Reklama

Betlejemki 2006

Święto Narodzenia Pańskiego jest drugim, obok Wielkanocy, największym świętem wszystkich chrześcijan. Jego treścią jest Tajemnica Wcielenia i Objawienia się Boga w osobie Jezusa Chrystusa. Nałożenie się terminu tych świąt na kalendarz starożytnych obchodów związanych z zimowym przesileniem słońca, zaowocowało bogactwem wątków i wielką różnorodnością zwyczajów i obrzędów do dziś w Polsce praktykowanych, choć czasem ich pierwotne znaczenie uległo zapomnieniu. Widoczne są one najbardziej w nakazach, zakazach i zwyczajach wigilijnych, a zwłaszcza w wieczerzy wigilijnej i obchodach kolędniczych.

Niedziela sosnowiecka 2/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z historii szopek

Reklama

W polskim świętowaniu Bożego Narodzenia na pierwszy plan wysuwają się jednak te elementy, które Kościół wprowadzał dla rozszerzenia i uświetnienia uroczystości kościelnych. Wiele z nich ma swój początek w średniowieczu i dotarło na nasze ziemie za pośrednictwem zakonników i misjonarzy z Europy Zachodniej. Nie ulega wątpliwości, iż najpiękniejszą artystyczną polską tradycją bożonarodzeniową są szopki. Tą nazwą określa się różne formy plastyczne przedstawiające sceny Bożego Narodzenia. Stanowią one nieodłączny atrybut obchodów świąt Narodzenia Pańskiego. Wywodzą się z tradycji kościelnych jasełek, które zostały zapoczątkowane w XIII wieku przez klasztory franciszkańskie.
Początkowo przy ołtarzu stawiano statyczne figurki Świętej Rodziny, a w epoce baroku pojawiły się również postacie świeckie. Duży wpływ na ewoluowanie tego zwyczaju miał francuski teatr marionetkowy, który trafił do Polski w XVIII wieku. Zgodnie z przypuszczeniami badaczy, teatrzyk kukiełek wprowadzono do wnętrza budynku szopki na początku XIX wieku w Krakowie. Odgrywane w szopkach przedstawienia to specyficzny, bo domokrążny teatr przedstawiający unikatowy gatunek literacki - inscenizowane przy pomocy kukiełek widowisko łączące wątek biblijny z wątkami typowo świeckimi o charakterze obyczajowo-satyrycznym. Część biblijna składa się z trzech scen: pasterskiej, Trzech Króli i herodowej, natomiast część świecka zawiera różne scenki osadzone w realiach społecznych i obyczajowych, dowcipne rymowanki wyśmiewające wady i przywary grup społecznych, zawodowych itp.
Tradycję budowania szopek zawdzięczamy św. Franciszkowi z Asyżu, autorowi szopki w Greccio z 1223 r. Plastyczne przedstawianie motywów Bożego Narodzenia należy do bardzo popularnych i wdzięcznych obrazów, stanowiących element kultury europejskiej. Umieszczone w kościołach czy domach sceny narodzenia plasują się pomiędzy sztuką oficjalną a sztuką ludową.

Dzieci - arbitrami

Piękna tradycja szopek pozwala zatrzymać się nad tajemnicą przyjścia na świat Jezusa w sposób niemal „namacalny”, bo jako dzieci mogliśmy dotykać figurek, które zawsze przyciągały nas do siebie. Tak jest i teraz, bożonarodzeniowe szopki przyciągają zwłaszcza dzieci, ale także dorośli pozostają pod ich niemałym wpływem.
W parafiach diecezji sosnowieckiej spotykamy różnorodne szopki - od żywych, jak w sanktuarium św. Franciszka w Dąbrowie Górniczej-Gołonogu, poprzez ruchome, jak przy kościele Przemienienia Pańskiego w Ogrodzieńcu, do statycznych, które występują w większości parafialnych świątyń. Jeden z internautów napisał na internetowym forum, iż „warto apelować do księży proboszczów, by nie traktowali szopki po macoszemu. Zwłaszcza w czasach pełnej komercjalizacji świąt Bożego Narodzenia. Zwiedzanie co niedzielę szopki w innym kościele stało się naszą rodzinną tradycją. Niewątpliwie zakonnicy, szczególnie franciszkanie mają więcej serca do sprawy. Jest to bardzo cenna okazja do zachęcenia maluchów do pójścia do kościoła. I to dzieci są bezwzględnymi arbitrami. Tam gdzie w szopce coś się dzieje mogą siedzieć godzinami i największy jęk jest wtedy, gdy szopka zostaje wyłączona. Ksiądz, który buduje szopkę musi mieć serce dziecka i dobrego Anioła Stróża”.

Symbolika postaci

Postacie szopkowe mają bogatą i różnorodną symbolikę. Matka Boska na przykład jest przedstawiana zwykle jako kobieta młoda, przyodziana w czerwoną szatę i błękitny płaszcz. Błękit i biel zarezerwowane są dla Niepokalanej Dziewicy. D. Forstner w książce pt. „Świat symboliki chrześcijańskiej” wyjaśnia, iż od XV wieku Matka Boska przedstawiana jest w jasnoniebieskim bądź niebieskim płaszczu. Dawniej ubierano figurę Matki Jezusa w ciemnoczerwony lub ciemnoniebieski płaszcz, barwy oznaczające królewską godność Bogurodzicy. Kolor niebieski - kolor firmamentu - podziela symboliczne znaczenie z purpurą i bielą (oznaczają nieskazitelność, czystość). Niebagatelną rolę w tych przedstawieniach odgrywa welon. Według dawnego zwyczaju welon, zasłona, to oznaka zaślubin, czytelny wyróżnik mężatek. Welon może okrywać głowę, kark, ramiona, a także szyję i piersi. Zwykle Maryja ma na głowie biały welon. W sztuce bizantyńskiej Najświętsza Dziewica jest zupełnie okryta ciemnoniebieską lub ciemnoczerwoną pallą, nałożoną na głowę. Zdarza się i tak, że nie nosi żadnego nakrycia głowy, za to wyróżnia ją diadem z kosztownych kamieni. Kolędowy śpiew: „rąbek z głowy zdjęła, w który Dziecię owinąwszy, siankiem Go okryła”, może wyjaśnić użyteczność welonu.
Adorujący Jezusa nierzadko mają złożone dłonie. Ten sposób składania rąk wywodzi się z germańskiej formy oddawania czci. Jednak obecność Jezusa powoduje, że ów gest oznacza również postawę modlitewną, sugeruje wyrastanie dłoni z serca i obejmowanie całego człowieka z jego intencjami zanoszonymi do Boga.
Św. Józef od XV stulecia jest ukazywany w sztuce jako człowiek starszy, brodaty. W późnym średniowieczu nosi strój mieszczańsko-rzemieślniczy. Do jego atrybutów, oprócz „kwitnącej” laski, należą: laska wędrowna, narzędzia ciesielskie oraz lilia, jako symbol dziewictwa. Często widać w jego ręku latarnię, służącą oświetlaniu szopy. Sporadycznie występuje pod postacią winogrodnika. Opiekun Jezusa zwykle składa dłonie, splatając palce. W czasach starochrześcijańskich ów gest funkcjonował wyłącznie podczas modlitwy prywatnej.
Osoby adorujące Dzieciątko na ogół utrwalone są w postawie klęczącej. Warto dodać, że klęczenie, przyklękanie, to postawy wywodzące się z formy padnięcia na twarz, leżenia krzyżem. W postaciach Trzech Królów można dopatrywać się astrologów z Arabii, o czym świadczą dary arabskiego pochodzenia. Od IX wieku Mędrcom nadano imiona: Kacper, Melchior i Baltazar, zaś od XII stulecia Kacper wyróżnia się ciemną karnacją. Świat katolicki uważa Trzech Królów za patronów podróżnych. M. Bocian w „Leksykonie postaci biblijnych” wskazuje na błogosławieństwo związane z ich imionami. Świadczą o tym nazwy zajazdów („Pod Trzema Królami”, „Pod Murzynem”).
Doniosłe znaczenie posiadają dary złożone Dzieciątku. Złoto jest darem królewskim, kadzidło darem boskim, a mirra darem podkreślającym śmiertelność. Według św. Augustyna, hołd Magów symbolizuje Żydów. Dopiero legenda z VI wieku opisuje postacie nietypowych wędrowców, jako perskich kapłanów-królów, przedstawianych w strojach orientalnych i czapkach frygijskich, zastąpionych w X wieku koronami. Pod wpływem interpretacji Psalmu 72 i Księgi Izajasza (60, 3) zaczęto w Magach upatrywać królów, co zostało uwiecznione w ikonografii. W średniowieczu Trzej Królowie reprezentowali etapy życia ludzkiego - młodość, dojrzałość i starość, a od XV wieku - części świata.
Zwykle scenie narodzin Dzieciątka towarzyszą aniołowie. Ks. Jan Twardowski pisał o nich: „Istoty niezwykłe, olśniewające, wstrząsające, niewidzialne i śpiewające tak głośno, że jeszcze dzisiaj słychać potężne Gloria, budzące na Pasterkę - pojawili się zwykłym pasterzom. I te niezwykłe istoty z niezwykłego nieba, w niezwykłą noc wskazały drogę do Pana Jezusa - małego bezradnego, bezbronnego, w ubogiej stajence (...)”. W szopce oprócz ludzi obecne są również zwierzęta. Mimo iż Ewangelie nie wspominają wołu i osła przy narodzinach Jezusa, Ojcowie Kościoła odnoszą fragmenty Biblii do wydarzeń betlejemskich (Iz 1, 3 oraz Ha 3, 2).
Scena narodzin Jezusa „rozgrywa się” w stajence, szopce, chacie góralskiej, grocie skalnej. W tle płoną ogniska pasterskie, pojawia się orszak Mędrców, wielbłądy. Wszystkie postacie są podporządkowane wystrojowi szopki, utrzymanej w stylu, na przykład pastoralnym, antycznym, wschodnim bądź góralskim.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Fulton Sheen: Teleewangelista czy prorok zza oceanu?

2026-02-14 20:15

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

pl.wikipedia.org

Abp Fulton Sheen

Abp Fulton Sheen

„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.

Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
CZYTAJ DALEJ

List bp. Ważnego do diecezjan: Wiem, że styl, w którym prowadzę naszą diecezję nie przez wszystkich jest rozumiany

2026-02-14 18:49

[ TEMATY ]

diecezja sosnowiecka

bp Artur Ważny

Diecezja sosnowiecka

Słowa dzisiejszej Liturgii uderzają w samo serce naszej obecnej sytuacji. Mędrzec Syrach przypomina nam: „Położył przed tobą ogień i wodę, po co zechcesz, wyciągniesz rękę. Przed ludźmi życie i śmierć, co ci się spodoba, to będzie ci dane”(Syr 15, 16-17). W tym tygodniu, po publikacji pierwszego raportu Komisji WiN, stanęliśmy jako wspólnota właśnie przed takim wyborem.
CZYTAJ DALEJ

ESB: Łączy i zobowiązuje nas słowo Boże

2026-02-15 10:53

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Ekumeniczna Szkoła Biblijna

Ekumeniczna Szkoła Biblijna

W czasie lutowego zjazdu Ekumenicznej Szkoły Biblijnej słuchacze wysłuchali trzech wykładów zaprezentowane przez teologów protestanckich i prawosławnego.

Jezus kroczy po jeziorze według relacji Ewangelisty Marka i Mateusza - Mk 6,45-52; Mt 14,22-33 - to temat wykładu zaprezentowanego słuchaczom ESB przez diakona dr. Łukasza Leonkiewicza - filozofa i teologa prawosławnego, wykładowcę historii filozofii w Instytucie Filozofii UW oraz w Prawosławnym Seminarium Duchownym w Warszawie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję