Reklama

W Burzynie, nad Biebrzą

Niedziela łomżyńska 32/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Parafia pw. Trójcy Przenajświętszej w Burzynie nie należy do parafii największych. Położona jest na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego, pomiędzy Wizną a Jedwabnem. Dojazd nie jest łatwy, parafia składa się z wielu wiosek. Od przeszło 20 lat duszpasterzuje tutaj ks. Stanisław Bokiniec.

15 czerwca br. parafię burzyńską odwiedził bp Stanisław Stefanek. Było to w kilka dni po odpuście parafialnym. Gdy przyjechał do Burzyna, witali go licznie zgromadzeni parafianie i goście, młodzież oczekująca na bierzmowanie, tegoroczne dzieci pierwszokomunijne oraz jak zawsze radosny i serdecznie uśmiechnięty proboszcz - ks. Stanisław Bokiniec. Wszyscy uroczyście weszliśmy do świątyni, a dom Boży to szczególny, bowiem oddany do kultu w dniu inauguracji pontyfikatu Ojca Świętego Jana Pawła II - 22 października 1978 r. Jak powiedział komentujący całą uroczystość wikariusz biskupi - ks. prał. Jan Sołowianiuk, świątynia tego dnia miała wygląd szczególny, poprzez przywrócenie do kultu i pobłogosławienie odrestaurowanych stacji drogi krzyżowej, pochodzących z poprzedniego kościoła, oraz oddanie do użytku nowo umeblowanej zakrystii oraz odnowionej polichromii. Ten duży trud parafian i proboszcza o piękno parafialnego kościoła dostrzegł na samym początku biskup Stanisław i pobłogosławił. Kilkuletnia praca organizacyjna ks. Stanisława Bokińca i trud finansowy parafian został uświęcony biskupim błogosławieństwem i włączony w celebrację Eucharystii.

Po uroczystym błogosławieństwie biskup Stanisław skierował swoje słowo do młodzieży, której następnie udzielił sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej.

Bóg w ciągu naszego życia daje nam wiele darów, skarbów, które nosimy w sobie jak naczynia gliniane. Te skarby to: łaska Boża, życie Boże, dziecięctwo Boże, ludzka godność. Nasza zaś kruchość polega nie tylko na naszych fizycznych słabościach, np. nie najlepszym zdrowiu, lecz na naszej grzeszności i duchowej ułomności. Ta ułomność to, jak zauważa św. Paweł w Liście do Koryntian, podziały, niezgoda, kłótliwość, bariery wewnętrzne. Pan Jezus jednak nie zniechęca się naszą kruchością, wskazuje nam błędy, byśmy je poprawiali, wspomaga łaską, byśmy się nie zniechęcali i daje nam nadal swoje skarby.

Bóg nie pobłaża naszej kruchości. Nie mówi: "Nic się nie stało. Rób jak uważasz". Bóg tak nie mówi, bo Bóg się nami interesuje, zależy Mu na nas, kocha nas i dlatego wymaga. To człowiek w imię fałszywej tolerancji może mówić: "Rób, co chcesz - byleś zapłacił, bylem ja na tym zarobił, byle był z ciebie zysk". Ale człowiekowi tak mówiącemu nie zależy na naszym dobru.

Boża miłość, która wymaga, skierowuje nas na krzyż. Bowiem praca nad słabościami, nad kruchością, grzesznością jest trudem i jest drogą krzyżową. Odnowione i pobłogosławione stacje drogi krzyżowej niech będą pomocą w pracy nad własnym sercem, w które Bóg tak obficie, jak w gliniane naczynia wlewa swoją łaskę.

Biskup Stanisław nie tylko słowem, ale także sakramentalnym znakiem bierzmowania umocnił burzyńską młodzież - ich serca przechowujące Boże skarby. Każdy otrzymał krzyż, katechizm i zbiorek przemówień Jana Pawła II do młodzieży.

Jest dużo piękna w nadbiebrzańskiej ziemi. Pielęgnowane są tradycje patriotyczne i narodowe. Cieszy zatem, że jest tutaj wielu ludzi, otwartych na piękno wewnętrzne, które wyraża się w trosce o świątynie, w trosce o wiarę od wieków tutaj wyznawaną, wiarę, która przez Ducha Świętego jest wciąż wlewana w serca słabe, ale umacniane łaską.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

św. Katarzyna ze Sieny - współpatronka Europy

Niedziela Ogólnopolska 18/2000

[ TEMATY ]

św. Katarzyna Sieneńska

Giovanni Battista Tiepolo

Św. Katarzyna ze Sieny

Św. Katarzyna ze Sieny
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju. Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie widoczne. Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów. Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej. Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć, energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe. Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących. Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście, Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy życia. Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina, umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie. Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała, że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie, gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy. Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie - Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc, czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby " wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety, chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską. Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl o niej". Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj, przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze 30 lat, kiedy tak pisała! Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne. Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła. Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański, dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział apostołów pod sztandarem świętego krzyża. Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego Mistrza.
CZYTAJ DALEJ

Jezusowe zaproszenie!

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Graziako

Rozważania do Ewangelii Mt 11, 25-30.

Środa, 29 kwietnia. Święto św. Katarzyny ze Sieny, dziewicy i doktora Kościoła, patronki Europy.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV zachęca młodych Polaków do odważnej odpowiedzi na wezwanie Boże

2026-04-29 12:37

[ TEMATY ]

Leon XIV

młodzi Polacy

zachęca

odważna odpowiedź

wezwanie Boże

Vatican Media

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Do obchodzonego w Polsce Dnia Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego w czasie II wojny światowej nawiązał papież pozdrawiając Polaków podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Zachęcił do modlitwy za wstawiennictwem męczenników za młodych, aby odważnie odpowiadali na Boże wezwanie

Oto słowa Ojca Świętego skierowane do pielgrzymów polskich:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję