Reklama

Ogólnopolska Olimpiada Teologii Katolickiej

Dobra wiedza

„Nie jesteście wcale dinozaurami. Nie jesteście ludźmi z rezerwatu katolickiego, tylko jesteście zwyczajnymi młodymi ludźmi, którzy nie wstydzą się swojej wiary i którzy są intelektualnie przygotowani do tego, żeby o niej mówić” - mówił ks. dr Grzegorz Cyran, dyrektor Wydziału Nauki Katolickiej do 25 finalistów etapu diecezjalnego XVI Ogólnopolskiej Olimpiady Teologii Katolickiej. 2 marca w Zielonej Górze zaimponowali wiedzą teologiczną uczniowie z Gorzowa Wlkp., Żar, Wschowy, Głogowa i Zielonej Góry.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Młodzi na start

W tym roku komitet organizacyjny XVI Ogólnopolskiej Olimpiady Teologii Katolickiej w Gdańsku przyjął za temat wiodący - Dekalog w nauczaniu Jana Pawła II. Etap szkolny w całym kraju odbył się 12 stycznia. W eliminacjach szkolnych uczniowie szkół średnich musieli wykazać się wiedzą dotyczącą Pisma Świętego, Katechizmu Kościoła Katolickiego i przemówień Ojca Świętego. Etap diecezjalny to przede wszystkim egzamin ze znajomości homilii Jana Pawła II.
Zarówno uczniowie, jak i ich opiekunowie potwierdzają trafność wyboru tegorocznego tematu.
- Śmierć Jana Pawła II skłania wielu młodych do realizacji tego, co usłyszeli w mediach, by uczynić Ojca Świętego nieśmiertelnym przez zgłębianie jego nauczania i wprowadzanie go w życie. Taka olimpiada jest doskonałym sposobem na to. Z jednej strony uczą się tego, co zawarte jest w Katechizmie Kościoła Katolickiego, a z drugiej zgłębiają pisma, dokumenty Jana Pawła II, który staje się komentatorem tej wiedzy - mówi ks. Mariusz Dudka, opiekun uczniów z Żar.

Autorytet

Reklama

Uczniowie z Liceum Ogólnokształcącego w Żarach, z którymi rozmawiam, stwierdzają jednogłośnie, że wiedza, którą zdobywali na olimpiadę, jest dla nich czymś więcej niż materiałem do zwycięstwa w konkursowej rywalizacji, jest bazą do przemiany swojego życia, do poznania prawdy.
- Myślę, że wiedza, którą nabyliśmy, przygotowując się do olimpiady, wpłynie na nasze życie, nauczy nas moralności, która jest taka względna w dzisiejszym świecie, w naszych środowiskach - mówi Łukasz Marchlewski z Żar, a Elwira Kolada dodaje:
- Decyzja o uczestnictwie w takiej olimpiadzie zmobilizowała nas do poznania rzeczy, które chcieliśmy zawsze poznać, ale brakowało na nie czasu. Pomogło nam to zbliżyć się do Dekalogu, bardziej go pojąć i zgłębić.
Kamila Kamińska zapewnia: - Dzięki nauczaniu Jana Pawła II zweryfikowałam swoje życie. Czasem myślimy, że jesteśmy już najlepsi, dobrzy, ale kiedy przeczytałam, czego Papież od nas wymaga, czego nauczał, to wtedy widzę, że jeszcze długa droga przede mną, że jeszcze wiele muszę się nauczyć i zrozumieć.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

On w nas żyje

Dla młodych, którzy przyjechali na olimpijskie zmagania, Ojciec Święty Jan Paweł II wciąż żyje. To, co wydarzyło się rok temu, a czego godzina po godzinie dzięki mediom byli świadkami, ciągle w nich trwa. Uważają, że o tym nie da się zapomnieć.
- Kiedy Ojciec Święty żył i trwał jego pontyfikat, może nie zawsze sobie uświadamialiśmy, jak jesteśmy do niego przywiązani, ale kiedy odchodził na naszych oczach, wtedy odrodziło się w wielu z nas poczucie, że jest dla nas kimś niezwykle ważnym - mówi Elwira.
- Dzięki swojej nauce on nadal żyje w nas. Przez to, że tak sam ukochał Jezusa i drugiego człowieka, pokazuje nam, jak kochać Boga i naszych braci. Jest dla nas autorytetem. Jego przejście do Domu Ojca było dla nas świadectwem. Jego nauczanie obumiera w nas jak ziarno i miejmy nadzieję, że wyda plony - zapewnia Łukasz

Teologia dzisiaj

Uczestnicy olimpiady nie mieli łatwego zadania. Pytania układane przez profesorów uniwersyteckich były na bardzo wysokim poziomie. Poziom jednak prezentowanej przez uczniów wiedzy sprostał tym wymogom. Pierwsze miejsce z 51 punktami na 60 możliwych pokazuje, że da się tę wiedzę przyswoić i dobrze „sprzedać”.
- Taka olimpiada jest obalaniem mitu, że studiowanie teologii jest studiowaniem książeczki do nabożeństwa. Tymczasem okazuje się, że jest to coś o wiele głębszego. Zachęcam Was do tego, byście robili dobrą reklamę tej wiedzy, ponieważ dziś teologia w Europie na nowo zyskuje swoje obywatelstwo. Okazuje się, że być wykształconym w dziedzinie teologii, to być dobrze ogólnie wykształconym. Bądźmy jako katolicy dobrze wykształconymi ludźmi. Jestem z Was dumny, że jesteście dzisiaj tutaj - mówił podczas wręczania dyplomów ks. dr Grzegorz Cyran.

***

Spośród 25 finalistów najlepszymi okazali się Maciej Szewczyński z I LO im. Tadeusza Kościuszki w Gorzowie Wlkp. (I miejsce), Anna Dominiak z I LO im. Tadeusza Kościuszki w Gorzowie Wlkp. (II miejsce) i Elwira Kolada z I LO w Żarach.
Przed laureatami kolejny etap zmagań, który odbędzie się w dniach 21-23 kwietnia w Gdańsku. Na zwycięzców (pierwsze trzy miejsca) czeka pielgrzymka do Rzymu, a ponadto dziesięciu finalistów etapu ogólnopolskiego ma zapewnione przyjęcie bez egzaminów wstępnych na teologię, filozofię, pedagogikę lub międzywydziałowe indywidualne studia humanistyczne na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz na Papieską Akademię Teologiczną w Krakowie, Wyższą Szkołę Filozoficzno-Pedagogiczną „Ignatianum” w Krakowie. Laureaci mogą korzystać ze swoich uprawnień tylko raz, tj. w roku uzyskania świadectwa dojrzałości.

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz różańca

2026-10-05 20:45

[ TEMATY ]

rożaniec

Wiara (nie)oderwana od życia

Karol Porwich/Niedziela

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.

Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
CZYTAJ DALEJ

Kto z Maryją rozważa, ten z Maryją przyzwala

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Joanna Popławska/Niedziela

Łukasz pokazuje Kościół w przeddzień Pięćdziesiątnicy i jest to obraz o zdumiewającej gęstości. Jedenastu wymienionych z imienia, „niewiasty”, Maryja, Matka Jezusa, i bracia Jego, w sali na górze, „trwali jednomyślnie na modlitwie”. Greckie homothymadon, jednomyślnie, jednym sercem, jest jednym z ulubionych słów Dziejów i opisuje wspólnotę, która oddycha razem. Imiesłów proskarterountes, trwali wytrwale, mówi o modlitwie jako o stanie. Kościół rodzi się z wieczernika modlitwy. Obecność Maryi jest tu wymieniona po raz ostatni w Nowym Testamencie, i miejsce tej ostatniej wzmianki jest znaczące. Pośrodku modlącego się Kościoła, w oczekiwaniu na Ducha. Ta, która poczęła z Ducha Świętego w Nazarecie, czuwa teraz przy poczęciu Kościoła z tego samego Ducha. Ojcowie lubili tę symetrię dwóch zwiastowań, nad Nią i nad Kościołem. Maryja niczemu w wieczerniku nie przewodniczy, a wszystko podtrzymuje. Jest pamięcią wydarzeń Jezusa pośród tych, którzy będą o Nim świadczyć. Wspomnienie Matki Bożej Różańcowej, ustanowione po bitwie pod Lepanto (1571), wskazuje właśnie na ten wieczernikowy wzór. Różaniec jest modlitwą trwania, powtarzalną jak oddech, maryjną w formie, chrystologiczną w treści, bo jego rytm nosi tajemnice życia Jezusa. Kto odmawia różaniec, robi dokładnie to, co Kościół w sali na górze. Trwa jednomyślnie na modlitwie „razem z Maryją, Matką Jezusa”, czekając na Ducha, który wciąż przychodzi.
CZYTAJ DALEJ

Zabawa poważnymi sprawami

2026-10-07 09:15

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Premier wyszedł z Akademii Sztuki Wojennej, wsiadł do limuzyny i odjechał. Media czekały na słowo o marcowej rozmowie Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem. Nie doczekały się. Zamiast tego, w rozmowie z tylko jedną stacją, Donald Tusk wrzucił w przestrzeń publiczną sugestię, że ta „dyskrecjonalna wymiana zdań” dotyczyła raczej „sytuacji wewnętrznej w Polsce”, a przed wojskowymi podbił to pompatycznie: „ani wróg, ani sojusznik — powiedział — nie będą decydować, kto w Polsce rządzi”. Brzmi jak deklaracja suwerenności, a przecież nikt nie potwierdził, że o tym w ogóle Kosiniak-Kamysz z Trumpem rozmawiali. W praktyce wszystko wygląda jak insynuacja rzucona w momencie, gdy trzeba podjąć kluczową dla Polski decyzję.

O treści spotkania nie wiedzą nawet najbliżsi. Radosław Sikorski do dziś nie ma notatki. Kierujący zespołem negocjacyjnym MON ds. ustanowienia bazy USA w Polsce, wiceminister Paweł Zalewski twierdzi, że o rozmowie dowiedział się… ode mnie. Kierownik placówki został wyproszony z kluczowej części. Cezary Tomczyk w Sejmie peroruje o „intrygach” rodem z czasów rozbiorów. Co ciekawe, w marcu sam wicepremier Kosiniak-Kamysz milczał w mediach społecznościowych, publikując zdjęcie z odznaczeniem dla amerykańskiego sierżanta. Zapewne nie chciał się chwalić spotkaniem, które zorganizowała mu kancelaria prezydenta, a premier Donald Tusk, który wcześniej stawiał wszystko przeciw Trumpowi i nazywał go rosyjskim agentem, teraz liczy, że Karol Nawrocki przypomni w Białym Domu o obietnicach stałej obecności. Jak trwoga, to do prezydenta.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję