Reklama

Temat tygodnia

W stronę jedności

Niedziela częstochowska 5/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gdy mówimy o dążeniach ekumenicznych, dostrzegamy, że na dzień dzisiejszy jedność jest możliwa do osiągnięcia między katolikami a prawosławnymi i protestantami. To trzy główne gałęzie chrześcijaństwa, które zostało rozdzielone w swej historii. Wiek XX, obecnie zaś wiek XXI to czas, kiedy te odgałęzienia chcą się razem spotkać, chcą się zjednoczyć. Cała sprawa ma tu podłoże teologiczne. Inna jest teologia katolicka, nieco inna jest teologia prawosławna, a jeszcze inna teologia protestancka. Są pewne ważne sprawy, które różnicują te grupy chrześcijańskie. Jest sprawa prymatu, niesłychanie ważna w Kościele katolickim, na którą zupełnie inaczej patrzą prawosławni. Dla nich prymat Rzymu jest prymatem honorowym. Według teologii katolickiej natomiast prymat Rzymu to sprawa jurysdykcji i sprawowania rządu. Jeszcze inaczej te sprawy widzą protestanci.
Wszystkie te problemy teologiczne są rozstrzygane podczas spotkań międzywyznaniowych. Gdy chodzi o różnice teologiczne, to są one najmniejsze między katolicyzmem a prawosławiem. Tu nie ma wielkich różnic, choć są w stosunkach z prawosławnymi inne, realne problemy. Gdy chodzi o protestantów, spotkania z nimi zawsze są bardzo sympatyczne i miłe, ale dogmatycznie różnice są spore.
Jest potrzeba wielkiej modlitwy, bo rozmowy prowadzące do jedności są trudne i wymagają wiele wzajemnych wyjaśnień, dobrej woli w zrozumieniu drugiej strony, a także wielu kompromisów tam, gdzie to jest możliwe. Trzeba także dużo łaski Bożej i dużo pomocy Ducha Świętego. Sam Chrystus przewidywał, że chrześcijaństwo będzie się dzielić i modlił się do Ojca niebieskiego: „Ojcze spraw, aby byli jedno”.
Kościół cały czas mówi dziś o potrzebie jedności, potrzebie zjednoczenia. Jest to wielkie światowe zagadnienie. Widać bowiem, że religia, w tym także religia chrześcijańska, jest mocno zagrożona przez ruchy laicystyczne, ateistyczne, a na świecie są państwa, które promują ateizm.
Tym bardziej trzeba mówić o dążeniu do jedności. Jako chrześcijanie nie możemy ze sobą walczyć, uprawiać niezdrowej konkurencji. Potrzebny jest szacunek i miłość do braci chrześcijan, a przede wszystkim zrozumienie naszej wspólnej misji. Współpraca między wyznaniami najlepiej układa się na płaszczyźnie konkretnej pomocy drugiemu człowiekowi - widzimy to na przykładzie katolickiej Caritas współpracującej z jej odpowiednikiem w Kościele ewangelicko-augsburskim - Diakonią i prawosławną Eleos.
Zasadniczo w Polsce nie ma zbyt wielu protestantów czy prawosławnych, są jednak rejony, gdzie ekumenizm kwitnie i możemy się chlubić wieloma osiągnięciami na tej niwie. Ale nade wszystko stwierdzić można ekumenizm na forum praktycznym, również między duszpasterzami, którzy się nawzajem do siebie zapraszają, podejmują wspólnie wiele działań charytatywnych.
„Nawet głuchym przywraca słuch, i niemym mowę” - mówili o Jezusie Chrystusie. Przyglądajmy się dziś Chrystusowi, który wciąż zadziwia świat i czyni cuda. Tylko prawdziwa fascynacja Jezusem może spowodować, że staniemy się jedno - razem z naszym Zbawicielem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Archidiecezja lubelska: zmarł wieloletni proboszcz sanktuarium w Wąwolnicy

2026-01-14 12:08

[ TEMATY ]

śmierć

Archidiecezja Lubelska/Facebook

14 stycznia zmarł zasłużony kapłan archidiecezji lubelskiej ks. kan. Jerzy Ważny. Od 2001 r. był proboszczem parafii pw. św. Wojciecha w Wąwolnicy i kustoszem sanktuarium Matki Boskiej Kębelskiej. Przeżył 65 lat, w kapłaństwie 39.

Ks. kan. Jerzy Ważny urodził się w 1960 r. w Tomaszowie Lubelskim, święcenia kapłańskie przyjął w 1987 r. z rąk ówczesnego bpa Bolesława Pylaka. Był jednym z najbardziej rozpoznawalnych kapłanów archidiecezji lubelskiej, przez 25 lat prowadził wspólnotę w największym sanktuarium archidiecezji lubelskiej.
CZYTAJ DALEJ

Trzy ważne tematy podejmuje dzisiejsza Ewangelia: rozpoznać Jezusa, pójść za Nim i dawać świadectwo

2026-01-14 18:56

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Agata Kowalska

Ewangelia uczy, że nikt nie jest gotów wybrać się w drogę za Jezusem, poddać się Jego wymaganiom czy też poświęcić się dla Niego, jeśli wpierw nie (roz)pozna w Nim swojego Zbawiciela.

Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i rzekł: «Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: „Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi». Jan dał takie świadectwo: «Ujrzałem ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: „Ten, nad którym ujrzysz ducha zstępującego i spoczywającego na Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym».
CZYTAJ DALEJ

Bliskość Jezusa odsłania sens

2026-01-14 21:28

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

s. Amata CSFN

Słowo Pana przychodzi do Natana nocą. Prorok przedtem zachęcał Dawida do budowy, a teraz słucha korekty Boga. Dawid pragnie zbudować Bogu dom z cedru. Pan odpowiada pytaniem: «Czy ty zbudujesz Mi dom na mieszkanie?» i przypomina swoją drogę z Izraelem. Od wyjścia z Egiptu mieszkał w namiocie i w przybytku. W ten sposób objawia Boga bliskiego, idącego razem z ludem. Pan wspomina czas sędziów i pasterzy, którym powierzał Izraela. Nie domagał się wtedy domu z cedru. Potem Bóg wraca do początku powołania Dawida. Wziął go z pastwiska, spod owiec, uczynił wodzem i był z nim wszędzie. Wyciął wrogów i uczynił jego imię wielkim. Obiecuje też miejsce i bezpieczeństwo dla Izraela, aby nie drżał pod przemocą. Ten sam Bóg zapowiada coś większego niż budowla. «Pan zbuduje ci dom» (bajt) oznacza dynastię. Tu splatają się dwa znaczenia: syn Dawida buduje dom dla Imienia, a Pan buduje dom Dawidowi. Po dopełnieniu dni Dawida Pan wzbudzi potomka z jego wnętrza i utwierdzi jego królestwo. Tron zostaje utwierdzony «na wieki» (’olam), co w Biblii opisuje trwałość Bożej wierności bardziej niż długość ludzkich rządów. Pojawia się język ojcostwa: «Ja będę mu Ojcem, a on będzie Mi synem». Król reprezentuje lud wobec Boga i uczy lud zaufania. Tekst mówi o karceniu „rózgą ludzką”, więc przymierze obejmuje odpowiedzialność i nie usuwa konsekwencji zła. Miłosierdzie Boga nie odchodzi jak od Saula. Słowo o trwałości podtrzymuje Izraela w chwilach klęski i wygnania, kiedy tron Dawida znika z oczu. Obietnica prowadzi ku Mesjaszowi z rodu Dawida i uczy serce, że Pan sam buduje to, co naprawdę trwa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję