Reklama

Polska

Abp Jędraszewski apeluje o przywrócenie właściwej rangi szkolnej historii

[ TEMATY ]

historia

szkoła

biskup

Ks. Mariusz Wojturski

Mszy św. dziękczynnej przewodniczył abp Marek Jędraszewski; od lewej bp Adam Lepa, od prawej ks. prał. Ireneusz Kulesza

Mszy św. dziękczynnej przewodniczył abp Marek Jędraszewski; od lewej bp Adam Lepa, od prawej ks. prał. Ireneusz Kulesza

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

O przywrócenie właściwej rangi nauczania historii w szkołach upomniał się dziś abp Marek Jędraszewski. Metropolita łódzki przewodniczył mszy świętej w bazylice archikatedralnej w Łodzipodczas obchodów Święta Niepodległości. Abp Jędraszewski przypomniał w homilii trwającą wiele pokoleń walkę o niepodległość Polski. "Z punktu widzenia socjologicznego, sześć kolejnych pokoleń Polaków, którzy mieli niestety prawo i obowiązek powtarzać za Mickiewiczem: urodzony w niewoli, okuty w powiciu" - przypominał hierarcha.

Zaznaczał jednocześnie, że walka o wolność Polski była i jest wielopokoleniowa. „Z pokolenia na pokolenie, z ojca na syna, przechodzi ten szczególny, zbiorowy obowiązek – by Polskę strzec. A jeśli trzeba oddać życie, jak owe kamienie rzucane na szaniec, to w świetle tej szczególnej sztafety pokoleń, tego dziedzictwa, które przechodzi jako skarb najświętszy, trzeba zrozumieć kolejne po 1918 roku zmagania o Ojczyznę" - mówił dalej abp Jędraszewski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Święto Niepodległości to nie tylko okazja do wspominania historii, ale również podkreślania miłości do Ojczyzny. „Jakże pod tym względem wymowne są strofy, które pisał kardynał Karol Wojtyła: »Wolność stale trzeba zdobywać, nie można jej tylko posiadać. Przychodzi jako dar, utrzymuje się, jako zmaganie. Dar i zmaganie wpisują się w karty ukryte, a przecież jawne. Całym sobą płacisz za wolność, więc to wolnością nazywaj, co możesz płacąc, ciągle na nowo posiadać. Tą zapłatą wchodzimy w historię i dotykamy jej epok. Którędy przebiega dział pokoleń między tymi co niedopłacili, a tymi co musieli nadpłacić? Po której jesteśmy stronie?«" - cytował abp Jędraszewski.

Metropolita łódzki podkreślał, że to pytanie, stawiane Polakom w latach 70. minionego stulecia, wraca dzisiaj z całą dramatycznością. "Po której stronie jesteśmy, gdy chodzi o wolność. Po której jesteśmy stronie, gdy chodzi o to, ile za tę wolność i zmaganie o nią płacimy? Czy pośród tych, którzy niedopłacają, czy pośród tych, którzy muszą nadpłacić? Żeby bilans wychodził na tyle pozytywny, by Polska trwała i nie uległa" - zastanawiał się hierarcha.

Abp Jędraszewski przypomniał również katastrofę smoleńską. "Wielkie zmaganie o pamięć, które stało się jakże tragicznie wymowne 10 kwietnia 2010 roku. Wielkie zmaganie o pamięć, które przechodzi na nas. Jakże w tym momencie nie upomnieć się o to, aby przywrócić właściwą rangę nauczania historii w naszych szkołach" - apelował hierarcha. Jest to niezbędne, tłumaczył, "aby echa przeszłości, niekiedy tragicznej, ale bardzo często chlubnej, docierały do nas, do dzisiejszej młodzieży i współcześnie uczęszczających do szkół dzieci. Właśnie po to, by rozumieli, że ojczyzna jest kochana i musi być kochana, a miłość do niej jest święta. To wielkie zobowiązanie, które spoczywa na nas wszystkich. Właśnie tam, gdzie przychodzi nam żyć, pracować i dawać świadectwo" - mówił abp Jędraszewski.

2012-11-12 08:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nieśwież Radziwiłłów

Niedziela rzeszowska 42/2016

[ TEMATY ]

historia

kresy

zabytki

Zdjęcia: M. i M. Osip-Pokrywka

Dziedziniec pałacowy

Dziedziniec pałacowy
Historia miasta od połowy XVI wieku była związana z potężnym litewskim rodem magnackim. Pierwszym panem na Nieświeżu, który się tu osiedlił, był Mikołaj Radziwiłł, zwany Czarnym. W 1586 r. jego syn książę Mikołaj Krzysztof Radziwiłł w porozumieniu z braćmi Albrechtem i Stanisławem uzyskali od króla Stefana Batorego przywilej ustanawiający po wsze czasy ordynację rodową. Ród Radziwiłłów był bardzo liczny i zarazem w swym usposobieniu niezwykle barwny, dlatego dla rozróżnienia głównych przedstawicieli przyjęło się nadawać im dodatkowe przydomki będące ulubionymi ich powiedzonkami. Stąd jako kolejni panowie Nieświeża przewijają się magnaci określani zdrobniałymi zwrotami: Sierotka, Panie Kochanku, Rybeńka, itp.
CZYTAJ DALEJ

Manifestacja "Stop zalewaniu Polski migrantami przez Niemcy" w Gubinie

2025-04-05 17:39

[ TEMATY ]

manifestacja

PAP/Lech Muszyński

W przygranicznym Gubienie odbył się protest pod nazwą „Stop zalewaniu Polski migrantami przez Niemcy”, podczas którego zgromadzeni manifestanci domagali się obrony szczelności polskich granic, a także zmiany polityki rządu w tej sprawie.

Tutaj, w Gubinie, jak w Słubicach, Zgorzelcu, tutaj dokonuje się akt bezprawia ze strony Niemiec, którzy narzucają Polakom nielegalnych migrantów, wpychając ich do Polski, destabilizując państwo polskie i narażając nas wszystkich na utratę bezpieczeństwa i spokoju, z którego przecież Polska słynie — mówił.
CZYTAJ DALEJ

Franciszek i s. Francesca - nieoczekiwane spotkanie papieża z 94-letnią zakonnicą

2025-04-06 17:32

[ TEMATY ]

spotkanie

Watykan

papież Franciszek

Bazylika św. Piotra

s. Francesca

Włodzimierz Rędzioch

Widok pustej Bazyliki św. Piotra robi duże wrażenie

Widok pustej Bazyliki św. Piotra robi duże wrażenie

Siostra Francesca Battiloro przeżyła największą niespodziankę swojego życia w wieku 94 lat, z których 75 lat spędziła jako wizytka za klauzurą. „Poprosiłam Boga: 'Chcę spotkać się z papieżem'. I tylko z Nim! Nikt inny... Myślałam, że to niemożliwe, ale to Papież przyszedł się ze mną spotkać. Wygląda na to, że kiedy Go o coś proszę, Pan zawsze mi to daje...”. Podczas pielgrzymki z grupą z Neapolu, s. Francesca Battiloro, siostra klauzurowa modliła się dzisiaj w Bazylice św. Piotra, gdy nagle spotkała papieża.

Zakonnica, która wstąpiła do klasztoru w wieku 8 lat, złożyła śluby w wieku 17 lat, w czasie, gdy jej życie było zagrożone z powodu niedrożności jelit. Dziś opuściła Neapol wczesnym rankiem z jednym pragnieniem: przeżyć Jubileusz Osób Chorych i Pracowników Służby Zdrowia w Watykanie. Wraz z nią przyjechała grupa przyjaciół i krewnych. Poruszająca się na wózku inwalidzkim i niedowidząca siostra Francesca - urodzona jako Rosaria, ale nosząca imię założyciela Zakonu Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny św. Franciszka Salezego, który, jak mówi, uzdrowił ją we śnie - chciała przejść przez Drzwi Święte Bazyliki św. Piotra. Biorąc pod uwagę jej słabą kondycję, pozwolono jej przeżyć ten moment całkowicie prywatnie, podczas gdy na Placu św. Piotra odprawiano Mszę św. z udziałem 20 000 wiernych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję