Reklama

Duszpasterstwo młodych

Złowieni w sieć miłości Chrystusa

Niedziela częstochowska 24/2004

Lednicka sieć miłości Chrystusa

Lednicka sieć miłości Chrystusa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na Lednicy spotyka się od kilku lat cała młoda katolicka Polska. Z roku na rok coraz więcej młodzieży spędza tę niesamowitą noc Ducha Świętego w miejscu Chrztu Polski. Wielki entuzjazm, liturgiczne misterium i modlitwa - to podstawowe filary lednickiego spotkania. W tym roku było nas znowu o kilka tysięcy więcej. O. Jan Góra przez mikrofon ciągle przekazywał nowe komunikaty: „Jest nas na placu 100 tysięcy”. Za godzinę już nowe obliczenia: „Kochani, teraz jest 160 tysięcy! 160 tysięcy ludzi chce wybrać tej nocy Jezusa jako Pana i Zbawiciela!”. Mimo to nie liczby są najważniejsze. Bohaterem tej nocy był sam Duch Święty. To na Jego cześć wykonywano piękne tańce, wypuszczano w powietrze tysiące balonów, palono ogniska i świece, na Jego cześć cały plac tańczył i wreszcie w Duchu Świętym adorował eucharystycznego Jezusa wystawionego w gigantycznej lednickiej monstrancji.
Z archidiecezji częstochowskiej na Pola Lednickie i w tym roku pojechały setki młodych. O. Kamil Szustak z Jasnej Góry ze swoją grupą studentów oraz z częścią wspólnoty DA „Emaus” jechał autobusem dla VIP-ów. Mieli bowiem na Lednicy ważne zadanie - uroczyście wprowadzić pod Rybę ikonę Matki Bożej Częstochowskiej. I choć diabeł próbował im przeszkadzać w drodze, po drobnej ulicznej kolizji dojechali wreszcie na plac celebry. Miło było słyszeć komentarz o. Jana Góry: „Ojcowie Paulini, wierni stróże Maryi, niosą kopię Cudownego Obrazu Matki Bożej. Towarzyszą im młodzi”. Mimo że DA „Emaus” i DA „Jasna Góra” to dwie różne wspólnoty, zostali tego dnia jakby oficjalnie połączeni więzami przyjaźni. Grupą, która była równie blisko placu spotkania, byli młodzi z Zawiercia pod wodzą ks. Jana Lisieckiego. Jego autobus też miał prawo być blisko Ryby. W parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Zawierciu Ksiądz Jan urządził bowiem ambasadę lednicką, po to aby nieść przesłanie Lednicy młodym ze swojego regionu. Na spotkanie dojechało jeszcze 100 młodych z KSM pod wodzą ks. Marka Batora i 128 studentów z DA „Emaus” z duszpasterzem ks. Andrzejem Przybylskim. Z częstochowskich grup, które zauważyłem na Lednicy, pozwolę sobie wymienić młodzież z Gidel, Myszkowa, Radomska i Częstochowy (m.in. ze św. Wojciecha i Podwyższenia Krzyża Świętego), Wielunia i Działoszyna.
Spotkanie rozpoczęło się od oryginalnego zawiązania wspólnoty. Młodzi z przywiezionych przez siebie sznurków utworzyli gigantyczną sieć. To był symbol zgody na to, aby dać się złowić w sieć miłości Chrystusa. Oczywiście, elektryzującym momentem spotkania była żywa obecność Jana Pawła II. Cały 160-tysięczny plac zamilkł, widząc na telebimie sylwetkę Ojca Świętego. „Czy miłujesz? Czy miłujesz mnie? Czy miłujesz mnie bardziej?” - pytał Papież młodzież polską w imieniu samego Chrystusa. Odpowiedzią były gromkie oklaski. Dzięki łączom satelitarnym obecni byli na Lednicy przedstawiciele Kościoła z różnych stron świata. Z radością można było usłyszeć opinię jednego z francuskich biskupów, który, pozdrawiając zgromadzoną młodzież, nawiązał do VI Światowego Dnia Młodzieży w Częstochowie. „Tamto spotkanie w Częstochowie w 1991 r. miało dla mnie wymiar proroczy - stwierdził. - Stało się zapowiedzią nowych czasów i nowej Europy. Dziś ono się realizuje przez możliwość wspólnego świadczenia o Chrystusie na naszym kontynencie”. Jeszcze kilka razy podkreślono łączność Lednicy z Częstochową i VI Światowym Dniem Młodzieży. Ktoś nawet stwierdził, że Lednica jest po prostu kontynuacją tego wielkiego spotkania młodych w Częstochowie.
Na Lednicy wszystko jest ważne. Tam trzeba wielbić Boga całym sobą, swoim głosem, duchem, sercem, ciałem. Co jest jednak centralnym momentem tych spotkań? O. Jan Góra nigdy nie ma wątpliwości, że te „religijne fajerwerki” mają służyć rzeczy najistotniejszej: „decyzji wyboru Jezusa Chrystusa jako jedynego Pana i Zbawiciela - jest to decyzja o metafizycznym znaczeniu”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zaufanie nie pozostaje uczuciem; ono formuje wybory, styl mowy, relacje

2026-02-13 09:39

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Dzisiejszy fragment wyrasta z mów Jeremiasza do Judy, która szukała oparcia w układach i w sile ludzi. W tle stoi polityka ostatnich dekad królestwa, napięcie między Egiptem i Babilonią oraz pokusa, by bezpieczeństwo zbudować na sojuszach. Prorok mówi o zaufaniu. „Ciało” oznacza tu kruchą ludzką moc, także władzę i pieniądz. Formuła „przeklęty… błogosławiony…” przypomina styl psalmów mądrościowych, szczególnie Ps 1. Tekst zestawia dwa obrazy roślinne. Pierwszy przypomina krzew pustynny rosnący na solnisku. Hebrajskie ʿarʿar wskazuje roślinę stepu, niską i jałową. Taka roślina trwa w miejscu bez stałego źródła, a „dobro” pozostaje poza zasięgiem. Drugi obraz pokazuje drzewo zasadzone nad wodą, z korzeniami sięgającymi potoku. W kraju o wądołach wypełnianych deszczem drzewo przetrwa „rok posuchy” i nie traci liści. U Jeremiasza woda często oznacza Boga jako źródło życia i wierności (por. Jr 2,13). Wers 9 dotyka wnętrza człowieka. Hebrajskie serce (lēb) oznacza ośrodek decyzji i ukrytych motywów. Jeremiasz nazywa to wnętrze podstępnym i trudnym do poznania. W następnym zdaniu Pan mówi o badaniu „nerek”. Hebrajskie kĕlāyôt wskazuje sferę pobudek, tego, co pozostaje zakryte nawet przed samym człowiekiem. Widzimy język sądowy. Bóg „przenika” i „bada”, a potem oddaje według drogi i owocu czynów. Tekst usuwa złudzenie samousprawiedliwienia. Zaufanie nie pozostaje uczuciem. Ono formuje wybory, styl mowy, relacje i sposób używania dóbr. W Wielkim Poście ten fragment prowadzi do rachunku sumienia i do uporządkowania tego, na czym spoczywa nadzieja w dniu próby.
CZYTAJ DALEJ

Różaniec pokutny wokół Poznania

2026-03-05 08:00

[ TEMATY ]

Poznań

Różaniec pokutny

Karol Porwich/Niedziela

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Zbliża się inicjatywa modlitewna "Różaniec wokół Poznania". Na 21 marca organizatorzy przygotowali 14 wytyczonych tras wzdłuż granic Poznania.

Siostra Łucja wyjaśnia, że „pokuta, o którą prosi Bóg, jest następująca: prowadzić życie sprawiedliwe i zgodne z Bożymi przykazaniami; ze wszystkiego czynić ofiary i składać je Bogu. On pragnie, aby wszystkie dusze w taki sposób rozumiały pokutę, ponieważ niektórzy ludzie przez pokutę rozumieją tylko ostre umartwianie się, a nie odczuwają siły i potrzeby codziennej, zwyczajnej pracy nad sobą, wiodą życie »letnie« i pozostają w grzechu. W czasie modlitwy w kaplicy w nocy z czwartku na piątek Bóg do mnie powiedział: »Pokuta – jakiej wymagam – to składanie ofiary z wypełniania codziennych obowiązków i zachowania moich przykazań«. Tak rozumiane wezwanie do pokuty jest szczególnie aktualne i naglące w obecnym czasie, kiedy ludzie tracą ducha ofiary i lekceważą obowiązki wynikające z ich życiowego powołania. Zamiast stawić czoła rzeczywistości, często uciekają od obowiązków. W przypadku małżeństw duch ofiary oznacza wspólne dźwiganie przez męża i żonę ciężarów codzienności”. Pan dał też Łucji drugie przesłanie o pokucie wspólnotowej, publicznej. "Taka jest pokuta i modlitwa, o jakie Pan obecnie najbardziej prosi i jakich wymaga: modlitwa i pokuta publiczna i wspólnotowa,, wraz z unikaniem grzechów, gdyż taka najbardziej ożywia wiarę w duchu nadzieję w duszy i zapala płomień miłosierdzia w sercach. Porusza obojętnych, daje światło niewidomym i przyciąga niedowiarków".
CZYTAJ DALEJ

Wojna w Iranie: biskupi katoliccy ze wszystkich kontynentów apelują o dialog i potępiają akceptowalne „straty uboczne”

2026-03-05 19:11

[ TEMATY ]

apel

wojna

Iran

ABEDIN TAHERKENAREH/PAP

Po nalocie w centrum Teheranu w Iranie, 5 marca 2026 r.

Po nalocie w centrum Teheranu w Iranie, 5 marca 2026 r.

Od Zatoki Perskiej po Australię, od Stanów Zjednoczonych po Amerykę Łacińską, konferencje episkopatów i biskupi ze wszystkich kontynentów w podobny sposób zareagowali na atak zbrojny na Iran. W wielogłosie apeli wybrzmiewa wspólne wołanie: powstrzymać dalszą eskalację, chronić ludność cywilną i przywrócić dyplomacji jej rolę.

W głosie Kościoła na całym świecie rezonują słowa Leona XIV o tym, że „stabilności i pokoju nie buduje się wzajemnymi groźbami ani posługując się bronią, co sieje zniszczenie, ból i śmierć, ale jedynie poprzez rozsądny, autentyczny i odpowiedzialny dialog”. Papież wypowiedział je dzień po amerykańsko-izraelskim ataku na Iran i wszczętej przez niego kontrofensywie. W kolejnych dniach watykański sekretarz stanu przestrzegł, że wojny prewencyjne grożą podpaleniem świata. Kard. Pietro Parolin potępił też „podwójne standardy” społeczności międzynarodowej, gdzie niektóre ofiary cywilne uznaje się za zwykłe „straty uboczne”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję