Przejeżdżając tego roku w marcu przez Leśną k. Lubania, byłam świadkiem uroczystości Drogi Krzyżowej na tamtejszym cmentarzu. Drogę zorganizowali członkowie powstałego niedawno w tym miasteczku stowarzyszenia
osób niepełnosprawnych. Ok. 30 osób z różnego rodzaju schorzeniami narządów ruchu przeszło trasą biegnącą ku górze, nasuwającą porównanie do ewangelicznej Golgoty. Trasa kończyła się na jej szczycie,
przed kaplicą cmentarną. Atmosfera wśród ludzi była podniosła, mimo pogody, która tego dnia była typowo „marcowa”. Motywem całego nabożeństwa było zrozumienie cierpienia. Uczestnikami nabożeństwa
były osoby, którym życie nie szczędzi cierpień i upokorzeń. Na czele procesji, na wózku inwalidzkim wieziony był kilkuletni chłopiec z krzyżem w rękach. Uczestnicy szli z zapalonymi świecami. Widok ludzi
podążających drogą krzyża, którzy sami cierpią, robi na osobach postronnych wrażenie. Tak było ze mną... Szczególnie poruszył mnie chłopiec na wózku. Łukasz - bo jak się dowiedziałam, tak miał na
imię - jest dla mnie osobą, obcą, anonimową. Dowiedziałam się tylko, że chory jest na porażenie mózgowe. Obserwując z boku procesję i idących w niej ludzi, zrodziło się we mnie pytanie: „Gdzie
jest Bóg?”. I natychmiast nasunęła mi się odpowiedź: w cierpiącym. Bóg jest obok mnie. Jest on w małym Łukaszu dźwigającym krzyż. On jest w osobie pchającej wózek... Jak wiele jest podobieństw między
cierpieniem Jezusa, któremu postronny człowiek zdjęty litością pomógł wynieść krzyż na Golgotę, i cierpieniem małego chłopca, jak i człowieka pchającego wózek. Są ludzie, którzy cierpią, ale w tym cierpieniu
znajdują swój cel i potrafią z nim być szczęśliwi, zwłaszcza gdy swoim szczęściem potrafią podzielić się z innymi.
W Siemiatyczach ma odbyć się koncert pt. „Piekielne lato”. W lokalnym ośrodku kultury ma wystąpić zespół Vader. W tej sprawie głos zabrał ks. Jarosław Błażejak, diecezjalny egzorcysta. Kapłan zwraca uwagę na zło, które – jego zdaniem – kryje się pod płaszczykiem muzyki, i apeluje o post o chlebie i wodzie - informuje portal siemiatycze.podlasie24.pl.
W pytaniu tym chodzi zapewne o sytuację, w której rodzice nie chcą ochrzcić swojego dziecka, natomiast chcą tego dziadkowie. To trudna sytuacja. Zmiany, które obecnie zachodzą w społeczeństwie będą prowadziły do tego, że takie sytuacje mogą zdarzać się coraz częściej. Chodzi tu o konflikt między bardzo ważnymi wartościami dotyczącymi wiary. Z jednej strony mamy troskę dziadków o zbawienia dziecka, o przekazanie wiary kolejnemu pokoleniu, natomiast z drugiej - prawo rodziców do wychowania swojego potomstwa według takich wartości, jakie dla nich są istotne.
Wiemy, że choć troska o zbawienie wszystkich ludzi spoczywa na każdym wiernym, szczególnie na członkach rodziny (więc również na babci i dziadku), to jednak w tym przypadku prawo Kościoła staje po stronie prawa rodziców. Kodeks Prawa Kanonicznego reguluje tę sprawę następująco: „do godziwego ochrzczenia dziecka wymaga się, aby zgodę na chrzest wyrazili rodzice lub przynajmniej jedno z nich albo ten, kto ich zgodnie z prawem zastępuje” (kan. 868, § 1). Nie ma więc tu miejsca dla innych osób, nawet tak blisko spokrewnionych jak dziadkowie.
W pytaniu tym chodzi zapewne o sytuację, w której rodzice nie chcą ochrzcić swojego dziecka, natomiast chcą tego dziadkowie. To trudna sytuacja. Zmiany, które obecnie zachodzą w społeczeństwie będą prowadziły do tego, że takie sytuacje mogą zdarzać się coraz częściej. Chodzi tu o konflikt między bardzo ważnymi wartościami dotyczącymi wiary. Z jednej strony mamy troskę dziadków o zbawienia dziecka, o przekazanie wiary kolejnemu pokoleniu, natomiast z drugiej - prawo rodziców do wychowania swojego potomstwa według takich wartości, jakie dla nich są istotne.
Wiemy, że choć troska o zbawienie wszystkich ludzi spoczywa na każdym wiernym, szczególnie na członkach rodziny (więc również na babci i dziadku), to jednak w tym przypadku prawo Kościoła staje po stronie prawa rodziców. Kodeks Prawa Kanonicznego reguluje tę sprawę następująco: „do godziwego ochrzczenia dziecka wymaga się, aby zgodę na chrzest wyrazili rodzice lub przynajmniej jedno z nich albo ten, kto ich zgodnie z prawem zastępuje” (kan. 868, § 1). Nie ma więc tu miejsca dla innych osób, nawet tak blisko spokrewnionych jak dziadkowie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.