodnika i zgromadzić wokół niej grono nowych dziennikarzy - wielu z nich pisze na łamach do dziś. Że wraz z nimi, w ciągu jednej doby po katastrofie smoleńskiej, przygotowaliśmy cały ogólnopolski numer - ksiądz Ireneusz Skubiś wycofał wówczas z drukarni wydanie już gotowe, by „Niedziela" mogła odpowiedzieć na tamtą tragedię tak, jak wymagała tego chwila… Wspomnień jest wiele...

Tworzenie numeru „Niedzieli" tuż po katastrofie prezydenckiego samolotu lecącego do Smoleńska mocno utkwiło mi w pamięci. Kiedy w sobotni poranek 10 kwietnia 2010 roku w mediach podano informację o tej narodowej tragedii, niemal odruchowo udałam się do redakcji „Niedzieli w Warszawie", którą wtedy kierowałam. Ku mojemu zaskoczeniu - to samo uczynili „moi" dziennikarze, mimo że nie zdążyłam jeszcze ich do tego zobligować.
CZYTAJ DALEJ

Sejm ustanowił 2027 r. Rokiem św. Andrzeja Boboli i Rokiem Objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej

2026-09-18 21:09

[ TEMATY ]

św. Andrzej Bobola

Matka Boża Gietrzwałdzka

Monika Książek

Sejm przyjął 18 września sześć projektów uchwał o patronatach na 2027 r. Znalazły się wśród nich: uchwała o ustanowieniu następnego roku Rokiem Objawień Matki Boże Gietrzwałdzkiej i uchwała o Roku Św. Andrzeja Boboli.

Za ogłoszeniem 2027 r. Rokiem Objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej głosowało 377 z 414 obecnych posłów (przeciw było 25, wstrzymało się 12), a za ogłoszeniem Roku Św. Andrzeja Boboli 401 z 424 posłów (przeciw było 12, wstrzymało się 11).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję