Od rana kropiło i było pochmurnie. Pomyślałam sobie: „Nie, tak nie może być. To powinien być radosny dzień, a nie smutny. Trzeba ufać Bogu, że da ładną pogodę”. Dzień wcześniej, na próbie
generalnej, wszystkie starałyśmy się bardzo, żeby się nie pomylić i uatrakcyjnić odgrywane role. My, tzn. Druga Lubelska Drużyna Harcerek i Samodzielny Zastęp „Tygrys”, działające w ramach
Stowarzyszenia Harcerstwa Katolickiego „Zawisza” (Federacja Skautingu Europejskiego), byłyśmy zaproszone 29 maja w godzinach popołudniowych do udziału w festynie zorganizowanym z okazji Dnia
Dziecka dla małych mieszkańców Domu Dziecka. Naszym zadaniem było odegranie przedstawienia pt. Kopciuszek z brudnymi nogami. Miałyśmy tremę, toteż nic dziwnego, że podróż do Przybysławic minęła prawie
w kompletnej ciszy. Niebo przejaśniało się coraz bardziej. Dzieci bardzo się ucieszyły na nasz widok. Po przywitaniu urządziłyśmy z dziećmi podchody. Jedna grupa wyruszyła, by się schować, a druga po
jakimś czasie pobiegła w pościg, kierując się strzałkami. Było to bardzo emocjonujące. Wreszcie ktoś dostrzegł wystającą z wysokiej trawy głowę. „Tam są!” - krzyknął. Podchody się skończyły,
ale wszyscy byli bardzo zadowoleni.
Kiedy wróciliśmy do Domu Dziecka, rozpoczęły się konkursy i zabawy. My w tym czasie przygotowywałyśmy się do przedstawienia. Nasza wersja Kopciuszka różniła się od tradycyjnej tym, że zawierała wiele
sytuacji komicznych. Do takich należała scena ukazania się Kopciuszka w worku, z którego tytułowa bohaterka wyskakiwała, czy ukazanie brudnej nogi, gdy spada z niej pantofelek. Dzieci śmiały się w głos.
Były zachwycone. Po przedstawieniu było malowanie twarzy i konkursy. Ostatnim punktem programu było ognisko, na którym nie brakło pysznych kiełbasek i wspólnych śpiewów. Trudno było nam się żegnać z dziećmi,
z którymi zdążyłyśmy się już bliżej poznać, a nawet zaprzyjaźnić się. Przyrzekłyśmy sobie, że jeszcze tu wrócimy i znów będziemy się wspólnie bawić.
Każde spojrzenie Maryi coś odsłania: Boga, człowieka, drogę. W maju zapraszamy Cię do zatrzymania się przy 31 takich spojrzeniach. Dziś zobacz jedno z nich.
Maryja pyta. I to jest ważne. Wiara nie polega na tym, żeby nie mieć pytań. Polega na tym, żeby zadawać je Bogu, a nie tylko sobie. Są pytania, które zamykają. I są takie, które otwierają drogę. To jedno z nich.
Nasze dzisiejsze spotkanie zacznijmy od prostej ale jakże pięknej i głębokiej prawdy: iść przez życie z Maryją, to iść najpewniejszą drogą do Jezusa. Zachęta do Jej kultu nie jest tylko kultywowaniem tradycji, ale otwarciem drzwi do domu, w którym każdy z nas jest oczekiwany. Maryja uczy nas, jak przyjmować Bożą wolę z ufnością, nawet gdy po ludzku brakuje nam sił.
Dziś znów chcemy oddać Jej nasze troski, radości i codzienne trudy. Ze śpiewem Litanii loretańskiej udajemy się z Hrubieszowa do Leżajska, położonego w pięknej Archidiecezji Przemyskiej, bo przecież nasza duchowa wędrówka prowadzi nas konkretnym szlakiem. Zostawiamy zatem za sobą piękny, kresowy Hrubieszów – miasto o bogatej historii i głębokiej wierze – by skierować kroki do Leżajska. To tutaj, w cieniu potężnej bazyliki, od wieków bije serce Podkarpacia. W tym świętym miejscu, pod troskliwą opieką znanych nam już Ojców Bernardynów, króluje Matka Boża Pocieszenia.
Podpalono kościół, doszło również do ataku na dom zakonny i przedszkole. To kolejny akt przemocy ze strony dżihadystów w Cabo Delgado w Mozambiku, gdzie od ponad ośmiu lat trwa wojna, która dotychczas pochłonęła ponad 6 200 ofiar i spowodowała wysiedlenie ponad 1,3 miliona osób, a której media nie poświęcają wiele miejsca. O kolejnym ataku opowiedziała „Avvenire” s. Laura Malnati, przełożona prowincjalna Sióstr Misjonarek Kombonianek w tym kraju.
Według relacji siostry zakonnej, po południu w czwartek 30 kwietnia bojownicy z lokalnej grupy powiązanej z fundamentalistycznym ugrupowaniem samozwańczego Państwa Islamskiego (IS) i działającej od 2017 roku - zaatakowali wioskę Meza w dystrykcie Ancuabe, w północnej prowincji Cabo Delgado. „Podpalili budynki we wsi” - zrelacjonowała wstrząśnięta siostra. „Na szczęście księża zostali ostrzeżeni na czas i zdołali opuścić Mezę, zanim przybyli terroryści” - dodała. Terroryści zniszczyli również kilka domów, a także podpalili niektóre budynki parafii. Parafia ta, poświęcona św. Ludwikowi Marii Grignon de Montfort i zbudowana w 1946 r., jest uważana za symbol obecności katolickiej w regionie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.