Film Ono Małgorzaty Szumowskiej wywołał przed premierą nieprzychylne komentarze w środowisku filmowym i prasie. Powodem tego była zapewne wymowa tego obrazu, sprowadzająca się do afirmacji życia. Młoda
reżyserka z Krakowa, znana z kilku filmów dokumentalnych i debiutu fabularnego, zrealizowała swój drugi utwór w poetyce współczesnego dramatu psychologicznego.
Młoda dziewczyna Ewa po przypadkowym zajściu w ciążę przeżywa niepokoje i frustracje. Stopniowo zaczyna jednak akceptować swój stan i rozmawiać z nienarodzonym dzieckiem, tłumacząc mu świat. Zagubiona
i nieporadna w otaczającej ją rzeczywistości ostatecznie pokochała swoje dziecko.
Od strony formalnej film jest niejednolity i rozchwiany. Autorka miesza sceny naturalistyczne z poetyckimi, sugerując, że Ewa przeżywa coś w rodzaju olśnienia.
Masowa krytyka Ono nie była jednak zapewne spowodowana względami ściśle artystycznymi, lecz ideologicznymi. Afirmacja życia, jaką odnajdujemy w filmie, nie spodobała się skrajnym feministkom, walczącym
dziś głównie o tzw. prawa kobiet i mniejszości seksualnych, mającym coraz większe wpływy w politycznych środowiskach lewicy. Dlatego na reżyserkę, która ośmieliła się zrobić film o dojrzewaniu dziewczyny
do macierzyństwa, spadł grad niezasłużonych zarzutów i obelg, jakby zdalnie sterowanych. Okazuje się, że można dziś zniechęcić publiczność do oglądania niewygodnego filmu organizując negatywną kampanię
medialną.
Dlatego utwór Szumowskiej, mimo pewnych błędów i niedociągnięć, wydaje się godny polecenia. W głównej roli wystąpiła Małgorzata Bela, znana modelka z Krakowa, która starała się jak mogła uwiarygodnić
dramat tytułowej Ewy.
Nie potrafię dokładnie przypomnieć sobie momentu, w którym podjąłem tę jakże ważną decyzję, aby zostać naśladowcą Jezusa. W każdym razie początkowo wydawało mi się, że osoba licząca się w świecie i będąca ważnym człowiekiem nie może pochodzić z Nazaretu (por. J 1, 46). Niemniej, urzeczony dobrą nowiną o Królestwie Bożym, stałem się uczniem Nauczyciela z Nazaretu. Od tego przełomowego momentu resztę mojego życia poświęciłem głoszeniu Jego nauki o panowaniu Boga. Cóż... stałem się apostołem Pana, ponieważ w Niego uwierzyłem i On mnie wybrał. Uwierzyłem Jego słowom i czynom, których naśladowanie miało mi dać życie wieczne.
Moje hebrajskie imię (Bar-Tholomai) oznacza po prostu „syn Tolmaja” i występuje w katalogach apostołów w tzw. ewangeliach synoptycznych (zob. Mt 10, 3; Mk 3, 18; Łk 6, 14). Ewangelia zaś według św. Jana zna mnie pod imieniem Natanael (zob. J 1, 35-51; 21, 2), które oznacza „Bóg dał”. Dlatego też można mnie nazywać Natanael syn Tolmaja („Bóg dał syna Tolmajowi”).
Bóg obdarzył mnie wielkim zaufaniem, powierzając mi misję ewangelizowania pogan. Charakteryzuje mnie dobroć, uczciwość i pracowitość. Właśnie dzięki tym wrodzonym cechom stałem się osobą powszechnie szanowaną i lubianą. Dlatego też mogłem z powodzeniem głosić dobrą nowinę o Jezusie Synu Bożym, w którym każdy może stać się nowym człowiekiem i jednocześnie uczniem Królestwa.
W ikonografii najczęściej bywam przedstawiany w tunice przepasanej sznurem. Niekiedy też prezentuje się mnie w scenie obdarcia ze skóry. Zgodnie bowiem z kościelną tradycją, właśnie w taki sposób poniosłem śmierć w Armenii ok. 70 r. Na obrazach zwykle trzymam księgę (lub zwój) i nóż. Patronuję zaś przede wszystkim rzeźnikom, garbarzom i introligatorom.
Na koniec życzę wszystkim, aby za moim przykładem nigdy nie odstępowali od Chrystusa i obdarzali innych ludzi wielkim kredytem zaufania.
90. rocznica objawień Jezusa Miłosiernego siostrze Faustynie
Polska nie musi budować swojej marki od zera. W promocji kraju warto mocniej wykorzystywać postacie i symbole, które już dziś są rozpoznawalne na świecie. Szczególny potencjał ma pod tym względem turystyka religijna związana ze św. Janem Pawłem II, św. Faustyną Kowalską i kultem Bożego Miłosierdzia.
W trwającej debacie o przyszłości marki narodowej coraz istotniejsze staje się pytanie nie tylko o to, jaki wizerunek Polska chciałaby stworzyć, ale również o to, z czym nasz kraj jest już kojarzony za granicą i które elementy polskiego dziedzictwa mogą realnie przyciągać różne grupy odbiorców.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.