Pielgrzymowali do Fatimy i do Santiago de Compostela
W dniach 6 – 13 lutego wierni z parafii św. Barbary w Wieluniu i okolicznych parafii odbyli pielgrzymkę do Fatimy i do Santiago de Compostela. Pielgrzymka wyruszyła w środę 6 lutego br. z parkingu przy Kościele p.w. Świętej Barbary D i M w Wieluniu. Duchowymi przewodnikami pielgrzymki byli: ks. Jarosław Boral, ks. Mirosław Rapcia , ks. Stanisław Konieczny. Pielgrzymka rozpoczęła się Mszą Świętą i błogosławieństwem w Kaplicy na lotnisku w Warszawie. Po wylądowaniu w Lizbonie wszyscy udali się autokarem do Fatimy - miejsca docelowego.
W drugim dniu pielgrzymki pątnicy zwiedzali: Bazylikę Trójcy Przenajświętszej - jasną, potężną i nowoczesną. Uwagę przykuwały główne drzwi z obrazem z Księgi Rodzaju - postać Boga stwarzającego niebo i ziemię oraz Ducha Bożego, unoszącego się nad wodą, umieszczonego na szklanym panelu z napisem: „, Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz i czym jest syn człowieczy, że się nim zajmujesz”.
Kolejnym celem zwiedzania była Bazylika Matki Boskiej Różańcowej , górująca nad całym placem, z pięknym wnętrzem i grobami świętych pastuszków: Hiacynty, Franciszka i Łucji. Później Msza Święta w Kaplicy Objawień, do której pielgrzymi wracali jeszcze w kolejnych dniach i do której przyszli wieczorem na wielojęzyczny i jednoczący Różaniec.
Przed Różańcem, popołudniowa Droga Krzyżowa „ drogą pastuszków” od miejsca objawień Matki Boskiej w Valinhos do Anioła w Loca do Aljustrel, skąd pochodzili pastuszkowie.
Kolejne dni pielgrzymki to dni nowych wrażeń, a to za przyczyną zwiedzanych zabytkowych świątyń i miasteczek: Alcobaka - opactwo cystersów z największym w Portugalii Kościołem Mosteiro de Santa Maria de Alcobaca, Obidos - maleńkie, zwarte miasteczko z uliczkami skąpanymi w kwiatach, Batalha - opactwo i klasztor Matki Boskiej Zwycięskiej.
Reklama
Niezapomnianym pozostanie czwarty dzień pielgrzymki, w którym pielgrzymi szlakiem św. Jakuba udali się do Santiago de Campostela w Hiszpanii, gdzie zwiedzili Katedrę św. Jakuba z grobem świętego oraz Stare Miasto.
Pozostałe dni pielgrzymowania to spojrzenie na Sameiro - Sanktuarium Matki Bożej Niepokalane Poczęcie, Bragę - "religijną stolicę Portugalii” z Sanktuarium Dobrego Jezusa, gdzie podczas Mszy Świętej kapłani podarowali pielgrzymom muszle św. Jakuba, dalej Porto, Tomar - portugalska siedziba Templariuszy i Zakonu Chrystusowego, Nazare, Santarem gdzie była celebrowana Msza Święta w bliskości Cudownej Hostii w Sanktuarium Cudu Eucharystycznego.
W ostatnim dniu pielgrzymi zwiedzili Lizbonę, stolicę Portugalii. Zobaczyli: Torre del Belem, Klasztor Hieronimitów, Katedrę, Kościoły św. Antoniego, św. Łucji i św. Dominika. Pielgrzymkę zakończyła Msza Święta w Kaplicy na lotnisku w Warszawie. Wszyscy wracali niby Ci sami, ale jednak inni.
Farmaceuci z Krakowa wyjeżdżają też na zagraniczne pielgrzymki. Tu w Fatmie
Duszpasterstwo Farmaceutów Krakowskich (DFK) istnieje od 3 lat. Raz w miesiącu aptekarze spotykają się na Mszy św. i konferencji o tematyce duchowej. Wyjścia integracyjne są z kolei dobrą przestrzenią do wypracowywania rozwiązań problemów zawodowych. A tych w czasie pandemii jest sporo.
Praca wśród osób cierpiących, często wymagających i zlęknionych może być wyzwaniem. Zdaniem członków wspólnoty, głęboka formacja serca jest konieczna, by odkrywać w sobie empatię, cierpliwość, a w pacjentach dostrzegać przede wszystkim... dzieci Boga.
Stałość w wierze jest jedną z najważniejszych cnót. Chodzi o niegasnącą gotowość do kochania Boga i ludzi. Perseverantia to cierpliwe trwanie przy Bogu, we wszelkich przeciwnościach losu. Nie psychologiczny optymizm, ale kurczowe trzymanie Jezusa „za rękę”, duchowe dojrzewanie w otaczającej nas niekiedy ciemności i w czasie próby. W przypadku relacji między ludźmi chodzi o konkretną postawę: bardziej czyn niż słowo (choć ono jest czasem niezastąpione), bardziej długotrwały trud niż efemeryczne poruszenie emocji, czasochłonny wysiłek, a nie ubolewanie. Prorok Ozeasz opisuje postawę Izraela wobec Boga – przyznajmy, że często także naszą. To obraz znikających nagle chmur o świtaniu i porannej rosy w upalny dzień. Gdy chodzimy letnim rankiem po trawie, czujemy przyjemny chłód wilgoci. Jest jej mnóstwo, niczym wody w zbiorniku. A jakież zdziwienie nas ogarnia, gdy po wschodzie Słońca nagle ten bezmiar wilgoci ustępuje miejsca przejmującej suchości, chłód zmienia się w gorąc, a przyjemna miękkość zieleni – w twardość podłoża przypominającego skałę. Jak to możliwe w tak krótkim czasie? – pytamy zaskoczeni. Niemal identycznie dziwi się Ozeasz postawie ludu Bożego wybrania. Wielkie słowa, zapewnienia o wierności Bogu i Jego przymierzu, liczne ofiary, modlitwy, uroczystości oraz święte zwołania... i nagle pustka. Więcej nawet: odwrót! Zwrot ku pogańskiemu kultowi, ku Baalowi, nikczemne zachowanie nielicujące z rangą wybrania i Dekalogiem, złożonymi ślubami i obietnicami. Słomiany zapał – mawiamy w takiej sytuacji, wzruszając ramionami. Konsekwencje stygnięcia wiary Izraela były widoczne w życiu publicznym, gdzie sojusze polityczne były ważniejsze niż zaufanie Bogu. Panował chaos, mnożyły się społeczne konflikty, a moralne zepsucie elit widoczne było gołym okiem. A wszystko to w obliczu niebezpieczeństwa inwazji ze strony potężnej Asyrii. Skąd my to znamy? Wszelkie podobieństwa do sytuacji, w jakiej obecnie się znajdujemy, są nie tylko nieprzypadkowe, ale wręcz ostentacyjnie oczywiste! Kochający swój naród Ozeasz natarczywie napomina, grozi karą Bożą, ale i zachęca swych rodaków do powrotu pod skrzydła Boga. Wprawdzie porównuje Izrael do niewiernej żony, ale jednocześnie przypomina, że Bóg jawi się jako wierny mąż, gotowy do przebaczenia. Jeśli tylko Izrael powróci do lojalności, do głębi, a nie będzie „mydlił oczy” Bogu fałszywym, bo pozbawionym nawrócenia moralnego kultem, On zwróci pogodne oblicze ku swemu ludowi. Pojednanie i odnowienie przymierza możliwe jest w każdej chwili. Czułymi słowami Ozeasz kreśli obraz Boga – jest On pełen miłości, współczucia i cierpienia z powodu zdrady człowieka. Można by powiedzieć, że paradoksalnie upadek każdego z nas Bóg przeżywa jako własną porażkę, bo nas kocha. Poznanie prawdziwego Boga, Ojca Jezusa Chrystusa, a nie boga mojej wyobraźni, ambicji czy aspiracji, jest kluczowe. Wtedy bardziej będziemy wydobywali z siebie miłosierdzie, niż tylko składali ofiary, dawali samych siebie, a nie tylko coś od siebie.
Dziś po południu w Oknie Życia przy ul. św. Kazimierza 1 w Częstochowie, mieszczącym się przy Interwencyjny Ośrodek Preadopcyjny Dom Życia im. Leonii Nastał Częstochowa, prowadzonym przez Zgromadzenie Sióstr Służebniczek, pozostawiono noworodka.
Dziecko zostało natychmiast objęte opieką oraz poddane niezbędnym badaniom medycznym. Jego życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.