Druga część Spider-Mana wydaje się lepsza od pierwszej. Ekranizacja popularnego komiksu została zrealizowana pomysłowo i dynamicznie. W Ameryce film bije rekordy frekwencji, spowodowanej - jak się
wydaje - możliwością niezwykłej identyfikacji młodej publiczności z postacią głównego bohatera.
Peter Parker jest sympatycznym i ujmującym chłopcem, pracującym i uczącym się, który zamienia się w mitycznego Spider-Mana, aby ratować ludzi w potrzebie. W drugiej części filmu Peter przeżywa konflikt
moralny: czy ma powiedzieć zakochanej w nim przyjaciółce kim jest i stać się normalnym człowiekiem, czy nadal pełnić służbę jako nadzwyczajny heros? Dylemat ten staje się tym bardziej poważny, że bohater
musi stanąć do walki z potworem - efektem nieudanego eksperymentu szalonego naukowca. Dr. Octavius pragnie bowiem zniszczyć Nowy Jork i podporządkować sobie ludzi.
Mamy tu więc wątek rodem z literatury i kina fantastycznego: krytykę pychy ludzi nauki, którzy swoimi uczynkami powodują katastrofy. W prosty sposób autorzy nawiązują do aktualnego strachu przed zagrożeniem
terrorystycznym i pomagają ów strach rozładować. Tytułowy Spider-Man jest postacią bajkową i mitologiczną, uosabia najlepsze cechy człowieka - heroizm i poświęcenie dla dobra ogółu.
Niektórzy widzowie uważają, że filmy zrealizowane na podstawie komiksów są zbyt bajkowe i infantylne. Jednakże mają one niepodważalną zaletę - w prosty sposób dają rozrywkę i niosą pozytywne
przesłanie.
Źródła watykańskie zdementowały doniesienia o planowanym poddaniu Leona XIV immunoterapii po operacji płuc. Jak podała 25 października agencja Adnkronos, badania histologiczne i molekularne potwierdziły ogniskowy charakter gruczolakoraka, a ocena onkologiczna wykazała, że dodatkowe leczenie nie jest konieczne.
Spekulacje o zastosowaniu pembrolizumabu przez co najmniej trzy lata w celu zmniejszenia ryzyka nawrotu choroby opublikował wcześniej brazylijski serwis GloboNews, powołując się na źródła ze szpitala Gemelli.
W opactwie mniszek benedyktynek w Staniątkach realizowane są zdjęcia do polsko-amerykańskiego filmu „Między ciszą a szeptem”, opowiadającego o życiu św. siostry Faustyny Kowalskiej. W tytułową postać wcieli się Maria Kowalska, a bł. ks. Michała Sopoćkę zagra amerykański aktor Neal McDonough. Reżyserem produkcji jest Michał Kondrat.
O wyborze opactwa na miejsce realizacji filmu poinformowały benedyktynki ze Staniątek za pośrednictwem mediów społecznościowych. „Trochę nie do pomyślenia, ale właśnie nasz klasztor został wybrany na realizację filmu o tej niezwykłej Apostołce Bożego Miłosierdzia” - napisały siostry, udostępniając informację przekazaną przez producenta.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.