Reklama

Z życia Toruńskiego Seminarium Duchownego

Promocja lektoratu i akolitatu

5 marca 2006 r. o godz. 9.30 w bazylice katedralnej Świętych Janów w Toruniu podczas uroczystej Eucharystii bp Józef Szamocki udzielił 6 klerykom III roku promocji lektoratu oraz 15 klerykom IV roku promocji akolitatu.

Niedziela toruńska 12/2006

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przyjęcie tych posług poprzedziły rekolekcje wielkopostne dla kleryków Wyższego Seminarium Duchownego w Toruniu, które rozpoczęły się w Środę Popielcową i które wygłosił ks. Tomasz Cyl - dyrektor Szkoły Podstawowej im. św. Wojciecha w Bydgoszczy.
W homilii Ksiądz Biskup powiedział: „Liturgii Słowa prowadzi nas na pustynię. I może nasuwa się nam taka refleksja: Panie Jezu, kolejny Wielki Post, Ty na pustyni. Gdzie jest nasza pustynia? Pustynia współczesna posiada wiele form: pustynie nędzy, pustynie głodu i pragnienia, pustynie porzucenia i samotności, wiele pustyń porzuconej miłości. (...) Pustynia jest wszędzie tam, gdzie zaczyna brakować Boga. (...) Moja pustynia to ta, na której jestem kuszony. (...) Aby wyprowadzić współczesny lud z jego pustyni, ku życiu, ku przyjaźni z Ojcem, trzeba świętych znaków i świętych posług, m.in. takich jak lektorat i akolitat”.
W dalszej części Mszy św. nastąpił uroczysty obrzęd udzielenia promocji. Po specjalnym błogosławieństwie, do każdego lektora Ksiądz Biskup kierował słowa: „Przyjmij księgę Pisma Świętego, wiernie przekazuj Słowo Boże, aby wzrastało i działało w sercach ludzkich”. Natomiast do akolitów Ksiądz Biskup powiedział: „Przyjmij naczynie z chlebem i kielich z winem do sprawowania Eucharystii w taki sposób, abyśmy mogli służyć Kościołowi w jej sprawowaniu”. Na te słowa każdy z nowo promowanych odpowiedział: „Amen”.
Do zadań lektora należy: czytanie Słowa Bożego w zgromadzeniu liturgicznym; jeśli nie ma psałterzysty, lektor wykonuje psalm międzysekcyjny; w przypadku braku organisty kieruje śpiewem oraz czynnym uczestnictwem wiernych podczas zgromadzenia liturgicznego; przygotowuje wiernych do godnego przyjęcia sakramentów.
Do zadań akolity należy: wspomaganie diakona oraz usługiwanie kapłanowi w wypełnianiu czynności liturgicznych. Jest on szafarzem nadzwyczajnym udzielania Komunii św. (może zanieść ją chorym i starszym pozostającym w domu), gdy kapłan lub diakon nie mogą tego obowiązku wypełnić z powodu choroby czy podeszłego wieku, albo, gdy liczba osób przystępujących do Komunii św. jest zbyt duża. Z tych samych powodów można zlecić akolicie wystawienie Najświętszego Sakramentu oraz repozycji (bez błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem). Po Komunii św. akolita pomaga w oczyszczeniu i uporządkowaniu naczyń liturgicznych.
Zgodnie ze zmodyfikowaną instrukcją w sprawie posług oraz święceń udzielanych w seminariach duchownych, „Powierzenie posługi lektora i akolity zmierza do tego, by kandydaci do święceń stopniowo - poprzez studium i praktykę - przygotowali się do podwójnej służby kapłańskiej, jaką jest posługa słowa i służba ołtarzowi. Od strony wychowawczej stopniowe dochodzenie do kapłaństwa ma coraz bardziej mobilizować kandydata do pełnego wysiłku w dziele osobistej formacji; od strony religijnej ma go stopniowo wprowadzać w pełne zrozumienie istoty kapłaństwa służebnego; od strony eklezjalnej - ukazanie wiernym organiczną strukturę Kościoła jako wspólnoty służb i charyzmatów”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dobra Marta i dobra Maria mieszkają w jednym domu Kościoła

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Joanna Popławska

Paweł dowodzi niezależności swojej Ewangelii biografią, i jest to biografia zeznana jak przed sądem: „słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Apostoł niczego nie retuszuje. Jego przeszłość prześladowcy jest częścią argumentu. Nikt nie mógł go nauczyć Ewangelii, bo nie przebywał wśród uczniów. Był po przeciwnej stronie. „Prześcigałem w żarliwości o judaizm wielu rówieśników”. Gorliwość Pawła była gorliwością zelotyczną, wzorowaną na Pinchasie i Eliaszu, gotową do przemocy w obronie Prawa. Przełom opisuje językiem powołań prorockich: „gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie”. To niemal dosłowne echo Jeremiasza (Jr 1,5) i Sługi Pańskiego (Iz 49,1). Paweł opisuje nawrócenie jako powołanie w obrębie tej samej historii Boga z Izraelem. Ten, który posyłał proroków, posłał i jego, „abym Ewangelię o Nim głosił poganom”. Znamienna jest dyskrecja: „objawić Syna swego we mnie”. Wydarzenie damasceńskie, które Łukasz opowie trzykrotnie z narracyjnym rozmachem, sam Paweł wspomina półzdaniem. Chronologia, którą podaje, ma wartość dowodową. Nie radził się „ciała i krwi”, poszedł do Arabii, wrócił do Damaszku, dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy „zapoznać się z Kefasem” i pozostał u niego piętnaście dni, nie widując innych apostołów oprócz Jakuba. Grecki czasownik historēsai, zapoznać się, znaczy tyle co odwiedzić w celu poznania. Z tej wizyty nie da się wyprowadzić zależności doktrynalnej. A jednak Paweł nie buduje Ewangelii przeciwko Jerozolimie. Przyszedł do Kefasa, bo komunia z Piotrem należy do prawdy jego posłannictwa. Niezależność objawienia i więź z Kościołem apostolskim nie kłócą się u niego ani przez chwilę. Finał jest doksologią cudzej wdzięczności. Kościoły Judei, znające go tylko ze słyszenia, „wielbiły Boga z mojego powodu”. Prześladowca głosi wiarę, którą chciał zniszczyć. Taka odmiana ma tylko jedno wytłumaczenie, i właśnie ono jest treścią uwielbienia.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do św. Małgorzaty-Marii Alacoque [Treść pochodzi z roku 1946]

[ TEMATY ]

nowenna

św. Małgorzata Maria Alacoque

Adobe Stock

Święta Małgorzata Maria Alacoque

Święta Małgorzata Maria Alacoque

Nowenna rozpoczyna się od dnia 5 października.

CZYTAJ DALEJ

Zabawa poważnymi sprawami

2026-10-07 09:15

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Premier wyszedł z Akademii Sztuki Wojennej, wsiadł do limuzyny i odjechał. Media czekały na słowo o marcowej rozmowie Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem. Nie doczekały się. Zamiast tego, w rozmowie z tylko jedną stacją, Donald Tusk wrzucił w przestrzeń publiczną sugestię, że ta „dyskrecjonalna wymiana zdań” dotyczyła raczej „sytuacji wewnętrznej w Polsce”, a przed wojskowymi podbił to pompatycznie: „ani wróg, ani sojusznik — powiedział — nie będą decydować, kto w Polsce rządzi”. Brzmi jak deklaracja suwerenności, a przecież nikt nie potwierdził, że o tym w ogóle Kosiniak-Kamysz z Trumpem rozmawiali. W praktyce wszystko wygląda jak insynuacja rzucona w momencie, gdy trzeba podjąć kluczową dla Polski decyzję.

O treści spotkania nie wiedzą nawet najbliżsi. Radosław Sikorski do dziś nie ma notatki. Kierujący zespołem negocjacyjnym MON ds. ustanowienia bazy USA w Polsce, wiceminister Paweł Zalewski twierdzi, że o rozmowie dowiedział się… ode mnie. Kierownik placówki został wyproszony z kluczowej części. Cezary Tomczyk w Sejmie peroruje o „intrygach” rodem z czasów rozbiorów. Co ciekawe, w marcu sam wicepremier Kosiniak-Kamysz milczał w mediach społecznościowych, publikując zdjęcie z odznaczeniem dla amerykańskiego sierżanta. Zapewne nie chciał się chwalić spotkaniem, które zorganizowała mu kancelaria prezydenta, a premier Donald Tusk, który wcześniej stawiał wszystko przeciw Trumpowi i nazywał go rosyjskim agentem, teraz liczy, że Karol Nawrocki przypomni w Białym Domu o obietnicach stałej obecności. Jak trwoga, to do prezydenta.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję