Sympatycy futbolu przed Cudownym Obrazem Matki Bożej podczas swej piątej ogólnopolskiej pielgrzymki wspólnie dziękowali dziś za miniony rok sportowy i prosili o dalsze łaski.
Fani sportu podczas spotkania zaprezentowali się w klubowych barwach, szalikach i z flagami. Dzisiaj, choć nie zawsze tak bywa na stadionach, mówią o tolerancji, wzajemnym szacunku i jedności: „Polska jest najważniejsza i ponad podziałami. Tutaj zawsze będziemy się zgadzać i przemawiać jednym głosem. Tutaj, w tym miejscu, można powiedzieć, że darujemy sobie wszelkie konflikty prywatne. Tutaj jesteśmy z jednego powodu”.
Ks. Ireneusz Kiełbasa, od 30 lat wierny kibic Górnika Zabrze, uważa, że jasnogórskie spotkania są doskonałą okazją do zmiany utartego stereotypu o „kibolach”: „Wiadomo, wszędzie są marginesy, są ludzie, którzy się nie potrafią zachować, ale nie można generalizować i wszystkich kibiców traktować jak bandytów, złodziei, złoczyńców. Dlatego myślę, że to jest dobra okazja, by pokazać, że są to ludzie wierzący, że potrafią się spotkać, pomodlić, porozmawiać, że nie musi być od razu bijatyka. Tego na pewno w telewizji nie pokażą”.
W programie pielgrzymki kibiców, nazywanej przez nich patriotyczną, znalazły się m.in. wykład, film i koncert.
Pod hasłem „Dla Ciebie, Ojczyzno!” odbywa się na Jasnej Górze 16. Patriotyczna Pielgrzymka Kibiców. Spotkanie jest w tym roku szczególnym przypomnieniem o wartościach, którymi żyli Powstańcy Warszawscy, żołnierze walczący pod Monte Cassino i patron ich pielgrzymek bł. ks. Jerzy Popiełuszko. W pielgrzymce biorą udział tradycyjnie głównie fani piłki nożnej, ale nie brakuje także zwolenników innych dyscyplin, a także miłośników polskiej historii.
- Łączy nas Bóg i Polska - podkreślają. Pielgrzymka kibiców to nie tylko wspólna modlitwa to także żywa lekcja historii. W tym roku szczególnie pamiętali o przypadających w tym roku: 80. rocznicy bitwy o Monte Casino i Powstania Warszawskiego, 40. rocznicy męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki. Bł. ks. Jerzy Popiełuszko od początku pielgrzymowania kibiców na Jasną Górę stał się patronem, bo jak wyjaśnia duszpasterz tego środowiska salezjanin ks. Jarosław Wąsowicz, jeszcze w latach 80. kibice zaangażowani w działalność antykomunistyczną przyjeżdżali na pielgrzymki Ludzi Pracy na Jasną Górę.
Wytrwanie przy Chrystusie i Eucharystii, godność człowieka i pracy ludzkiej, konieczność zaangażowania społecznego, a także sztuczna inteligencja, to tematy, na które wskazał abp Wacław Depo, który przewodniczył w czwartek uroczystości Bożego Ciała. Procesja eucharystyczna przeszła ulicami Częstochowy z archikatedry Świętej Rodziny na Jasną Górę, a poprzedziła ją Msza św. pod przewodnictwem metropolity częstochowskiego odprawiona w archikatedrze częstochowskiej.
– Przyjmowanie Ciała i Krwi Chrystusa to jest nasze dziś i nasze jutro w Chrystusie, który jest dla nas drogą, prawdą i życiem – mówił na początku Mszy św. abp Wacław Depo.
Procesja Bożego Ciała w łódzkiej parafii katedralnej
- Mamy jedną z piękniejszych katedr w Polsce. Rozejrzyjcie się dobrze. Ale jeślibyśmy wynieśli stąd Najświętszy Sakrament, to po co nam ta katedra? To by było świetne muzeum. To nie byłaby świątynia. Jezus daje nam swoją obecność poprzez swoje Ciało i swoją Krew, byśmy stali się jak ta katedra - Jego domem – mówił kard. Krajewski do zebranych w łódzkiej katedrze podczas Eucharystii w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.
Wspominając swoją rzymską procesję Bożego Ciała z Janem Pawłem II hierarcha powiedział - To była ostatnia procesja Bożego Ciała Jana Pawła II. Papież już nie chodził. Papież już poruszał się na wózku. Odprawił Mszę świętą na Lateranie, czyli w katedrze, w pierwszym kościele wszystkich kościołów. Po Mszy świętej z mistrzem ceremonii papieskich pomogliśmy Ojcu Świętemu, dostać się na platformę samochodu, który miał się przemieszczać podczas procesji. I ruszyliśmy do Matki Bożej Większej, do Santa Maria Maggiore. W pewnym momencie klęczeliśmy z Ojcem Świętym. Ojciec Święty dał znak rękom, a w tej ręce zawsze trzymał chusteczkę, żeby się do Niego zbliżyć. I powiedział, chce uklęknąć. Ciarki przeszły, bo wiadomo, że nie mógł uklęknąć. To było niemożliwe. Więc, żeby oddalić tę prośbę, to Ojcze Święty, może za chwilę. Może z 200 metrów przejechaliśmy. Ojciec Święty znów opuścił rękę z chusteczką i mówi, ja naprawdę chcę uklęknąć. To jeszcze trochę. Może na wysokości Uniwersytetu. A potem już po prostu dał znak, żeby jak najbliżej do Niego się przesunąć. I powiedział, tam jest Bóg. Ja muszę uklęknąć. Nie było dyskusji. Osunął się, popatrzył na Najświętszy Sakrament i natychmiast wróciliśmy na fotel. Byłem przy wyznaniu wiary Jana Pawła II - wspominał metropolita łódzki.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.