Nie trzeba pisać i przypominać nikomu, co Jan Paweł II zrobił
dla Polski, dla świata. Od początku swego pontyfikatu kierował się
miłością bliźniego i Kościoła. Żaden człowiek nie był i nie jest
dla niego obcy, zapomniany, przekreślony. Cieszy się niepodważalnym
autorytetem zarówno u dorosłych, jak i u młodzieży na całym świecie.
Istnieją jednak środowiska, które z wiadomych względów dopuszczają
się krytyki. Oto tygodnik Wprost z 11 listopada br., w Święto Niepodległości
Polski, zamieścił na swoich łamach artykuł pt. Osaczony Papież. Zdjęcie
przedstawiające pochylonego Ojca Świętego, zmęczonego życiem, odchodzącego
w cień, wyzwala w czytelniku dozę niesmaku. Jeszcze większy niesmak
można odnieść po przeczytaniu artykułu. Jacek Pałasiński, jego autor,
napisał go bardzo stronniczo, popełniając przy tym szereg błędów.
Uważam, że nie wolno nam przejść obojętnie obok pomówień i posądzeń.
Musimy uczyć się bronić, a tego zapewne chce od nas również Jan Paweł
II. Jedynym wytłumaczeniem owego bądź co bądź głupiego artykułu jest
fakt, że został on zamieszczony w tygodniku Wprost, który zdajemy
sobie sprawę, jakiej jest opcji.
Jr 11 należy do tzw. „wyznań” Jeremiasza, gdzie prorok odsłania własne doświadczenie odrzucenia. W tle stoi Juda w czasie narastającego kryzysu, a spór dotyka wierności nauce Mojżesza. Jeremiasz pochodzi z kręgu kapłanów z Anatot w ziemi Beniamina, więc konflikt rozgrywa się także wewnątrz środowiska religijnego. Anatot była miastem kapłańskim potomków Aarona (Joz 21,18). Pan odsłania mu spisek „swoich”. To nie obcy najeźdźcy, lecz ludzie mówiący językiem wiary chcą uciszyć słowo Boga.
W tym odcinku dotykam jednej z najbardziej poruszających scen Ewangelii — sceny, w której wiara spotyka się z bólem, rozczarowaniem i milczeniem Boga.
Wiara nie polega na udawaniu, że nic nie boli. Chcę pokazać, że Boże działanie nie przypomina magicznego ratunku w ostatniej sekundzie. Bóg nie pojawia się po to, by szybko usunąć problem, ale prowadzi człowieka głębiej — przez cierpienie, próbę i ciemność — ku wierze, która nie opiera się już tylko na emocjach, ale na prawdzie.
O zmarłym nagle 20 marca 2025 r. w wieku zaledwie 33 lat śp. ks. Stanisławie Lodzińskim pamięta młodzież z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, której zmarły był liderem i wzorem, jako asystent diecezjalny stowarzyszenia. Młodzi ludzie zapraszają w niedzielę 22 marca na Msze św. w jego intencji, w rodzinnym Bodzentynie zmarłego kapłana (godz. 10) oraz w Chęcinach (godz. 10.30), gdzie był wikariuszem.
Ponadto Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży zaprasza do obejrzenia filmu, w którym młodzi oraz księża dzielą się swoimi wspomnieniami: instagram.com. „Materiał ten jest nie tylko świadectwem pamięci o księdzu Stasiu, ale także wyrazem wdzięczności za jego życie, dobro pozostawione w sercach wielu ludzi oraz za jego oddanie i poświęcenie dla KSM-u” - podkreśla młodzież.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.