Reklama

Blask świecy roratniej

Adwent oznacza czekanie, wyczekiwanie, wyglądanie, przygotowanie się do święta, do radości, do zabawy, do celebrowania życia w jego najwspanialszych przejawach.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W chrześcijaństwie termin „adventus” oznacza przyjście Chrystusa (w sensie jego Wcielenia, jak też powtórnego przyjścia w chwale). W V w. na oznaczenie czasu przygotowania do Narodzenia Pańskiego spotykamy także określenie: ante natale Domini lub adventus Domini. Zgodnie z kalendarzem kościelnym Adwent to okres w roku liturgicznym, który rozpoczyna się od pierwszych Nieszporów w pierwszą niedzielę Adwentu, przypadającą między 18 listopada a 3 grudnia. Obejmuje cztery kolejne niedziele. Pierwsze wzmianki obchodzenia Adwentu spotykamy w IV w. w liturgii galijskiej i hiszpańskiej. W dziele przypisywanym Hilaremu z Poitiers znajdujemy wzmiankę o poszczeniu przed Bożym Narodzeniem. Jest to najstarsze świadectwo o specjalnym charakterze czasu przygotowania do uczczenia tajemnicy Wcielenia. Inna wzmianka pochodzi z Synodu w Saragossie (389), który żąda od wiernych uczęszczania do kościoła od 17 grudnia aż do uroczystości Epifanii. W Galii Perpetus - biskup Tours wprowadził obowiązek postu w trzy dni tygodnia (poniedziałki, środy i piątki) od dnia św. Marcina (11 listopada) do Narodzenia Pańskiego. W Rzymie okres przygotowania do Bożego Narodzenia został wprowadzony dopiero w drugiej połowie VI w. Pod wpływem liturgii Wschodu rozpoczynano Adwent 1 grudnia bądź nawet 11 listopada, aby uzyskać liczbę 40 dni postu (na wzór Wielkiego Postu). W VIII i IX w. okres przygotowania przypadał na 30 października lub nawet 24 czy 14 września. Od czasów Grzegorza Wielkiego (590-604) Adwent w Rzymie obejmował 4 tygodnie. Był to czas bezpośredniego, liturgicznego przygotowania na obchód pamiątki przyjścia Chrystusa. Na początku IX w. Adwent nabiera także charakteru eschatologicznego - staje się czasem przygotowania na ostateczne przyjście Chrystusa. Teksty liturgiczne Adwentu ukazują postacie Starego i Nowego Testamentu, przez życie których Bóg zapowiadał i przygotowywał świat na przyjście Chrystusa.
Na Soborze Watykańskim II zreformowano liturgię adwentową, nadając jej formy radosnego oczekiwania na spotkanie z Jezusem. Adwent przypomina nam, że całe nasze życie jest oczekiwaniem.
W polskim Kościele Adwent ubogacony jest roratami. To wyłącznie polska tradycja. Roraty to Msza św. ku czci Najświętszej Maryi Panny, odprawiana przed wschodem słońca. Stanowi dla chrześcijan wezwanie do czujności w oczekiwaniu na przyjście Zbawiciela i gotowość na sąd ostateczny. Nazwa „roraty” pochodzi od pierwszych słów pieśni towarzyszącej rozpoczęciu Mszy św. w okresie Adwentu Rorate coeli de super... (niebiosa rosę spuście nam z góry).
Według przekazów historycznych roraty sięgają XII w. Prawdopodobnie zwyczaj ten przyniosła do Polski z Węgier bł. Kinga, żona księcia krakowskiego Bolesława Wstydliwego. Kinga, jak podają źródła historyczne, swoim życiem starała się naśladować Najświętszą Maryję Pannę. Takim pomnikiem nabożeństwa Kingi do Bogurodzicy było wprowadzenie w kościele na Wawelu, a następnie w klasztorze Starosądeckim (który ufundowała) zwyczaju odprawiania rorat. Udziału w tej Mszy św. przestrzegali także inni królowie: Zygmunt Stary, Zygmunt August, królowa Bona itd. W 1545 r. utworzono nawet Bractwo Roratystów, którego zadaniem było odprawianie i śpiewanie Mszy św. roratniej.
Z odprawianiem Mszy św. roratniej wiąże się zwyczaj zapalenia dodatkowej świecy tzw. roratki. W dawniejszych czasach, jak podają źródła historyczne, przed rozpoczęciem Mszy św. król podchodził do ołtarza, niosąc ozdobną świecę i stawiał ją na najwyższym lichtarzu. Podobne świece przynosili do ołtarza przedstawiciele wszystkich stanów. Podchodząc do ołtarza i składając świece, wypowiadali słowa: „Gotów jestem na sąd Boży”. Aby takie słowa wypowiedzieć, trzeba było uprzednio oczyścić swoje sumienie i serce.
Dzisiaj w nawiązaniu do tej średniowiecznej tradycji symbolem naszej gotowości na przyjście Jezusa są cztery świece zapalane w kolejne tygodnie Adwentu. A świeca roratnia ozdobiona często niebieską wstęgą przypomina nam postać Maryi, która jest dla nas przykładem gotowości na przyjście Mesjasza. Nawiązując do staropolskiej tradycji, praktykuje się również zwyczaj przynoszenia przez wiernych lampionów.
Stosunkowo młody, bo znany w Polsce dopiero od 160 lat, jest zwyczaj zawieszania w kościele w czasie Adwentu wieńca adwentowego. Na wieńcu umieszcza się cztery świece (symbol 4 niedziel adwentowych). Światło, zieleń i krąg posiadają swoją wymowę (światło, nadzieja, życie, Bóg). Całość wieńca jest symbolem wspólnoty oczekującej w miłości na przyjście Pana.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Siostra Tymoteusza z Broniszewic: Przywracamy niepełnosprawnym chłopakom godność

2026-01-23 21:25

[ TEMATY ]

Broniszewice

Mat.prasowy

Siostra Tymoteusza Agnieszka Gil

Siostra Tymoteusza Agnieszka Gil

Siostra Tymoteusza Agnieszka Gil, dominikanka, w zakonie jest od dwudziestu lat. Od dziecka pragnęła zostać zakonnicą. Chciała być jak Święty Franciszek z Asyżu: budować kościoły, pomagać ubogim i otaczać się zwierzętami. Fascynacja nie była przypadkowa – jej wujek był kapelanem sióstr franciszkanek. Agnieszka była dzieckiem temperamentnym, nadpobudliwym. Dla świętego spokoju siostry włączały jej bajki o Świętym Franciszku.

– Znałam je na pamięć – mówi siostra Tymoteusza. – Uwielbiałam historie burzliwego życia Franciszka z Asyżu. Któregoś dnia wróciłam do domu i oznajmiłam mamie, że nie będę miała męża i zostanę zakonnicą.
CZYTAJ DALEJ

Czy rozpoznaję potrzebujących oraz potrzeby Kościoła i czasów, w których żyję?

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Mk 3, 20-21.

Sobota, 24 stycznia. Wspomnienie św. Franciszka Salezego, biskupa i doktora Kościoła.
CZYTAJ DALEJ

Helena Kmieć. Dziewczyna, która stała się wzorem

2026-01-24 09:58

[ TEMATY ]

Helena Kmieć

Fundacja Heleny Kmieć

24 stycznia przypada dziewiąta rocznica śmierci, tragicznej śmierci Heleny Kmieć, służebnicy Bożej. W rozmowie z ks. Łukaszem Aniołem SDS, duszpasterzem Wolontariatu Misyjnego "Salvator" przybliżamy osobę tej młodej wolontariuszki misyjnej, a także rozmawiamy o tym, jak staje się ona wzorem do naśladowania na młodych ludzi.

Helena Kmieć pochodziła z Libiąża, mieście w Małopolsce, ale sympatyzowała z Ruchem Młodzieży Salwatoriańskiej i była zaangażowana w działania Wolontariatu Misyjnego "Salwator". - W 2012 roku nawiązała ona z nami kontakt i stała się wolontariuszką naszego wolontariatu misyjnego. Pomimo swojego młodego wieku, była osobą bardzo ambitną, pracowitą, zaangażowaną, a przede wszystkim była głęboko wierząca. Angażując się w nasz wolontariat postanowiła wyjechać na wolontariat do Boliwii - podkreśla ks. Anioła, przywołując tragiczny moment śmierci młodej misjonarki. - Była tam bardzo krótko, dopiero, co rozpoczęła swoją posługę misyjną. 24 stycznia 2017 roku dwóch napastników weszło do ochronki, gdzie posługiwała Helena. Jeden z nich zaatakował ją nożem, zadając jej 14 ciosów nożem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję