Wszystko zaczęło się 25 października br., kiedy ludzie z Młodzieżowej Grupy Wsparcia zawitali do domu Sióstr Służek przy ul. Rynarzewskiego w Myszyńcu.
„Rozpoczynamy wielkie sprzątanie!” - powiedziała do nas s. Małgorzata i z serdecznym uśmiechem wręczyła wiaderka z wodą, ściereczki i płyny do mycia okien. Nikt z nas nie spodziewał
się, że już za parę dni w tych pomieszczeniach będzie głośno od dziecięcych śmiechów, śpiewów i zabaw. Z pomocą przyszła myszyniecka społeczność na czele z Urzędem Miejskim, Ośrodkiem Pomocy Społecznej,
Stowarzyszeniem „Młodzi dla Myszyńca” oraz parafialną oazą. Jednak nic by z tego nie wyszło, gdyby nie życzliwość sióstr zakonnych, ofiarodawców i młodych ludzi o wielkich sercach, którzy
bezinteresownie poświęcili swój wolny czas, żeby służyć pomocą bliźnim. Nad całością troskliwe czuwanie podjęła s. Małgorzata Kowalewska, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Swoją dobrocią i miłością
sprawiła, że zarówno dzieciaki ze szkoły podstawowej i gimnazjum oraz z Młodzieżowej Grupy Wsparcia czują się w świetlicy jak we własnym domu.
Gdy wszyscy zastanawiali się jak nazwać naszą wspólnotę, s. Małgorzata z błyskiem w oku stwierdziła, że decyzję powinny podjąć same dzieci, gdyż to właśnie z myślą o nich powstała ta świetlica.
Nie było wątpliwości, że będzie to „Iskierka”. I tak się zaczęło. „Z Bożą pomocą rozpalimy serca wszystkich ludzi. Małe iskierki płonących serc dla Jezusa w myszynieckiej świetlicy mogą
wzniecić wielki płomień i stać się pożarem dobroci, bezinteresownej miłości i braterstwa, który ogarnie całą parafię, diecezję, a może nawet i cały świat...” - powiedziała s. Małgorzata.
Wszyscy w to wierzymy z całego serca!
Źródło: dzięki uprzejmości zdjęć Tirando / Jorge Alberto Mercado Padill
Czasem zmęczony, ale zawsze pełen wdzięczności Santiago Caamal Beh przemierzył cały Meksyk na rowerze, niosąc na plecach wizerunek Matki Bożej z Guadalupe, aby podziękować za zdrowie swojej matki.
Przed podróżą w życiu rodzinnym Caamala doszło do nieszczęśliwego wydarzenia. Jego mama doznała złamania stopy i kostki, w wyniku czego konieczna była operacja. Caamal obawiał się, że nie będzie w stanie zebrać potrzebnych pieniędzy na operację, dlatego poprosił Matkę Bożą o uzdrowienie swojej mamy. Jak informuje, tak też się stało – jego mama wróciła do zdrowia.
Od agresji Związku Sowieckiego na Polskę rozpoczął się szlak cierpienia sióstr Nazaretanek na wschodnich terenach Rzeczpospolitej
W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę przypominamy losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.
Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
Jak wyglądało rozeznanie zakonnej drogi św. Faustyny Kowalskiej? W jaki sposób na głos powołania zareagowali jej rodzice? Czy od razu była pewna swojej decyzji?
Pragnienie życia zakonnego odzywało się w niej coraz mocniej. Po powrocie do rodzinnego Głogowca wprost powiedziała rodzicom, że musi iść do klasztoru. Stanisław i Marianna stanowczo sprzeciwili się tej decyzji. „Nigdzie nie pójdziesz” – powtarzali raz jedno, raz drugie. Ojciec tłumaczył córce, że nie stać go na posag wymagany przez zakon.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.