Reklama

Chicagowskie refleksje

Misja Maryi

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gdy Bóg postanowił dokonać odkupienia rodzaju ludzkiego rozmawiał najpierw z Niewiastą, a imię Jej było Maryja. Swoją wolę ratowania człowieka oznajmił Jej przez Swojego posłańca Gabriela. Z żadnym człowiekiem dotąd Bóg nie rozmawiał o tym zamiarze - tylko z Maryją. „Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą” - wypowiada zamiary Boże anioł, wyjaśniając zakrytą przed ludzkim rozumem tajemnicę: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię, a to co się z Ciebie narodzi Święte, będzie nazwane Synem Bożym” (Łk1, 26.35). W Starym Testamencie Bóg rozmawiał z Adamem, z Noem, z Abrahamem, z Dawidem, z Mojżeszem i z Prorokami, a tutaj rozmawia z Niewiastą. Ten dialog nosi znamiona największej wagi Nowego Przymierza, które rozpoczyna Bóg z Nowym Ludem. W dialogu tym Maryja jest zaangażowana całą swoją osobą. Gdy pyta Anioła, jak to się stanie w jej słowach już jest wola przyjęcia współpracy z Bogiem.
To, co Bóg zamierzył uczynić wobec człowieka, najpierw uczynił wobec Maryji. Ona, jako Niepokalana, jest obecna w zbawczym planie Boga - „Od wieków zostałam ustanowiona, od początku, przed pradziejami ziemi”, tak pięknie brzmi to w Księdze Przysłów (Prz 8, 23). A końcowa aklamacja z Godzinek wyśpiewuje: „Sam ją stworzył w Duchu Świętym”. Od samego początku, a więc od Jej niepokalanego poczęcia, rozpoczęła się misja Maryi na ziemi, zaplanowana przez Trójcę Świętą, ale dopiero w Zwiastowaniu została objawiona Maryi jej tajemnicza treść. Św. Ireneusz biskup Lyonu w końcu II wieku pisał: „Jak Ewa mając Adama za męża, będąc jednak panną, przez swe nieposłuszeństwo stała się dla siebie i dla całego rodzaju ludzkiego przyczyną śmierci, tak Maryja mając wyznaczonego męża, pozostając jednak panną, przez swe posłuszeństwo stała się dla siebie i dla całego rodzaju ludzkiego przyczyną zbawienia (...), co dziewica Ewa związała przez swą niewiarę, to Dziewica Maryja rozwiązała przez swą wiarę (TMB1, 24). Dlatego Dziewica Maryja może być nazywana „Matka wszystkich żyjących”, gdyż zrodziła samego „Dawcę życia” (Dz. 3, 15). Swoim słowem „Fiat”, czyli „Niech mi się stanie”, Maryja okazała swoją miłość do Boga Ojca, a zarazem do Syna, którego już w tej w samej chwili pokochała jako Matka. Choć wybrana przez Boga, nie oddaliła się od ludzi i nie stanęła ponad nimi, ale nazwała się Służebnicą Pańską. W swoim Synu pokochała wszystkich ludzi - Chrystusowych braci i siostry, ale tę prawdę objawił Jej dopiero Syn Boży, gdy stała pod krzyżem, mówiąc do Niej „Matko, oto Syn Twój” - kierując swój wzrok na ucznia Jana. Po przyjęciu misji od Trójcy Świętej, w chwili zwiastowania, Maryja wyśpiewała hymn na część Miłosierdzia Bożego do człowieka. To od Niej, nowej Ewy, usłyszał Bóg w imieniu całej ludzkości wyśpiewany hymn wdzięczności. Zawarła w nim podziękowanie Bogu za dzieło stworzenia oraz za całą piękną ojcowska troskę nad wybranymi dziećmi w całej historii Narodu Wybranego. Z Jej ust usłyszał Bóg podziękowanie za swoje wielkie Miłosierdzie, w którym wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy i odtąd jako Służebnicę Boga będą Ją błogosławić wszystkie pokolenia. Tak jak Jezus nie przyszedł aby mu służono, ale aby służyć, tak samo Maryja wypełnia swoją misję w służbie Bogu i Jego przybranych dzieci. Tak jak Jezus jest Królem Miłości - Sługą Jahwe - oddającym życie za braci, tak Maryja jest Królową Służebnicą tej samej Miłości. Dlatego spoglądając na ikony czy obrazy przedstawiające posłannictwo Maryi zawsze będziemy Ją oglądać z Jezusem, bo jej misja to dawanie Jezusa człowiekowi „Przez Wcielenie Słowa - pisze de Burulle - Maryja dostąpiła mocy dania Syna światu: mocy, która pozostała w Niej na zawsze, i która nie zostanie Jej odjęta”. Kard. Stefan Wyszyński pisał: „Maryja wiecznie daje nam Boga. Świat musi te prawdę widzieć, musi ją uznać i chcieć nią żyć. Nie ma innej drogi do Boga jak tylko przez ręce Maryi. Bóg sam nie chce inaczej udzielać się światu, jak tylko z ramion Maryi. Z ramion Matki Boga patrzy na nas Dziecię (...) Bogarodzica jest po to, aby nam nieustannie pokazywać swego Syna” (Jasna Góra 12 maja 1971 r.). „Wiele narodów uznawało Ją za swoją Panią i Królową - mówił Prymas Tysiąclecia - i nie jest to przesada, błąd teologiczny, czy też szowinizm, a niekiedy nam się wydaje, że Pan Bóg jest zbyt wielki, aby się mieszać w ludzkie sprawy. Ogromnie się boimy, aby nie ubrudził swoich niebieskich szat w kontakcie z ludźmi. Gorszą się niektórzy, że państwa Ameryki Południowej ogłosiły Maryję Królową Meksyku, Królową Brazylii, a podczas defilady ubierają Jej posąg w szaty wojskowe, aby jako generał stała i patrzyła na armię. Ludzie o wąskim umyśle - mówił Prymas - strasznie się tym gorszą. Ale nie trzeba się gorszyć, bo gdy Matka Boża raz uplątała się w sprawy doczesne i małe, to już wszędzie pośredniczy dla swojego Syna. Wszędzie Go podsuwa, ciągle zabiega o chrześcijańskie obyczaje” (Stefan Kardynał Wyszyński A była tam Matka ss. 66-67). Jak mówi sługa Boży Kardynał Wyszyński „Jej królewskość nie zna granic, bo chce być Królową indywidualną każdego człowieka, tego wszystkiego co dał każdemu z osobna Ojciec Niebieski. Wszystko co mam jest na Jej rozkazy: moje ciało, dusza, umysł, wola, serce, cały świat myśli, uczuć i chceń, które są w człowieku. To wszystko jej podlega”. (tamże). Podobnie, oddanie się Królowej Maryi widział św. Ludwik Maria Grinion de Montfort: „Wybrani są ulegli i posłuszni Najświętszej Pannie jako swej ukochanej Matce na wzór Jezusa Chrystusa, który z lat trzydziestu trzech, które na ziemi przeżył, poświęcił trzydzieści uwielbieniu Boga, Ojca swego przez doskonałe i całkowite poddanie się swej woli świętej Matce (Traktat, 198). „Są oni posłuszni Jej rozkazom i wiernie stosują się do wszystkich Jej rad, jak mały Jakub w stosunku do Rebeki, gdy doń rzekła: Synu poprzestań na radzie mojej” (Rdz 27, 8) lub jak słudzy weselni na godach w Kanie Galilejskiej, do których Najświętsza Dziewica zwróciła się ze słowami: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2, 5). Podobnie również wszyscy ci, którzy aż do skończenia wieków otrzymywać będą błogosławieństwo Ojca Niebieskiego i zostaną zaszczyceni cudami łaski Bożej, dostąpią tych przywilejów nie inaczej, jak tylko na skutek doskonałego posłuszeństwa względem Maryi” (Traktat 198). Tylko Maryja wie, jak przyjąć Boga w sposób doskonały. Jej misja to ukazywanie nam, abyśmy zgodzili się ze wszystkim co Bóg dla nas zaplanował i powiedzieli Bogu „tak”. Znamy już tę radę z Biblii: „Powiedz tak wszystkiemu, co cię spotka. Bóg jest tu i czeka na twoją zgodę”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

31 spojrzeń Maryi: Spojrzenie, które reaguje

2026-05-22 20:47

[ TEMATY ]

31 spojrzeń Maryi

Pixabay

Każde spojrzenie Maryi coś odsłania: Boga, człowieka, drogę. W maju zapraszamy Cię do zatrzymania się przy 31 takich spojrzeniach. Dziś zobacz jedno z nich.

Widzieć to jedno. Zareagować — to drugie.
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Olsztyn - U Matki Bożej Miłosierdzia – Olsztyńskiej Pani Ostrobramskiej

2026-05-22 20:39

[ TEMATY ]

Majowe podróże z Maryją

olsztyn.kapucyni.eu

Olsztyńska Pani Ostrobramska

Olsztyńska Pani Ostrobramska

Z Mazowsza nasza jubileuszowa droga prowadzi nas na północ, do krainy tysiąca jezior – na Warmię. Docieramy do Olsztyna, by pokłonić się Tej, która wita wszystkich przybywających do serca tego miasta. Matka Boża Miłosierdzia, czczona tutaj w wiernej kopii wizerunku z wileńskiej Ostrej Bramy, jest dla mieszkańców Warmii znakiem łączności z dawnymi Kresami i dowodem na to, że miłosierdzie Boże nie zna granic. Pod opieką duszpasterzy i w duchu franciszkańskiej wrażliwości na ludzką biedę, Maryja otwiera tu swoje dłonie dla każdego strudzonego wędrowca.

Kiedy stajemy przed tym wizerunkiem, widzimy Maryję bez Dzieciątka, z rękami skrzyżowanymi na piersiach w geście pokornego przyjęcia Bożej woli. To „Matka Miłosierdzia”, która wpatruje się w nas z taką samą czułością, jak z wysokości wileńskiej bramy. Historia tego obrazu w Olsztynie jest nierozerwalnie związana z powojennymi losami Polaków, którzy przywieźli ze sobą miłość do Ostrobramskiej Pani jako najcenniejszy skarb. To tutaj, w cieniu wiekowych murów, Maryja uczy nas, że prawdziwa siła tkwi w łagodności i przebaczeniu.
CZYTAJ DALEJ

Ukraiński influencer wjechał corwetą nad Morskie Oko. Szokująco niski mandat

2026-05-23 12:45

[ TEMATY ]

ukraiński

influencer

corweta

Morskie Oko

Karol Porwich/Niedziela

Ukraiński influencer wjechał corwetą nad Morskie Oko, pokonując ponad 8 km trasy objętej zakazem ruchu w Tatrzańskim Parku Narodowym. Policja ukarała go mandatem 100 zł, choć taryfikator za takie wykroczenie przewiduje karę do 5 tys. zł.

Do zdarzenia doszło w piątek wieczorem. Influencer przejechał sportowym autem asfaltową drogą prowadzącą do Morskiego Oka, mimo obowiązującego bezwzględnego zakazu wjazdu na terenie chronionym. Na miejscu zrobił sobie zdjęcia z partnerką na tle samochodu, a następnie wrócił tą samą trasą.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję