Mark Zuckerberg zapowiedział, że Facebook zmieni swoją politykę wyświetlania treści na profilach. Oznacza to, że bez wprowadzenia odpowiednich ustawień na swoim koncie, nie będziemy mogli widzieć wszystkich treści opublikowanych przez naszych znajomych czy strony, które nas interesują.
Z aktualności zniknie przeważająca większość tzw. treści publicznych, czyli wpisów udostępnianych przez internetowych wydawców, marki, sklepy i strony. Bez zmian mają pozostać tylko te strony, które użytkownik wybierze do wyświetlania jako pierwsze.
Dlatego do tego, aby móc widzieć nasze posty udostępniane na profilu Facebook, zachęcamy do zmiany kilku ustawień na Twoim profilu.
Wbrew temu co facebookowe narzędzie do weryfikowania faktów podpowiada internautom, lekarze ginekolodzy-położnicy z USA podkreślają, że w żadnym przypadku ryzykownej ciąży aborcja nie jest medycznie konieczna i nie ma ona nic wspólnego z opieką zdrowotną. Aby zdyskredytować Lilę Rose, szefową broniącej życia organizacji LiveAction, Facebook zatrudnił niedawno do komentarza w ramach narzędzia weryfikującego informacje na stronie, dwoje aborcjonistów, którzy twierdzą, że aborcja jest niekiedy jedynym wyjściem, gdyż ratuje zdrowie oraz życie matki.
Daniel Grossman i Robyn Schickler jako przykłady skomplikowanych przypadków ciąż, w których, ich zdaniem, ratunkiem jest aborcja, wymieniają: łożysko przodujące, przedwczesne pęknięcie błon płodowych, stan przedrzucawkowy, a nawet niepowściągliwe wymioty wśród ciężarnych.
Diecezja Waterford i Lismore jest głęboko wstrząśnięta gwałtownym incydentem, do którego doszło przed Mszą św. w kościele Świętego Krzyża w Tramore - czytamy w oświadczeniu diecezji Waterford i Lismore.
Kobieta po pięćdziesiątce została poważnie ranna w ataku nożem tuż przed Mszą świętą we wtorek rano w kościele Świętego Krzyża w Tramore w Irlandii. Jej życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo - informuje portal kath.net. Sky News donosi: Lokalni mieszkańcy opisują ją jako przyjazną i łagodną kobietę, należącą do lokalnej grupy Legionu Maryi; grupa ta regularnie odmawia różaniec w kościele przed poranną Mszą świętą.
„Naprawdę wytrzymasz cały sierpień bez kieliszka?" — to pytanie słyszy co roku niemal każdy, kto decyduje się na sierpniową abstynencję. Pobrzmiewa w nim zwykle lekkie powątpiewanie, czasem drwina. A przecież dobrowolne odstawienie alkoholu na miesiąc to ani dziwactwo, ani przesadna dewocja. To jedna z najstarszych i najbardziej praktycznych form chrześcijańskiej miłości bliźniego.
Zacznijmy od tego, czym miesiąc trzeźwości nie jest. Katechizm potępia pijaństwo i nadużywanie, a nie kieliszek wina do obiadu. Sierpniowa abstynencja nie jest więc żadnym zakazem, którego trzeba przestrzegać pod grzechem — sam Chrystus przemienił przecież wodę w wino na weselu w Kanie Galilejskiej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.