W miesiącu wrześniu w różnych seminariach diecezjalnych rozpoczyna się tzw. kurs wstępny. Uczestnikami takiego kursu są przyjęci na I rok studiów nowi klerycy. Przyjeżdżają do Seminarium, trochę
wcześniej niż wszyscy alumni, aby modlić się oraz zapoznać z przyszłym kleryckim życiem. Zanim jednak młody człowiek znajdzie się we wspólnocie diecezjalnego Seminarium Duchownego jego decyzja poprzedzona
jest modlitwą i długim namysłem.
Nieraz jest to decyzja trudna. Często nie akceptowana przez rodziców, budząca zdziwienie kolegów i przyjaciół. Jak to się stało, że wybrałeś seminarium? -pytają przyjaciele i najbliżsi. Trudno wtedy
odpowiedzieć jednym zdaniem. Ci, którzy są naprawdę powołani wiedzą, iż u początku drogi do Chrystusowego kapłaństwa ukryta jest tajemnica Bożego wezwania. Powołanie młodego człowieka wzrasta najpierw
w domu rodzinnym, potem w Kościele parafialnym. W następnym etapie powołanie takie dojrzewa w Seminarium. W naszym kraju przyzwyczailiśmy się do dużej liczby powołań, ale czy zastanawialiśmy się skąd
się one biorą? Kiedy udzielamy odpowiedzi na takie pytanie można stwierdzić, że powołanie młodego człowieka do kapłaństwa może być wymodlone. Należy pamiętać, że powołanie jest darem Boga, ale możemy
ten dar również wyprosić. Nie tylko dla siebie. Można być pewnym, że Pan Bóg życzy sobie takiej modlitwy. „Proście Pana żniwa aby wyprawił robotników na swoje żniwo” (Mt 9,38), pouczał
tłumy Jezus Chrystus. Tak właśnie można wyjaśnić, dlaczego z rodziny, z której nikt by się tego nie spodziewał, ktoś trafił do Seminarium.
Taką osobą modlącą się o powołanie syna może być matka lub ojciec, rodzice chrzestni, dziadkowie, ktoś z dalszej rodziny, a może zwyczajnie modlitwa Kościoła. Tyle osób modli się o powołania: siostry
zakonne, członkowie kół żywego różańca, wierni podczas niedzielnych Eucharystii. W naszej diecezji szczególnie w pierwsze Niedziele miesiąca. Tym, którzy dziwią się, jak to się stało, że zostali powołani,
że to właśnie oni usłyszeli głos Chrystusa, trudno byłoby powiedzieć kto wymodlił im powołanie. Apostołowie Chrystusa też pewnie zadawali sobie pytanie, dlaczego akurat mnie wybrał abym stał się jego
uczniem? Dlaczego zatrzymał się w moim domu, zaczął ze mną rozmawiać kiedy byłem zajęty moimi sprawami? Dlaczego chciał zmienić moje życie? Można odpowiedzieć w imieniu Apostołów i słowami jednego z nich
-„S podobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją” (Gal 1,15). Spodobało się Bogu bez żadnej uprzedniej zasługi wybrać właśnie tego, a nie innego
człowieka i powołać go do głoszenia Ewangelii.
Księdzu Biskupowi Łowickiemu Andrzejowi Dziubie bardzo zależy na modlitwie o powołania oraz za już powołanych kleryków z naszej diecezji. Z tego powodu z inicjatywy Księdza Biskupa w każdy drugi poniedziałek
miesiąca o godz. 18.00, alumni oraz księża z Wyższego Seminarium Duchownego w Łowiczu, będą się o nie modlić podczas Mszy św. odprawianej w Katedrze Łowickiej. Eucharystia sprawowana w kościele katedralnym
będzie też dziękczynieniem składanym Bogu za dobroczyńców Seminarium.
Inicjatywa sprawowania Eucharystii w Katedrze Łowickiej ma przypomnieć o ważności modlitwy o powołania. Do uczestnictwa w niej zaproszeni są wszyscy wierni. W każdy poniedziałek wieczorem w seminarium
Łowickim odprawiana jest Msza św. gregoriańska, a więc po łacinie. Wtedy to, wspólnota seminaryjna modli się o nowe powołania dziękuje Bogu za dobroczyńców wspierających tę wspólnotę duchowo i materialnie.
Zwyczaj ten będzie kontynuowany i rozszerzony w Katedrze Łowickiej. W imieniu Księdza Biskupa, Proboszcza Katedry a także Seminarium Duchownego zapraszamy do wspólnej modlitwy. Pierwsza Msza św. zostanie
odprawiona dnia 11 października br. o godz. 18.00. Będzie jej przewodniczył biskup łowicki Andrzej F. Dziuba. W kolejne dwa poniedziałki miesiąca Eucharystii będą przewodniczyć członkowie Kapituły Kolegiackiej
Łowickiej. Serdecznie zapraszam do wspólnej modlitwy.
Ks. Mirosław Jacek Skrobisz - rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Łowiczu
Pierwszy List Jana prowadzi do świadectwa apostolskiego. Apostołowie głoszą to, co usłyszeli, zobaczyli, oglądali własnymi oczami i czego dotykały ich ręce. Wiara wyrasta z Wcielonego Słowa życia. Ewangelia ma smak spotkania. Bóg wszedł w historię. Dał się usłyszeć. Dał się zobaczyć. Dał się dotknąć.
Cmentarz w Zagórzu należy do największych i najstarszych nekropolii w Sosnowcu. Spoczywa na nim wiele pokoleń mieszkańców zasłużonych dla rozwoju miasta oraz Zagłębia. Wśród wielu grobów sosnowieckich intelektualistów są groby znanych lekarzy. Wymienić tu należy grób rodziny Wrzosków, w którym spoczywa znany w całym kraju i na świecie prof. med. Adam Wrzosek. Niedaleko od podupadającej kapliczki - grobowca rodziny Wrzosków, przy tej samej alejce znajduje się grób innego lekarza - Aleksandra Widery.
Dziś postać ta nie byłaby znana, gdyby nie powieść Stefana Żeromskiego rozgrywająca się w Zagłębiu Dąbrowskim, a zatytułowana Ludzie bezdomni. Powieść ukazała się drukiem na rok przed śmiercią Widery, a losy głównego bohatera dr. Tomasza Judyma zbiegają się z działalnością i sytuacją życiową Aleksandra. Stąd powszechne mniemanie, iż dr Widera był pierwowzorem Judyma. Aleksander Widera znany był z tego, iż z wielkim oddaniem i gorącym sercem spieszył z pomocą chorym robotnikom i górnikom Sosnowca oraz biedakom z Zagórza. Zmarł w wieku 35 lat. Nie założył rodziny. Nie pozostawił po sobie najbliższych. Dlatego też grobowiec na zagórskim cmentarzu wybudowany został kilka lat po jego śmierci staraniem dyrekcji sosnowieckiego oddziału Towarzystwa Lekarskiego. Wydaje się, że wybudowanie grobowca było wynikiem ukazania się w roku 1900 powieści Stefana Żeromskiego Ludzie bezdomni. "Zmieniające się czasy, rewolucyjne utarczki z początku XX w., I wojna światowa, II wojna światowa, później odbudowa kraju sprawiły, że o doktorze Widerze i jego grobie prawie zapomniano. Wprawdzie starzy mieszkańcy Zagórza opowiadali, że na cmentarzu jest pochowany słynny doktor, to jednak po upływie prawie całego wieku nikt tym grobem się nie opiekował" - wyjaśnia dr Emilian Kocot.
Przełom nastąpił w roku 1996, kiedy w prasie ukazał się artykuł o tym, że wandale przewrócili okazały krzyż z czarnego marmuru na grobie doktora Aleksandra Widery. Wówczas Zarząd Sosnowieckiego Koła Polskiego Towarzystwa Lekarskiego z proboszczem parafii św. Joachima, ks. Stanisławem Kocotem, i Zarządem Cmentarza postanowili odrestaurować zniszczony działaniami atmosferycznymi i rękami wandali grobowiec.
W aktach parafialnych odnaleziono akt zgonu doktora Aleksandra Widery. Odbudowano rozsypujące się fundamenty grobowca, na nowo ustawiono na wysokim cokole przewrócony, lecz na szczęście nieuszkodzony krzyż. Na płycie nagrobkowej umieszczono granitową tablicę z napisem: "Dobro człowieka najwyższym prawem. Doktorowi Judymowi i ku pamięci potomnym Sosnowieckie Koło Polskiego Towarzystwa Lekarskiego w 90. rocznicę powstania Towarzystwa Lekarskiego Zagłębia Dąbrowskiego 1997 r.". 20 listopada 1997 r. biskup sosnowiecki Adam Śmigielski SDB poświęcił odnowiony grobowiec. Uroczystość zgromadziła liczne grono lekarzy z całego Zagłębia oraz władze miasta.
Grobowiec doktora Widery znajduje się przy tej samej alei, co zbiorowa mogiła robotników poległych w 1905 r. podczas strajku w Hucie Katarzyna w Sosnowcu. Nieco dalej, w kierunku wschodnim, po prawej stronie z daleka widać wysoki, z czarnego marmuru krzyż spoczywający na granitowym bloku. Widnieje tam napis: "Śp. Aleksander Widera - lekarz zakładów Towarzystwa Sosnowieckiego. Zm. D. 29 maja 1901 r. w wieku lat 35. Śp. Janina Widera. Zm. D. 18 października 1897 r. przeżywszy lat 18". Dawniej na płycie nagrobnej znajdowały się w narożach cztery graniaste, wysokie cokoły z piaskowca połączone grubym, stalowym, ozdobnym łańcuchem. Dzisiaj grobowiec ten jest jednym z pomników kultury i przypomina o szczytnych hasłach zawodu lekarskiego. Oby znalazło się jak najwięcej naśladowców doktora Widery.
W Menlo Park (Kalifornia) w seminarium wyższym św. Patryka w tegorocznych rekolekcjach dla przyszłych kapelanów wojskowych w amerykańskiej armii wzięło udział 38 księży i seminarzystów.
Takie spotkania organizowane są dwa razy w roku przez Biuro Powołań Archidiecezji dla Sił Zbrojnych jako część kampanii, która ma stawić czoło niewystarczającej liczbie księży katolickich w czynnej służbie. W 4-dniowych rekolekcjach (09 -12.04) spośród rekordowej liczby 38 uczestników, którzy chcą chcą zostać kapelanami, 15 chce służyć w lotnictwie, 8 w marynarce, a 7 w piechocie. Pozostali nie dokonali jeszcze wyboru rodzajów broni. Dyrektor Biura Powołań, emerytowany kapelan wojskowy ks. Paul-Anthony Halladay, na którego powołuje się agencja ZENIT, nazywa te przypadki „powołaniem w powołaniu”, bo o chodzi o księży, którzy czują się również powołani do służby w wojsku, dla żołnierzy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.