Na wschodnim transepcie nowej licheńskiej świątyni, tuż za figurami czterech Ewangelistów, widnieje tabliczka z czerwonego marmuru, na której złociste litery tworzą następujący napis: Otylia Jędrzejczak
- Olimpijka Sydney 2000 - Ruda Śląska.
„Po każdym ważnym występie staram się na kilka dni pojechać do sanktuarium Matki Bożej w Licheniu. Mam tam swoją tabliczkę. To moje ukochane miejsce. Mogę się tam wyciszyć i nabrać dystansu do wszystkiego.
Droga Krzyżowa, którą zawsze odprawiam, będąc w Licheniu, dodają mi sił” - powtarza w udzielanych ostatnio wywiadach multimedalistka z Aten. Otylia podkreśla, że w jej życiu wiara jest czymś
bardzo ważnym, stanowi podstawę wszystkich sukcesów.
Młoda mistrzyni modli się nie tylko przed zawodami: czyni to codziennie. Gdy stoi na podium zwycięzców i słyszy Jeszcze Polska nie zginęła, dziękuje Bogu, że dał jej taką chwilę. Otylia Jędrzejczak
pojawia się w Licheniu zawsze incognito, nigdy nie robi rozgłosu ze swego przyjazdu. Podobnie zresztą jak inni słynni Polacy, którzy do licheńskiego sanktuarium pielgrzymują coraz częściej.
Każde spojrzenie Maryi coś odsłania: Boga, człowieka, drogę. W maju zapraszamy Cię do zatrzymania się przy 31 takich spojrzeniach. Dziś zobacz jedno z nich.
Nie wszystko trzeba mówić.
Nie wszystko trzeba wyjaśniać.
Dyskrecja to forma miłości.
Chroni drugiego człowieka.
Maryja jest obecna — ale nienarzucająca się.
W niedzielę, 24 maja, parafia Świętego Ducha w Chełmie gościła bp. Artura Mizińskiego.
Ksiądz biskup odwiedził parafię w ramach odbywającej się co 5 lat wizytacji kanonicznej. Przewodniczył dorocznym uroczystościom odpustowym na Zesłanie Ducha Świętego, spotkał się ze wszystkimi wspólnotami i grupami działającymi przy parafii, udzielił sakramentu bierzmowania młodzieży oraz odwiedził chorego parafianina.
Jeszcze kilka tygodni temu wielu polityków i komentatorów traktowało fałszywe alarmy jako internetowy trolling, głupi „żart” albo pretekst do drwin lub uderzenia w prawicę. Problem w tym, że coraz mniej w tej historii wygląda na przypadek, a coraz więcej na świadomą eskalację i testowanie państwa. I to w sposób wyjątkowo niebezpieczny.
Najpierw alarmy dotyczące dziennikarzy Telewizji Republika. Potem domu Jarosława Kaczyńskiego, siedziby telewizji WPolsce24, a na końcu mieszkanie rodziny prezydenta Karola Nawrockiego. Nie chodzi już wyłącznie o same zgłoszenia. Najbardziej niepokojące jest coś innego: sprawcy działają tak, jakby znali procedury służb i potrafili reagować na ich działania niemal w czasie rzeczywistym.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.