Reklama

Wydarzenia z diecezji

Dobrzyńskie sympozjum

Po raz drugi Zespół Szkół w Dobrzyniu n. Wisłą stał się miejscem niecodziennych lekcji. Gdy w ub. r. zorganizowano tam dwudniowe Sympozjum, jego ciekawe i ważne dla młodego człowieka treści zostały przyjęte przez młodzież z wielkim entuzjazmem. Formuła spotkań ze znanymi ludźmi, którzy chcą dzielić się swym życiowym doświadczeniem i wiedzą, sprawdziła się. Zasadność wpisania takiego Sympozjum w harmonogram życia szkoły sprawiła, że podjęto trud jego organizacji również i w roku obecnym. Tym razem placówka w Dobrzyniu otworzyła swe podwoje dla gości i młodzieży także z innych szkół 19 i 20 kwietnia. Spotkaniom sympozjalnym towarzyszyła „Niedziela Płocka”, która objęła patronat medialny nad tą imprezą.

Niedziela płocka 19/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Żyć w pełni, ale jak?... Nieuczesanych myśli kilka - tak brzmiało motto tegorocznego Sympozjum, niosąc jednocześnie zapowiedź treści, które miała szansę usłyszeć młodzież podczas spotkań w trakcie tych dwóch dni. Otwierając Sympozjum w poniedziałkowy poranek, dyrektor placówki Jerzy Rzekoński wspomniał o bardzo przychylnej ocenie, którą wystawiła dobrzyńska młodzież ubiegłorocznym spotkaniom. „Świadczy to o tym, że pomagają one rozwijać się młodym ludziom i dają im wskazówki, jak żyć” - zapewnił. Zwracając się do uczniów, przypomniał, że w świecie współczesnym panuje natłok informacji, co sprawia, że człowiek, szczególnie młody, musi nauczyć się wybierać to, co jest prawdziwe. „W tym właśnie - dodał - chce wam pomóc nasze Sympozjum”.
Potwierdzeniem tych zapewnień stało się już pierwsze spotkanie, którego tematem była informacja, przekazywana za pomocą mediów i często podawana w formie zafałszowanej. O pułapkach, które czekają na przeciętnego odbiorcę środków masowego przekazu mówił Grzegorz Górny, publicysta, reporter, producent i realizator telewizyjny; od 10 lat tworzący pismo „Fronda”.
Pierwszy gość Sympozjum zwrócił uwagę na to, że paradoksalnie większą nawet rolę niż polityka odgrywa dziś telewizja, ponieważ to ona kształtuje świadomość, światopoglądy, gusta i mody. Stąd też płynie ogromna chęć polityków i wszelkich wpływowych grup, aby zawłaszczyć sobie to medium. Tłumacząc tę ogromną siłę telewizji, Grzegorz Górny przypomniał, że obraz oddziałuje zupełnie inaczej niż słowo. „Słowo odwołuje się do rozumu, zmusza do refleksji, myślenia i włącza jakiś zmysł krytyczny - mówił - obraz zaś oddziałuje głównie na emocje i na sferę podświadomości. A sfera uczuciowa, afektywna bardzo łatwo podlega manipulacji”.
Przywołując wiele przykładów działań i mechanizmów manipulacyjnych, którymi posługują się media, Prelegent zwrócił uwagę na szczególnie niebezpieczne techniki podprogowe. „Polegają one na tym, że w film wmontowuje się klatki, niemające nic wspólnego z głównym motywem danego filmu, których ludzkie oko nie jest w stanie zarejestrować. Okazuje się, że te klatki oddziałują szczególnie na ludzką podświadomość, bez udziału ludzkiej woli i świadomości”. Dodał też, że tego typu działania są oficjalnie zabronione, jednak skontrolowanie pod tym kątem wszystkich programów i filmów telewizyjnych jest w praktyce niemożliwe. Dlatego dziś sprawdza się tylko reklamy.
Chociaż wykład do najłatwiejszych nie należał, spotkał się jednak z dużym zainteresowaniem młodzieży, o czym świadczyły choćby dodatkowe pytania, przekazywane na kartkach. Wagę problemu docenili nie tylko uczniowie szkół średnich, ale i zaproszeni gimnazjaliści. „Wiele dowiedziałam się w czasie tego spotkania; teraz będę wiedziała jak się bronić przed różnymi technikami manipulacyjnymi” - mówili młodzi słuchacze po pierwszym spotkaniu sympozjalnym.
O innych zagrożeniach i mirażach w poszukiwaniu życiowego szczęścia, z którymi często boryka się dzisiejsza młodzież mówił Mariusz Błażewicz - terapeuta z gdyńskiego Centrum im. Pedro Aruppe. Pracujący na co dzień od 7 lat z młodzieżą trudną „Błażej” mówił o tym, iż im więcej pracuje z ludźmi, tym więcej pytań pozostaje bez odpowiedzi, a w takim układzie coraz mniej wie o człowieku. Gość Sympozjum przytaczał liczne przykłady ze swojej pracy mówiące o problemach nękających młodych ludzi, które często wynikają z niewłaściwych relacji między nimi a ich rodzicami czy rodzinami. Zwrócił on też uwagę na to, iż istnienie właściwych relacji między rodzicami i dziećmi, a także ich wzajemny szacunek, może niekiedy zapobiec wielu życiowym tragediom.
„Mówi mi młodzież, że rodzice nie szanują ich marzeń. A ja wam powiem coś niesamowitego. Wasi rodzice też mają marzenia. Mają 40 czy 50 lat i też mają marzenia. Też mają rzeczy, które chcieliby osiągnąć; też mają uczucia, których chcieliby doświadczyć. Tak samo jak ty. Chcę ci powiedzieć, żebyś nie zmieniał swojej rodziny, chcę ci powiedzieć, żebyś zmieniał siebie” - mówił do młodzieży Prelegent.
Mariusz Błażewicz, opowiadając o swojej pracy, mówił o tym, że aby pomóc drugiej osobie, trzeba się na tym znać oraz musi być zachowany obiektywizm i bezstronność, bo tylko wtedy można całkowicie pomóc osobie potrzebującej. Jeżeli jest to ktoś znajomy, to można go wesprzeć, czy udzielić rady, ale większej pomocy powinien szukać u kogoś innego, obcego, bardziej kompetentnego.
Popołudnie pierwszego dnia Sympozjum przyniosło bardzo bogatą ofertę warsztatów. W ramach trzynastu grup tematycznych młodzież miała okazję wziąć udział w zajęciach dziennikarskich, muzycznych, plastycznych, a nawet matematycznych. Pełen wrażeń dzień zwieńczył koncert Ryszarda Rynkowskiego zatytułowany Wznieś serce nad zło.
Drugi dzień Sympozjum rozpoczął się od wspólnej Eucharystii w kościele parafialnym, której przewodniczył i homilię wygłosił ks. kan. Wojciech Marszał.
Pierwszemu spotkaniu w ramach Sympozjum przewodniczył ks. dr Romuald Jaworski, psycholog i psychoterapeuta, założyciel Centrum METANOIA, wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Psychologów Chrześcijańskich. Ks. Jaworski w referacie Droga ku pełni życia mówił o tym, jaki scenariusz powinien realizować w swoim życiu każdy człowiek, aby mógł żyć w pełni. Ważnymi punktami takiego scenariusza jest modlitwa, medytacja. „Pamiętajcie, że nikt z nas sam z trudnościami sobie nie poradzi. Dlatego tak jak potraficie, módlcie się. Nie jest ważne, czy odmówisz pacierz, czy wejdziesz do kościoła, czy przeczytasz psalm, czy zadumasz się nad tajemnicą Boga. Ale bądź blisko tego źródła mocy. Ważna jest też medytacja, skupienie. Tylko ten, który potrafi wyciszyć się, zatrzymać się na chwilę, może siebie stworzyć” - mówił Prelegent. O tym, że tematy, które poruszał, były młodzieży bardzo potrzebne, świadczyło wiele pytań zadawanych na zakończenie spotkania.
Oczekując na kolejne spotkanie, młodzież mogła obejrzeć film o Zespole Szkół w Dobrzyniu. Kolejnym prelegentem był zaś Tomek Budzyński, założyciel i lider okrzykniętego w latach 80. najbrutalniejszym zespołem polskiej sceny rockowej zespołu „Siekiera”, obecnie wokalista zespołu „Armia”. W spotkaniu zatytułowanym Szukając sensu życia dzielił się z młodzieżą swoimi poszukiwaniami sensu życia: od młodości w rodzinie, w której - jak powiedział - był wychowywany „w duchu antychrysta” poprzez osiągnięcie statusu gwiazdy rocka i sukcesu medialnego, który jednak nie sprawił, że stał się szczęśliwszy aż po odnalezienie sensu życia przez odkrycie Boga i Jego nieskończonej miłości do człowieka. „Jakie jest najważniejsze pragnienie człowieka? Jakie jest najważniejsze wasze pragnienie?” - pytał Budzyński i odpowiedział: „kochać i być kochanym - to jest najważniejsze pragnienie człowieka”.
„Bardzo ważne jest znalezienie w swoim życiu jakiegoś sensu. Wiadomo, że świat kusi namiastkami szczęścia, rzeczami, które są płytkie i krótkotrwałe, w końcu człowiek później zostaje ze swoją pustką nieszczęśliwy i cierpiący; natomiast ja wierzę w to i doświadczyłem tego, że Bóg daje człowiekowi pełnię szczęścia, że żyjąc w przyjaźni z Bogiem człowiek może być szczęśliwy, że żyjąc w przyjaźni z Bogiem - żyje w przyjaźni z drugim człowiekiem” - powiedział w rozmowie z „Niedzielą” lider „Armii”. Pytany o pomysł zorganizowania w szkole takiego sympozjum jak w Dobrzyniu powiedział: „Trzeba pogratulować takich pomysłów, że młodzież oprócz tego, że uczy się obowiązkowych przedmiotów, słucha różnych ciekawych rzeczy. Wczoraj też - jak słyszałem - był koncert. To niecodziennie się zdarza, za takie rzeczy trzeba płacić, a tu jest za darmo. Za moich czasów czegoś takiego nie było i mogę tylko zazdrościć”.
Kończąc tegoroczne Sympozjum, dyrektor Jerzy Rzekoński już zapowiedział temat kolejnego, przyszłorocznego, który podsunął jeden z tegorocznych prelegentów ks. dr Romuald Jaworski. Zapowiedź, że kolejne, przyszłoroczne sympozjum będzie dotyczyło problemów rodziny, przyjęta została aplauzem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Ojcze nasz” otwiera modlitwę w liczbie mnogiej

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Vatican News

Obraz ulewy i śniegu wyrasta z realiów Palestyny. Deszcz jesienny i wiosenny rozstrzyga o zbiorach, a śnieg na Hermonie i w górach Libanu zasila potoki. Ten fragment zamyka wezwanie z Iz 55 do szukania Pana i do porzucenia drogi grzechu. Prorok Izajasz, w końcowej części księgi pocieszenia wygnańców (rozdz. 40-55), podaje obraz pewności: słowo Pana działa jak woda, która wnika w ziemię, budzi ziarno, daje nasienie siewcy i chleb jedzącemu. Hebrajskie dābār oznacza słowo i wydarzenie. W Biblii to pojęcie obejmuje także czyn, tak jak w opisie stworzenia z Rdz 1. Bóg mówi i zarazem stwarza fakt. Wers 11 używa przysłówka rēqām, „pusto, bez plonu”, w sensie „wrócić z pustymi rękami”. Słowo wraca do Boga jak posłaniec, z wykonanym zadaniem. Stąd w tekście pojawia się „posłannictwo”; w tle stoi czasownik „posłać” (šālaḥ). Pojawia się też „dokonać” (ʿāśāh) i „spełnić pomyślnie” (hiṣlīaḥ). W wygnaniu babilońskim obietnica powrotu brzmiała jak sen. Prorok pokazuje, że ta obietnica ma skuteczność samego Boga. Skuteczność słowa wynika z woli Boga, nie z siły ludzkiej. Bóg prowadzi swoje słowo aż do skutku, tak jak woda prowadzi ziemię do urodzaju. Septuaginta oddaje „słowo” jako logos. To ułatwiło chrześcijańskim czytelnikom widzieć tu zapowiedź Słowa, które przychodzi i przynosi owoc w historii. Obraz mówi także o kolejności. Najpierw słowo przenika, potem rodzi urodzaj. To uczy wytrwałości w słuchaniu i w nawróceniu. Woda działa po cichu, a jednak nieodwołalnie. Tak samo działa słowo Boże w człowieku i wspólnocie. Ono rozszerza zdolność słuchania, porządkuje pragnienia, prowadzi do czynu.
CZYTAJ DALEJ

Portugalia: co druga świątynia w diecezji Leiria-Fatima uszkodzona przez orkany

2026-02-23 17:58

[ TEMATY ]

Fatima

Adobe Stock

Co druga świątynia na terenie diecezji Leiria-Fatima, na środkowym zachodzie Portugalii została w jakiejś formie uszkodzona w następstwie przechodzących od końca stycznia przez Półwysep Iberyjski orkanów. Według portugalskich władz kościelnych większość zniszczeń dotyczy kościołów i kaplic, które straciły w następstwie huraganowych wiatrów dach, okna lub z powodu intensywnych opadów deszczu zostały zalane wodą. Wśród obiektów sakralnych, które ucierpiały na skutek żywiołu są m.in. obiekty znajdujące się na terenie Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie. Według tamtejszego rektoratu łączne straty spowodowane żywiołem przekroczyły tam wartość 2 mln euro.

Przechodzące sukcesywnie od końca stycznia przez Półwysep Iberyjski wichury i powodzie spowodowały nienotowane od ponad pół wieku w Portugalii szkody. W efekcie kataklizmu śmierć poniosło 19 osób, w tym szczególnie w położonym na środkowym zachodzie kraju dystrykcie Leiria. Rząd premiera Luisa Montenegro szacuje szkody wyrządzone przez orkany, szczególnie przez sztormy Katrin i Leonardo, na ponad 5,5 mld euro. Z szacunków organizacji branżowych oraz samorządów wynika jednak, że mogą być one większe. Zdaniem ministra gospodarki Manuela Castro Almeidy same tylko straty wyrządzone na terenach należących do podmiotów gospodarczych wyniosły blisko 1 mld euro, co potwierdzają towarzystwa ubezpieczeniowe.
CZYTAJ DALEJ

Bp Heiner Wilmer nowym przewodniczącym Konferencji Episkopatu Niemiec

2026-02-24 18:15

[ TEMATY ]

Bp Heiner Wilmer

Deutsche Bischofskonferenz

Niemieccy biskupi mają nowego przewodniczącego. Został nim Heiner Wilmer SCJ, biskup diecezji Hildesheim, wybrany przez Konferencję Niemieckiego Episkopatu na trwającej właśnie w Würzburgu wiosennej sesji plenarnej. Przez ostatnie pięć lat przewodniczącym niemieckiego episkopatu był bp Georg Bätzing.

Bp Heiner Wilmer ma prawie 65 lat i pochodzi z północnych Niemiec. W wieku 19 lat wstąpił do Zgromadzenia Księży Najświętszego Serca Jezusowego, czyli sercanów. Od 2007 do 2015 roku był niemieckim prowincjałem, a następne pięć lat przełożonym generalnym tego zgromadzenia. Heiner Wilmer studiował teologię i romanistykę we Freiburgu, Paryżu i Rzymie, uzyskując doktorat z teologii a przez rok pracował także jako nauczyciel niemieckiego i historii w Jesuit High School w Nowym Jorku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję