18 grudnia w domu zakonnych Sióstr Pasjonistek w Płocku w spotkaniu opłatkowym z Biskupem Stanisławem uczestniczyły przedstawicielki wszystkich zgromadzeń zakonnych naszej diecezji. W trakcie Mszy św. sprawowanej pod przewodnictwem Księdza Biskupa kazanie wygłosił ks. kan. dr Stanisław Kulesza, diecezjalny referent do spraw życia konsekrowanego, a także wykładowca płockiego Seminarium.
Ks. Kulesza nawiązał do postaci św. Józefa, którego postawa i wierność w realizacji Bożych planów jest wzorem dla wszystkich osób konsekrowanych. „Bóg pouczył Józefa i pozwolił mu zrozumieć swoje zbawcze plany, a jednocześnie pozwolił człowiekowi uczestniczyć w ich realizacji - mówił Kaznodzieja. - W jego ręce oddał ziemski los Maryi i Jezusa. To przyjęcie Bożej woli przez Józefa zmieniło radykalnie jego życie, spojrzenie na świat. Od tego czasu św. Józef z największym oddaniem i zaangażowaniem pełni funkcję opiekuna Maryi i Jezusa.
(...) Życie konsekrowane, życie kapłańskie, a myślę, że i posługa biskupia ma wiele wyzwań podobnych do tych Józefowych. Te wyzwania zaczynają się w chwili powołania, wezwania do zostawienia wszystkiego, czym się do tej pory żyło. Niejednokrotnie nie jest nam łatwo realizować do końca wolę Bożą. Ale tak, jak Bóg dał odpowiednią siłę i moc Józefowi, aby wypełnił swoją misję, tak samo każdemu z nas Bóg daje odpowiednią siłę i moc do realizacji swego powołania; siłę i moc, której może wcześniej nie przeczuwaliśmy w sobie” - podkreślił ks. Kulesza.
Tuż po Mszy św. Biskup Płocki, składając życzenia siostrom zakonnym uczestniczącym w tym spotkaniu, powiedział m.in.: „Maryja, godząc się na bycie Matką samego Zbawiciela, przyczyniła się w sposób bezpośredni do naszego zbawienia. Jej fiat odmieniło losy świata. Wy także powiedziałyście Bogu fiat - zgadzam się - stwierdził Ksiądz Biskup, zwracając się do uczestniczek spotkania wigilijnego. - Złożyłyście swe życie na ofiarę Bogu, ludzi. Czasami jest to trudna ofiara i trudny krzyż. Ale takie jest nasze powołanie. Poprzez swe fiat mamy się stać swego rodzaju Eucharystią, dziękczynieniem Bogu w imieniu całego świata”.
Człowiek o sercu wdzięcznym, jest też człowiekiem życzliwym. Nie ma w nim zazdrości. Nie zastawia pułapki na drugiego. Chętnie dzieli się z innymi tym, co posiada.
Faryzeusze odeszli i naradzali się, jak by podchwycić Jezusa w mowie. Posłali więc do Niego swych uczniów razem ze zwolennikami Heroda, aby mu powiedzieli: «Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Na nikim Ci też nie zależy, bo nie oglądasz się na osobę ludzką. Powiedz nam więc, jak Ci się zdaje? Czy wolno płacić podatek cezarowi, czy nie?» Jezus przejrzał ich przewrotność i rzekł: «Czemu wystawiacie Mnie na próbę, obłudnicy? Pokażcie Mi monetę podatkową!» Przynieśli Mu denara. On ich zapytał: «Czyj jest ten obraz i napis?» Odpowiedzieli: «Cezara». Wówczas rzekł do nich: «Oddajcie więc cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga».
Diagnoza nowotworu u papieża Leona XIV jest przedmiotem dyskusji i współczucia na całym świecie. Jednak tak otwarta dyskusja na temat stanu zdrowia zwierzchnika Kościoła katolickiego jest czymś nowym. W przeszłości, gdy papieże chorowali, powagę ich stanu znały często tylko osoby z ich najbliższego otoczenia. To, co obecnie jest tematem biuletynów medycznych, we wcześniejszych wiekach można wywnioskować tylko z korespondencji, raportów i późniejszych rekonstrukcji medyczno-historycznych. „W dawnych czasach nie było oficjalnych doniesień o chorobach papieży, co najwyżej krążyły po Rzymie plotki” - powiedział niemieckiej Agencji Katolickiej (KNA) historyk Kościoła z Augsburga Jörg Ernesti.
Czasami papieże sami mówili o swoich cierpieniach. Grzegorz Wielki, panujący w latach 590-604, skarżył się w swojej korespondencji na dotkliwy ból i długie pozostawanie z tego powodu w łóżku. Cierpiał na dnę moczanową - chorobę, która miała dotknąć również wielu jego następców.
Bp Witalij Skomarowski, przewodniczący Konferencji Episkopatu Ukrainy dziękuje Polakom za wsparcie ludności na Ukrainie.
To już piąty rok wojny. Jesteśmy zmęczeni, ale wiemy, że tym, którzy nam pomagają, też nie jest łatwo - mówi Vatican News bp Witalij Skomarowski, przewodniczący Konferencji Episkopatu Ukrainy obrządku łacińskiego. Hierarcha dziękuje Polakom za niesłabnącą solidarność, opowiada o przygotowaniach do kolejnej wojennej zimy i dramacie rodzin, które nawet dwa lata czekają na możliwość pochowania swoich bliskich.
Piąty rok wojny, kolejne miesiące niepewności i następna zima, która może przynieść problemy z ogrzewaniem oraz dostawami energii. W tej rzeczywistości szczególnego znaczenia nabiera pomoc płynąca z zagranicy. Bp Witalij Skomarowski, ordynariusz diecezji łuckiej, w rozmowie z Vatican News podkreśla, że Ukraińcy nie zapominają o wsparciu otrzymywanym od Polaków.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.