Mariusz Dąbrowski na co dzień fotografuje modelki, ewentualnie dokumentuje swoje liczne podróże. Tym razem nie tego rodzaju zdjęcia chciał nam pokazać. Galeria Pod Arkadami proponuje na przełomie listopada
i grudnia Portrety momentalne, jak do tej pory pokazywane jedynie na kameralnej wystawie w galerii ZPAP w Warszawie.
„Portreciki”, jak czule mówi o tych zdjęciach autor, dotyczą osób sławnych. Zwiedzający łatwo rozpoznają osoby znane im z ekranów telewizorów. Ale nie tylko są to aktorzy, jak Beata Tyszkiewicz,
bo również reżyserzy, literaci, a nawet filozof Leszek Kołakowski. Ale myliłby się ten, kto by chciał zobaczyć gwiazdę upozowaną jak w kolorowym tygodniku - jak to siedzi zadumana na skórzanej kanapie
wśród egzotycznych roślin i antyków lub spaceruje z ulubionym ekstrarasowym pupilem po pięknie utrzymanym ogrodzie. Te zdjęcia są zupełnie inne, faktycznie momentalne i zupełnie nie monumentalne. Fotografik
do tego celu zastosował szczególną technikę. Otóż wciąga on swojego sławnego modela w długą rozmowę, najczęściej przy barze, a wtedy... „siedzimy i gadamy, bawię się kamerą, szukam właściwego kadru
jakby od niechcenia”... i pstryk!
Autorowi udaje się w ten sposób zrobić zdjęcie niemal intymne. I jakże na czasie.
Żyjemy w okresie ponurego kontrastu. Co krok słyszymy o tolerancji, szacunku dla drugiego człowieka i jego przekonań. W praktyce jednak te zasady jakby przestawały obowiązywać wobec jednej grupy – katolików.
W świecie polityki, kultury i tzw. ulicy mówienie źle o Kościele katolickim, księżach, wiernych czy naszej wierze coraz częściej uchodzi za coś, co jest po prostu „w dobrym tonie”. Gdy atakuje się katolików, nagle nie mówi się o „szczuciu” czy „mowie nienawiści”, lecz o „wolności słowa”. A od słowa do czynu bywa już bardzo blisko. Widzimy to każdego dnia – w Polsce i na świecie. Dziś nikt nie każe umierać za wiarę ani chwytać za miecz, by bronić świątyni. Ale czy przez to sami nie zaczęliśmy zbyt łatwo odpuszczać?
Afera szpitalna KO. Dawid Kacprzyk pracował także w... częstochowskim szpitalu
2026-07-08 11:03
PAP
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Częstochowie
Szpitalny oddział ratunkowy w Częstochowie
Dawid Kacprzyk w 2025 r., w którym miał zarobić 1,6 mln zł, pracował także w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie. Jak poinformował PAP szpital, lekarz otrzymał wynagrodzenie według obowiązującej wówczas siatki wynagrodzeń.
Podziel się cytatem
- poinformowała rzeczniczka placówki Angelika Kawecka.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.