Reklama

DA „Stodoła” w Zielonej Górze

Ważne rozmowy w „realu”

Wbrew powszechnemu mniemaniu młodych stać na poważne rozmowy, poruszają trudne tematy, debatują nad pytaniami pierwszymi i istotnymi. 11 stycznia miałam możliwość przysłuchiwać się jednej z takich rozmów w Duszpasterstwie Akademickim „Stodoła” w Zielonej Górze. Przy wspólnym stole zasiadło piętnastu studentów Uniwersytetu Zielonogórskiego. Zaczęło się od eutanazji, potem zeszło na to, jak rozmawiać z chorym, jak z nim być, na współczucie i współprzeżywanie, a w końcu na prawo do życia. Z tematu eutanazji na kilka dobrych chwil przeszli na aborcję. Temat wywołała Patrycja, pytając, czy kobieta, której poród może przyspieszyć chorobę nowotworową, a w konsekwencji śmierć, ma prawo usunąć ciążę? Czy chroniąc swoje życie, korzysta z prawa do obrony własnej? Poniżej zapis fragmentu ich rozmowy.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jola (IV rok resocjalizacji): - Zawsze trzeba mieć świadomość, z jakimi konsekwencjami będzie się żyło później. Nie wiesz, jakie będą konsekwencje po zamordowaniu tego, co było częścią ciebie samej. To jest troszeczkę tak, że kobiety wolałyby zrzucić swoją odpowiedzialność na świat. Niech mi świat zabroni, że nie będę mogła tego zrobić. Druga rzecz to realność zagrożenia, o której mówią lekarze. Ta kobieta, o której mówisz, rzeczywiście zmarła, ale mojej mamie lekarze prognozowali to samo. Urodziła wówczas mnie, a po mnie jeszcze dwoje dzieci i żyje.

Patrycja (resocjalizacja): - Oczywiście, że to są sprawy indywidualne. Tu mówisz o tzw. syndromie postaborcyjnym, który nie u każdej kobiety się ujawnia. Ale ja nie mogę żyć, ciągle gdybając, co by było gdyby…

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ks. Paweł Prüfer (duszpasterz akademicki): - Jeśli ci mogę zadać pytanie, to chciałbym żebyś powiedziała, jakie - według ciebie - jest najważniejsze prawo człowieka?

Ania (II rok, kierunek opieka i profilaktyka niedostosowania społecznego): - Prawo do życia.

Patrycja: - Ja jestem niewierzącą osobą i mam zupełnie inne podejście do życia

Ks. Paweł Prüfer: - Czy masz prawo do życia?

Patrycja: - Oczywiście, że mam, ale ja tego nie kojarzę z Bogiem.

Ks. Paweł Prüfer: - Dobrze, ale to gwarantuje Karta Praw Człowieka.

Reklama

Patrycja: - Ja uważam, tak jak podaje medycyna, że do trzeciego miesiąca to jest tylko płód. Ale szanuję, że wy kierując się wiarą, wierzycie, że od początku jest to człowiek. Nie uważam może, że aborcja jest OK i super. Gdybym dowiedziała się o ciąży, zastanowiłabym się, zanim poszłabym dokonać aborcji i zanim szukałabym kogoś, kto by mi ją usunął. Kobieta jednak powinna mieć do tego prawo, prawo wyboru, prawo zastanowienia się, a przede wszystkim dostęp do normalnego lekarza. Powinna mieć dostęp do szpitala i być normalnie traktowana jak człowiek, jak osoba, która dokonała wyboru. Przecież Bóg podobno dał nam wolną wolę, więc to jest kogoś wolna wola.

Radek (zarządzanie): - Nie wierzysz w Boga, więc to nie ma znaczenia.

Patrycja: - Ja odwołuję się do tego, co wiem o osobach wierzących.

Ks. Paweł Prüfer: - Zostawmy w takim razie Pana Boga, a skupmy się tylko na tym, co mówi Karta Praw Człowieka, że prawo do życia jest pierwszym, niezbywalnym prawem każdego człowieka.

Patrycja: - Ale ja nie traktuję płodu czy embrionu nawet do trzeciego miesiąca jak człowieka...

Jola: - Wiesz, można powiedzieć, że do dwóch tygodni komórki zarodka nie mają wyodrębnionych kształtów ludzkich, ale po dwóch tygodniach już je mają.

Patrycja: - W porządku, to w takim razie mówmy o trzech miesiącach jako o dopuszczalnym przez medycynę terminie aborcji.

Ks. Paweł Prüfer: - To nie jest indywidualna sprawa, bo skoro jesteśmy w stanie rozpoznać w tym dwutygodniowym embrionie człowieka, to jest to jakaś prawda powszechna, a nie, że ktoś coś widzi, a drugi nie.

Patrycja: - Ale to ma przeważać szalę tego, że ktoś ma prawo za mnie decydować czy nie. Ja tak nie uważam.

Jola: - Ale przecież każdy człowiek ma prawo do życia, a ty temu drugiemu człowiekowi odbierasz to prawo.

Patrycja: - No dobrze, to ja wrócę do mojego pytania. Czy ta kobieta, która ma raka i może umrzeć, gdy urodzi dziecko, to ona ma prawo chronić swoje życie? Ma prawo chronić swoje życie czy nie ma?

Reklama

Ks. Paweł Prüfer: - Na pewno inny ciężar winy moralnej ma kobieta, która usuwa ciążę, bo nie chce tego dziecka urodzić i tyle, i nie ma w jej decyzji żadnych racjonalnych przesłanek, a inaczej kobieta, która jest zagrożona i boi się o swoje własne życie. Na pewno tu jest różnica.

Patrycja: - Kiedy staję twarzą w twarz ze swoim oprawcą to też jest kwestia wyboru, czy mam bronić swojego życia, czy nie...

Radek: - Ale to nie jest oprawca, to jest twoje dziecko!

Patrycja: - To ja już nic nie mówię.

Ks. Paweł Prüfer: - Spokojnie Patrycja, przecież nikt tu cię nie atakuje.

Łukasz (II rok resocjalizacji): - Mowa tu o aborcji. To jest Patrycji indywidualny wybór, na który ja się osobiście nie zgadzam. Nie może być ogólnego przyzwolenia na takie zachowanie, jak eutanazja czy aborcja, ponieważ - tu mała powtórka z historii - przypomnijmy sobie, co było z obozami. Ludzie ludziom zgotowali taki los i zginęło bardzo dużo niewinnych osób. Jest dla mnie niedopuszczalne, że w celu ratowania swojego życia zabijam własne dziecko. Nie jestem kobietą, tylko mężczyzną, ale myślę że jest to nie do przyjęcia. W Biblii jest mowa o czymś takim, jak poświęcenie, ofiara. Oddajesz własne życie za życie innych. Dla mnie w łonie matki jest człowiek, nie jest ważne, czy ma dwa tygodnie, czy godzinę. To jest człowiek. I w żadnej sytuacji nie możemy dopuszczać do tego, że go zabijamy. W każdym przypadku musimy go bronić i dać mu możliwość rozwijania się i życia, bo to jest największy dar, jaki dostaliśmy od Boga.

Reklama

Ks. Paweł Prüfer: - Łatwo jest nam wyrażać takie stanowcze poglądy, mi jest łatwo, bo nigdy dziecka nie urodzę. Próbuję rozumieć też Patrycję. Tak sobie jednak myślę, że gdybym był dzieckiem niechcianym, poczętym przez przypadek czy z gwałtu i moja mama zdecydowała się mnie usunąć...

Łukasz: - Choruję na bardzo rzadką chorobę, jest to zanik mięśni. Ta choroba się rozwija. Końcowym efektem tej choroby może być śmierć. Moja mama, pomimo tego że nie jest osobą zbyt wierzącą i praktykującą, nie pozwoliła sobie na taki gest, chociaż wiedziała, że jej dziecko urodzi się chore. Nie pozwoliła na zabicie mnie. Na tym przykładzie będę się opierał i jeszcze raz chcę powiedzieć, że nie możemy decydować o życiu dziecka, o czyimkolwiek życiu. Bo nie wiem, jak bym się czuł, gdyby za kilka lat, kiedy może już nie będę mógł chodzić, ktoś chciał mnie z tego powodu zabić. To jest ciężkie. Przeszedłem kilka operacji. W trakcie pobytu w szpitalach spotkałem różnych ludzi, bardzo ciężko chorych na raka. Czasem, gdy wieczorem czy w nocy do późna rozmawialiśmy, nigdy nie usłyszałem od nich, że chcieliby już odejść. Wręcz przeciwnie, chcieli żyć, pokazywali, że życie jest dla nich wartością. Ja cieszę się, że moja mama mnie urodziła, pomimo że jestem chory. Cieszę się, że żyję.

Przysłuchiwała się i opracowała Magdalena Kozieł

Adresy Duszpasterstw Akademickich w diecezji:

DA „STUDNIA”, parafia pw. św. Stanisława Kostki, ul. Odrzańska 63, 66-100 Sulechów, ks. Krzysztof Kocz, tel. (0-68) 385-74-66, e-mail: kkocz@o2.pl, www.da.sulechow.net

Reklama

DA „STODOŁA”, parafia pw. św. Józefa Oblubieńca, ul. Prosta 47, 65-783 Zielona Góra, ks. Paweł Prüfer, tel. (0-68) 453-38-02, e-mail: paweljan@o2.pl, www.stodoła.ires.pl

DA „U ZBAWICIELA”, parafia pw. Najświętszego Zbawiciela, ul. Chrobrego 8, 65-052 Zielona Góra, ks. Dariusz Denuszek, tel. (0-68) 327-02-70 w. 24, e-mail: duszek@zg.pl, www.uzbawiciela.zg.pl

DA „KATEDRA”, parafia pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, ul. Obotrycka 10, 66-400 Gorzów Wlkp., ks. Waldemar Grzyb, tel. (0-95) 722-72-35, e-mail: wgrzyb@zgora-gorzow.opoka.org.pl

DA „BARKA”, parafia pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, ul. Żeromskiego 22, 66-400 Gorzów Wlkp., ks. Robert Węglewski, tel. (0-95) 728-24-24, e-mail: wegles@poczta.onet.pl

DA „PARAKLETOS”, Katolickie Centrum Studenckie, pl. Wolności 14, 69-100 Słubice, ks. Andrzej Maciejewski, tel. (0-95) 758-22-91, 759-22-18, e-mail: Maciek@op.pl, www.parakletos.prv.pl

DA w Głogowie, ul. Powstańców Śl. 1, 67-200 Głogów, ks. Krzysztof Osowski

DA w Żarach, pl. kard. St. Wyszyńskiego 4, 68-200 Żary, ks. Tomasz Trębacz, tel. (0-86) 363-40-02

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież idzie do szpitala. Rzym modli się na różańcu

2026-10-13 10:47

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican Media

Przed południem 13 października Leon XIV udaje się na hospitalizację w klinice Gemelli. Kościół w Rzymie jednoczy się na modlitwie za Papieża. Dziś o godz. 18.00 kard. Baldo Reina poprowadzi różaniec w klinice Gemelli, gdzie Ojciec Święty ma przejść operację usunięcia guzka w płucu. Jak podaje agencja SIR, do wspólnej modlitwy zaproszono wszystkie parafie i wspólnoty zakonne diecezji.

Różaniec zostanie odmówiony w kaplicy św. Jana Pawła II w rzymskiej klinice Gemelli. Jak poinformował Wikariat Generalny Rzymu, spotkanie ma „wyrazić bliskość i przywiązanie Kościoła Rzymu do jego biskupa”. Kard. Reina jest wikariuszem generalnym Papieża dla diecezji rzymskiej. Modlitwę na żywo pokażą media watykańskie. Można łączyć się za pośrednictwem Vatican News.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do św. Małgorzaty-Marii Alacoque [Treść pochodzi z roku 1946]

[ TEMATY ]

nowenna

św. Małgorzata Maria Alacoque

Adobe Stock

Święta Małgorzata Maria Alacoque

Święta Małgorzata Maria Alacoque

Nowenna rozpoczyna się od 5 października.

CZYTAJ DALEJ

Bp Lityński do kleryków: Wzrastajcie, pomimo przeszkód – łaski Pana wam nie zabraknie!

2026-10-13 17:48

[ TEMATY ]

inauguracja roku akademickeigo

Wyższe Seminarium Duchowne w Gorzowie Wlkp.

Karolina Krasowska

Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków

Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków

W Wyższym Seminarium Duchownym w Gorzowie Wlkp. 13 października odbyła się uroczysta inauguracja roku akademickiego. Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków.

Tegoroczna inauguracja odbyła się po raz 80. w historii Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego. Rozpoczęła się w seminaryjnej kaplicy od Mszy św., której przewodniczył bp Tadeusz Lityński. Homilię wygłosił bp Adrian Put, który podkreślił, że decyzja o kapłaństwie musi dokonać się w wolności kandydata. - 6 lat tego czasu tutaj jest po to, żeby dojrzeć do tej wolności, którą przynosi nam Ewangelia. "Czy chcesz?" Nie czy będziesz dobry księdzem, nie czy będziesz duże grupy prowadził formacyjne, nie czy będziesz piękne kościoły budował albo świetne grupy Caritas prowadził. Na początku będzie ciebie biskup pytał: "czy chcesz?", "czy jest w tobie tyle wolności, która płynie z Ewangelii, aby podjąć się tego zadania?" – mówił bp Adrian Put. - Wiecie, że czasami są bracia, którzy z różnych powodów mówią: "A jednak nie". To ja dzisiaj was proszę i dzisiaj do was kieruję to słowo. To zanim będziesz odpowiadał biskupowi w katedrze i będziesz słyszał ten głos pełen ufności, wiary, nadziei, ale i trochę lęku, to dojrzyj do tego, żeby odpowiadać w wolności: "tak, chcę". Bo dzisiaj nikt ci nie zagwarantuje, co będziesz robił – kontynuował biskup. - Z biskupem diecezjalnym mamy takie doświadczenia, jak jeździmy po wizytacji szczególnie w tym okresie albo w okresie zimowym, ilu naszych braci w tym okresie tak naprawdę stać tylko na to, żeby ogrzać sypialnię i trochę łazienki, ale są wśród tych ludzi. Ilu naszych braci zmaga się z wieloma remontami, różnymi trudnościami, ale są, bo odpowiedzieli sobie na pytanie, dlaczego chcę, jaka jest moja wolność. Są takie wioski ciągle na naszym terenie, gdzie państwa polskiego już dawno nie ma. Nie ma policji, nie ma szkoły, nie ma poczty, nie ma nawet przystanku autobusowego, ale jest kościół, do którego systematycznie przyjeżdża ksiądz. Tam nawet młodych już nie ma, ale przyjeżdża ksiądz, który głosi Ewangelię Bożą i ile razy było słychać, że tylko ksiądz nam tutaj został – zauważył bp Put. - Więc ja wam nie zagwarantuje, biskup diecezjalny wam nie zagwarantuje tego czy będziecie pracowali na wielkiej parafii i mieli sukcesy, czy będziecie na małej wspólnocie parafialnej, gdzie trzeba będzie troszkę walczyć też o byt. Niczego wam zagwarantować nie możemy poza Ewangelią Jezusa Chrystusa i poza wolnością, do której wzywa nas Chrystus. Więc bardzo pokornie was proszę, abyście ten czas seminaryjny wykorzystali na to, aby dojrzeć w wolności do odpowiedzi na pytanie: "czy chcesz?". Nikt ciebie do święceń nie będzie popychał. To musi być twoja i tylko wyłącznie twoja wolna wola. Chcę, bo wiem, że skoro chcę, to Pan ma dla mnie jakiś plan. I czy będę tam, czy będę gdzie indziej. Czy będę w takiej wspólnocie, czy innej, czy będę miał takie zadanie czy inne, to będzie to moje miejsce zbawienia w wolności – podkreślił biskup.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję