Reklama

Słowo Redaktora Naczelnego

Zło dobrem zwyciężaj

Niedziela w Chicago 2/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ojciec Święty skierował do nas Orędzie na Światowy Dzień Pokoju - wartości tak przecież zagrożonej w świecie. Tegoroczne hasło na Dzień Pokoju brzmi: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”. To dobrze, że istnieje głos Kościoła, skierowany do całego świata, chociaż o głosie tym dość często się zapomina, bagatelizuje. Nawet w ojczyźnie obserwujemy nieżyczliwe nastawienie wobec Kościoła; niektórzy go atakują, szukają skandali. Tymczasem głos Kościoła jest bardzo potrzebny dzisiejszemu światu. Być może pojmą to dopiero następne pokolenia...
Dzisiaj natomiast słuchamy Orędzia polskiego Papieża. Ojciec Święty przypomina nam pouczenie św. Pawła z Listu do Rzymian, że zła nie zwycięża się złem; na tej drodze bowiem, zamiast pokonać zło, zostaje się przez nie pokonanym. I dalej stwierdza: „(...) pokój jest rezultatem długiej i trudnej walki, której zwycięstwem jest pokonanie zła przez dobro. W obliczu dramatycznych obrazów gwałtownych, bratobójczych starć, toczących się w różnych częściach świata, wobec niewypowiedzianych cierpień i wynikających z nich niesprawiedliwości jedynym wyborem, naprawdę konstruktywnym, jest odrzucenie zła i podążanie za dobrem (por. Rz 12, 9), jak zaleca również św. Paweł”.
Pokój musi być świadczony całemu światu, poszczególnym krajom, narodom i wreszcie rodzinom. Swój tekst Ojciec Święty odnosi do logiki miłości chrześcijańskiej, „która w Ewangelii stanowi pulsujące serce dobra moralnego, prowadzi w następstwie aż do miłości nieprzyjaciół: «Jeżeli nieprzyjaciel cierpi głód - nakarm go. Jeżeli pragnie - napój go» (Rz 12, 20)”.
Papież wspomina też o „gramatyce” powszechnego prawa moralnego - rodzina ludzka musi czerpać „ze skarbu wspólnego dziedzictwa wartości moralnych, otrzymanego w darze od samego Boga”.
Jan Paweł II przypomina Magisterium Kościoła, że „inspirując wspólne wartości i zasady, to prawo [powszechne prawo moralne - przyp. I. S.] jednoczy ludzi między sobą, mimo różnorodności kultur, i jest niezmienne; „istnieje wśród zmieniających się poglądów i obyczajów oraz wspiera ich postęp»”.
Ojciec Święty uczy także, że „aby osiągnąć dobro pokoju, trzeba wyraźnie zdać sobie sprawę, że przemoc jest niedopuszczalnym złem i że nigdy nie rozwiązuje problemów. «Przemoc jest kłamstwem, ponieważ sprzeciwia się prawdzie naszej wiary, prawdzie naszego człowieczeństwa. Przemoc burzy to, czego chciałaby bronić: godność, życie, wolność istot ludzkich»”. Można to odnieść do obecnej sytuacji w Iraku; tamtejsza ludność przemoc uczyniła swoim prawem, przez co giną ludzie. Przemoc nigdy nie może uzyskać obywatelstwa na naszym globie.
Ojciec Święty podejmuje również temat godności każdego człowieka. „Trzeba dziś dostrzegać ścisły związek - czytamy w Orędziu - między dobrem pokoju a nowymi dobrami, które przynosi rozwój nauki i postępu technicznego. W myśl zasady powszechnego przeznaczenia dóbr ziemi, również te dobra muszą służyć zaspokajaniu pierwszorzędnych potrzeb człowieka. (...) Zasada powszechnego przeznaczenia dóbr pozwala znaleźć stosowną odpowiedź na wyzwanie ubóstwa, przede wszystkim biorąc pod uwagę fakt, że ponad miliard ludzkich istot żyje jeszcze w nędzy”. To zastraszająca liczba, dlatego Papież pragnie przekazać te zamyślenia wszystkim mieszkańcom ziemi.
Orędzie papieskie powinno być głęboko przemyślane szczególnie przez polityków i tych, którzy zamierzają wchodzić w kręgi polityki. Byłoby dobrze, gdyby pojawiali się w polityce nowi ludzie, uczący społeczeństwo spojrzenia, które Papież zawarł w swoich orędziach i innych dokumentach, publikowanych w ciągu całego pontyfikatu.
Ze słów Ojca Świętego można czerpać bardzo wiele. Jako katolicy powinniśmy studiować nauczanie Ojca Świętego, czytać jego pisma, zastanawiać się nad jego słowami. Myśli Papieża zasługują bowiem na głębokie studium.
W Nowym Roku niech stanie się dla nas ważne pierwsze papieskie Orędzie. Obyśmy umieli studiować słowa Papieża, uczyć się jego mądrości, a rządzący naszym państwem niech wprowadzają myśl Kościoła w życie polityczne, społeczne i narodowe.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan potwierdza: dziś Leon XIV przeprowadza się do Pałacu Apostolskiego

2026-03-14 17:21

[ TEMATY ]

Watykan

Vatican Media

Dzisiejszego popołudnia papież Leon XIV wprowadza się do apartamentu w Pałacu Apostolskim, przenosząc się wraz ze swoimi najbliższymi współpracownikami do pomieszczeń, z których korzystali jego poprzednicy - informuje Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

Ostatnim papieżem, który mieszkał w tym apartamencie, był Benedykt XVI do czasu swej rezygnacji w lutym 2013 roku. Papież Franciszek wolał zamieszkać w watykańskim Domu Świętej Marty, tym samym naznaczony historyczną obecnością wielu papieży apartament w Pałacu Apostolskim opustoszał i niezamieszkany zaczął powoli niszczeć. „Il Messaggero” informuje, że gdy Leon XIV udał się tam po swym wyborze, zobaczył pleśń i zacieki na ścianach. Remontu wymagała instalacja wodno-kanalizacyjna, a instalację elektryczną trzeba było całkowicie przerobić, dostosowując do nowych norm. Ostatni remont papieski apartament przeszedł po wyborze Jana Pawła II, Benedykt XVI poprosił jedynie o odświeżenie niektórych pomieszczeń.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: 22 dni był nieprzytomny. To, co zobaczył zmieniło wszystko

2026-03-13 08:36

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat. prasowy

To opowieść o człowieku, lekarzu, który stanął na granicy życia i śmierci — i wrócił odmieniony. O lekarzu, który przez 22 dni leżał nieprzytomny, a po odzyskaniu przytomności zaczął patrzeć na świat zupełnie inaczej. Wacław Szuniewicz nie tylko wrócił do życia. On odnalazł jego nowy sens.

To jednak nie jest tylko opowieść o jednym człowieku. To także próba odpowiedzi na bardzo ważne pytanie: czy można patrzeć, a nie widzieć? I czy bywa tak, że dopiero przez cierpienie, stratę albo ciemność człowiek zaczyna dostrzegać to, co naprawdę ważne?
CZYTAJ DALEJ

Franciszkanin z Libanu: ludzie się boją, w kraju nie ma już bezpiecznych miejsc

2026-03-15 12:48

[ TEMATY ]

Liban

PAP/EPA/ATEF SAFADI

Cały Liban przestał być bezpiecznym miejscem. Ostrzeliwane są nie tylko tereny zajmowane przez bojówki Hezbollahu, ale wioski i miasta w całym kraju. „Wśród przesiedleńców panuje ogromny strach, bo nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć, sprawiając, że bezpieczne miejsce w jednej chwili stanie się śmiertelną pułapką” - mówi brat Tony Choukri. Franciszkanin z Kustodii Ziemi Świętej jest gwardianem klasztoru św. Józefa w Bejrucie.

Od pierwszych godzin wojny, franciszkanie otworzyli swój klasztor i przylegające do niego budynki duszpasterskie dla potrzebujących. „Będziemy nadal przyjmować tych, którzy są w potrzebie - zapewnia zakonnik. - Dość już tego cierpienia, człowiek nie jest przedmiotem, śmierć nie jest ani środkiem, ani narzędziem do zmiany strategii, demografii i granic”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję