Reklama

Kino

Nikifor na ekranie

Niedziela warszawska 41/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mój Nikifor w reżyserii Krzysztofa Krauzego jest jednym z najbardziej niezwykłych filmów polskich ostatnich lat. Autor współczesnych dramatów sensacyjnych zrealizował tym razem utwór o ostatnich latach życia Nikifora, słynnego dziś malarza ludowego z Krynicy.
Nikifor (1895-1968) był człowiekiem chorym, bezdomnym i biednym. Ten analfabeta obdarzony był jednak wielkim intuicyjnym talentem malarskim i głęboką wiarą w swoje posłannictwo. Od lat dwudziestych stał się malarzem ulicznym w Krynicy, sprzedając swoje obrazki kuracjuszom. Na obrazach uwieczniał miejscowe cerkwie, kościoły i duchownych. Malował także obrazy na podobieństwo wschodnich ikon. Z czasem zainteresowali się nim wybitni artyści i historycy sztuki z Krakowa, którzy zaczęli propagować jego twórczość, nazwaną naiwną lub prymitywną.
Akcja filmu rozgrywa się w latach 60. w Krynicy, kiedy to chorym Nikiforem zaopiekował się miejscowy malarz Marian Włosiński, absolwent krakowskiej ASP. Kosztem własnej rodziny został on prawnym opiekunem chorego na gruźlicę Nikifora i opiekował się nim w czasie jego ostatnich lat życia. Tematem filmu jest więc próba ludzkiego człowieczeństwa i miłosierdzia.
Forma utworu przypomina jasełkę. Akcja toczy się powoli i jednostajnie, wypełniona jest obserwacjami z życia Włosińskiego i Nikifora, ich wzajemnych relacji i kontaktami z otoczeniem, bojącym się chorego malarza. Piękne zdjęcia dopełniają artystyczną wizję tego ciekawego filmu o chrześcijańskim przesłaniu. W roli Nikifora wystąpiła wybitna aktorka charakterystyczna Krystyna Feldman, nagrodzona za tę kreację na festiwalu w Gdyni.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Przekażcie sobie znak pokoju” – to wezwanie nie kończy się w liturgii. Ono dopiero tam się zaczyna

2026-04-30 11:44

[ TEMATY ]

parlament

śp. Łukasz Litewka

Łukasz Litewka

Duszpasterstwo Parlamentarzystów

W kaplicy sejmowej w godzinach rannych odprawiona została Msza święta z udziałem parlamentarzystów RP w intencji zmarłego posła Łukasza Litewki. To dzień po pogrzebie i tydzień od tragicznej śmierci posła Litewki.

W kazaniu ks. Andrzej Sikorski nawiązał do gestu "znaku pokoju", który przekazujemy sobie podczas Mszy świętej. Duszpasterz Parlamentarzystów powiedział: "Ten gest nabiera szczególnego znaczenia w przestrzeni publicznej. Wczoraj – można powiedzieć – wydarzył się symboliczny pierwszy „mały cud” tego czasu żałoby: znak pokoju przekazany sobie przez najwyższych przedstawicieli w naszej Ojczyźnie. W świecie napięć i podziałów taki gest staje się znakiem nadziei i jedności. Pokazuje, że można inaczej – że można spotkać się ponad podziałami". Dalej ks. Sikorski podkreślił, że "Ewangelia zawsze prowadzi nas w stronę jedności. „Łączyć, a nie dzielić” – to nie jest tylko hasło. To jest wymaganie ewangeliczne, które pozostawia nam Ewangelia, ale i życie posła Łukasza Litewki".
CZYTAJ DALEJ

Droga uczniów zaczyna się od uniżenia

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

Łukasz prowadzi czytelnika do pierwszej wielkiej mowy Pawła w Dziejach Apostolskich. Miejscem jest Antiochia Pizydyjska. To miasto leży w głębi Azji Mniejszej. Od Antiochii Syryjskiej dzielą je droga, krajobraz i funkcja. Tamta Antiochia wysłała misjonarzy. Ta Antiochia słucha słowa o spełnionej obietnicy.
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Maryja – Dziewica uczyniona Kościołem

2026-04-30 20:50

[ TEMATY ]

Majowe podróże z Maryją

Karol Porwich/Niedziela

Po raz kolejny rozpoczynamy naszą majową, 31-dniową drogę śpiewając Litanię loretańską. Czynimy to w czasie szczególnym. Cała rodzina franciszkańska żyje dziś wielkim Jubileuszem – obchodzimy 800-lecie przejścia do nieba św. Franciszka z Asyżu. Przez najbliższe 31 dni chcemy pielgrzymować śladami Maryi, którą Biedaczyna z Asyżu nazywał „Dziewicą uczynioną Kościołem” i którą darzył niewypowiedzianą miłością.

Choć od chwili, gdy Biedaczyna z Asyżu zakończył swoją ziemską wędrówkę, minęło osiem wieków, jego duchowa rodzina wciąż tętni życiem. To wielkie drzewo wiary, na które składają się liczne zgromadzenia żeńskie oraz męskie, wśród których na szczególną uwagę zasługują Ojcowie Franciszkanie, Kapucyni i Bernardyni. Choć różnią się habitami czy historią, wszystkich łączy jedno: seraficka miłość do Boga i synowskie oddanie Maryi.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję