Wiktor Wołkow jest klasycznym pejzażystą. To, co możemy zobaczyć w Galerii Pod Arkadami przywodzi na myśl dawnych mistrzów malarstwa. Dla nich pejzaż nie istniał bez człowieka. Również dla Wołkowa ten niewielki, ale jakże istotny element okazuje się podstawowym nośnikiem artystycznym. Mimo że Wołkow jest przecież fotografikiem.
Okazuje się, że technologia, która pretenduje do wyznaczania granic współczesności, niewielki ma wpływ na artystyczną duszę. Widać klasyk pozostanie klasykiem bez względu na dziedzinę uprawianej sztuki. Te, choć trudno nam to pojąć, a potem się z tym pogodzić, mogą znikać. Natomiast nie zmieni się natura człowieka, jego wrażliwość i sposób ujmowania świata.
Łodzie Wołkowa to wystawa w dużej mierze poświęcona rzece. Widzimy szerokie narwiańskie zakola, gdzie indziej ogromne rozlewiska, a nawet powodzie. Nie potrafią powstrzymać rzeki potężne drzewa ani trawiaste kępy, czy tym bardziej łany zbóż. Ale nie żywioł jest tematem prac artysty. W centrum zainteresowania klasyka zawsze jest człowiek, owszem, jako część natury, ale jednak człowiek. Sztafaż na płótnach malarzy (i fotografików) pozwala nam identyfikować się z namalowaną postacią. Na pejzaż patrzymy jakby jej oczami. Tym mocniejsze, a zarazem bardziej umowne jest estetyczne wrażenie obrazu.
Taki jest cud sztuki. Wystarczy obejrzeć wystawę, by niemal poczuć nadrzeczny, chłodny powiew, dostrzec grozę zalewającej wszystko wody, majestat rzeki, która jedynie małą łódź toleruje na swojej powierzchni.
Kadr z filmu Odzyskany – Janek z ojcem, Filip Gurłacz i Andrzej Mastalerz
„Po wyjściu z kina ciężko było dojść do siebie”, „film, który na długo zostaje w głowie”, „prawdziwe kino, prawdziwe życie” – takie opinie pojawiają się po przedpremierowych pokazach „Odzyskanego”. Pełnometrażowy debiut reżyserski Marcina Kwaśnego od dziś, 14 sierpnia, można oglądać w kinach w całej Polsce. Film o uzależnieniu, rodzinnych ranach i przebaczeniu szczególnie mocno porusza widzów tym, że mimo trudnej historii pozostawia miejsce na nadzieję.
„Niesamowity film, po wyjściu z kina ciężko było dojść do siebie, brakowało słów, a łzy leciały ciurkiem... Prawdziwe kino, prawdziwe życie” – napisał jeden z widzów po seansie.
Zaledwie pięć lat po zakończeniu II wojny światowej, 1 listopada 1950 roku, kiedy świat doświadczył totalnego zła, kiedy szał śmierci i okrucieństwa siał zwątpienie w człowieka i krzyczał o nieobecności Boga, papież Pius XII ogłasza ex cathedra dogmat Maryjny. W nieomylną definicję dogmatyczną ubiera prawdę wyznawaną i czczoną w liturgii od starożytności. Co to znaczy, że Maryja jest wniebowzięta? Jakie są podstawy tej doktryny?
W Kościele nikt jej nie podważał, była obecna w różańcowych tajemnicach, w rozwijającym się prężnie kulcie Niepokalanego Serca Maryi. Ta doktryna nie stanowiła nawet problemu w dialogu z prawosławnymi. Co dogmat o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny miał dać człowiekowi dotkniętemu traumami XX wieku? Co znaczy dla nas dziś?
Wyjątkowy charakter miała tegoroczna uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Ćmielowie. W dniu parafialnego odpustu miejscowa wspólnota dziękowała Bogu za 700 lat istnienia parafii.
Centralnym punktem obchodów była uroczysta Eucharystia, której przewodniczył Biskup Sandomierski Krzysztof Nitkiewicz. Mszę świętą koncelebrowali przybyli kapłani na czele z proboszczem parafii ks. Czesławem Gumieniakiem. W modlitwie uczestniczyli przedstawiciele władz samorządowych na czele z paniami starostą Agnieszką Rogalińską i burmistrz Joanną Suską, mieszkańcy Ćmielowa oraz wierni związani z parafią, którzy przybyli, aby wspólnie przeżywać jubileusz jednej z najstarszych wspólnot parafialnych na terenie Diecezji Sandomierskiej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.