Reklama

Wydarzenia z diecezji

Płocki Jarmark Dominikański

8 sierpnia, w liturgiczne wspomnienie założyciela Zakonu Ojców Dominikanów - św. Dominika Guzmana, uroczystość odpustową świętowała płocka wspólnota parafialna „na Górkach”. Wezwanie tego Świętego nosi bowiem kościół tej parafii. Tu, przed blisko ośmioma wiekami, prowadzili swą działalność Ojcowie Dominikanie. Dziś do kilkunastoletniej już tradycji należy parafialny jarmark, który kończy się Apelem Jasnogórskim, odśpiewanym w duchowej łączności z pielgrzymami, podążającymi na Jasną Górę.

Niedziela płocka 37/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W tym roku liturgicznej uroczystości w parafii św. Maksymiliana przewodniczył ks. prał. dr Józef Kraszewski, który przed laty pełnił tam obowiązki proboszcza. „Dla ludzi mu współczesnych św. Dominik był człowiekiem wyjątkowym, heroicznym w modlitwie, niestrudzonym w głoszeniu Ewangelii, wymagającym od siebie i od swoich braci, dokładnym w pracy - powiedział w swoim kazaniu ks. Kraszewski, kreśląc sylwetkę Patrona kościoła.
Kaznodzieja przypomniał, że od św. Dominika możemy nauczyć się przede wszystkim modlitwy. „Dominik modlił się wszędzie i nieustannie - mówił ks. Kraszewski. - Jednak w pamięci jego braci najmocniej utkwiły noce, spędzone przez niego na modlitwie. Według świadectw braci zakonnych, Dominik modlił się całym ciałem, wstając, schylając się i kładąc na ziemi. (...) Święty ten uczy nas, że nie ma życia religijnego bez kontaktu z Bogiem, czyli bez modlitwy. Dla nas modlitwa to przede wszystkim prośba skierowana do Boga, by spełnił najróżniejsze nasze potrzeby i zaradził naszym biedom i zmartwieniom. Dla św. Dominika modlitwa była rozmową z Bogiem - jego najlepszym i najwierniejszym przyjacielem” - podkreślił Kaznodzieja.
Po części liturgicznej Jarmarku Dominikańskiego w parafii „na Górkach” rozpoczęła się zabawa na placu przykościelnym. Tam już czekały na parafian i gości gorące kiełbaski z grilla, loteria fantowa, ciesząca się nieustannym powodzeniem, a piosenką witał wszystkich parafialny zespół muzyczny „Pax et Bonum”. Gwiazdą jarmarku była Orkiestra Dęta OSP z Gozdowa, która skupia 37 młodych muzyków. Zespół występował już na wielu ważnych imprezach m.in. na III Europaradzie w Suchowoli, na otwarciu 10. Jarmarku Dominikańskiego w Gdańsku i w katedrze polowej w Warszawie z okazji rocznicy Powstania Warszawskiego. Przy orkiestrze działa 14-osobowa dziewczęca grupa taneczna, która także wystąpiła przed uczestnikami parafialnego odpustu „na Górkach”, dając prawdziwy popis umiejętności tanecznych, a nawet akrobatycznych. Orkiestra, pod batutą dh. Edwarda Wielguckiego, przygotowała oprawę muzyczną Liturgii, a w trakcie jarmarkowej zabawy wystąpiła z koncertem. Jego repertuar był bardzo szeroki, od utworów religijnych po standardy muzyki rozrywkowej.
Tuż przed godz. 21.00 uczestnicy jarmarku zgromadzili się przy figurce Maryi, stojącej przy kościele, aby w skupieniu wysłuchać rozważania, które poprowadził proboszcz ks. kan. Tadeusz Łebkowski, a potem wspólnie odśpiewać Apel Jasnogórski. Mimo dość późnej godziny wierni nie chcieli się szybko rozchodzić, choć byli wśród nich i najmłodsi parafianie. Kilka piosenek, które zabrzmiały tego wieczoru „na Górkach”, stanowiło jednocześnie dedykacje dla Księdza Proboszcza i członków Akcji Katolickiej, którzy, jak zawsze, włączyli się w organizację Jarmarku Dominikańskiego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Franciszkanin z Libanu: ludzie się boją, w kraju nie ma już bezpiecznych miejsc

2026-03-15 12:48

[ TEMATY ]

Liban

PAP/EPA/ATEF SAFADI

Cały Liban przestał być bezpiecznym miejscem. Ostrzeliwane są nie tylko tereny zajmowane przez bojówki Hezbollahu, ale wioski i miasta w całym kraju. „Wśród przesiedleńców panuje ogromny strach, bo nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć, sprawiając, że bezpieczne miejsce w jednej chwili stanie się śmiertelną pułapką” - mówi brat Tony Choukri. Franciszkanin z Kustodii Ziemi Świętej jest gwardianem klasztoru św. Józefa w Bejrucie.

Od pierwszych godzin wojny, franciszkanie otworzyli swój klasztor i przylegające do niego budynki duszpasterskie dla potrzebujących. „Będziemy nadal przyjmować tych, którzy są w potrzebie - zapewnia zakonnik. - Dość już tego cierpienia, człowiek nie jest przedmiotem, śmierć nie jest ani środkiem, ani narzędziem do zmiany strategii, demografii i granic”.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Bp M. Marczak: Bóg może nas uwolnić z niewidzenia!

2026-03-15 14:30

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Kościół stacyjny Matki Boskiej Bolesnej w Łodzi

Kościół stacyjny Matki Boskiej Bolesnej w Łodzi

Ostatnia liturgia stacyjna III tygodnia Wielkiego Postu, której przewodniczył biskup Marek Marczak, celebrowana była w kościele pw. Matki Boskiej Bolesnej w Łodzi, gdzie posługuję duszpasterską pełnią ojcowie pasjoniści.

Odwołując się do znaczenia IV niedzieli wielkopostnej łódzki pasterz zauważył, że - gromadzimy się w kościele stacyjnym, w pielgrzymce wiary, którą od kilkunastu już lat Kościół Łódzki, podejmuje, aby pomagać wszystkim, którzy chcą uczestniczyć w tych spotkaniach, w Eucharystiach, w rozważaniach, także w jałmużnie, w drodze do świąt wielkanocnych. Dzisiejszy wieczór to już Msza święta z niedzieli - z czwartej niedzieli Wielkiego Postu, niedzieli nazwanej laetare. To łacińskie słowo oznacza cieszcie się - stąd też kolor szat liturgicznych różowy, w zależności od odcienia może wzbudzać u niektórych lekki uśmiech. Niedziela laetare, czwarta niedziela Wielkiego Postu, wzywa do tego, żeby się cieszyć. Jak to jest, że Kościół w tym okresie wzywa do pokuty, do modlitwy, do postu, do czynów pokutnych, ale w jedną z niedziel mówi cieszcie się i przypomina o tym, że Wielki Post zmierza do świąt Wielkiej Nocy, do świąt radości, świąt zmartwychwstania pańskiego. Ta niedziela może być nam potrzebna chociażby z tego powodu, że jeśli na serio podejmujemy różnego rodzaju wyrzeczenia, posty, bierzemy udział w nabożeństwach takich jak droga krzyżowa czy gorzkie żale, to istnieje pewne niebezpieczeństwo, że bardzo zapatrzymy się w same akty pokutne zapominając do czego one tak naprawdę służą, do czego nas prowadzą - tłumaczył hierarcha.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję