Reklama

„Tryptyk ekumeniczny” oklaskiwany

Nie wstydzę się utworu, który napisałem, mam nadzieję, że „Tryptyk ekumeniczny” spodoba się legniczanom - tak przed prawykonaniem utworu mówił Marek Jasiński, który Tryptyk napisał specjalnie dla Legnickiego Roku Jana Pawła II. I nie pomylił się, bo utwór ekumeniczny wykonany przez ponad 90 muzyków oklaskiwany był na stojąco.

Niedziela legnicka 5/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Monika Poręba-Zadrożna: - W kwietniu otrzymał Pan propozycję napisania muzyki do utworu pt. „Tryptyk ekumeniczny”. Czy długo organizatorzy Legnickiego Roku Jana Pawła II musieli czekać na Pana odpowiedź?

Marek Jasiński: - W ogóle się nie zastanawiałem. Wielokrotnie przejeżdżałem przez Legnicę, jadąc w Sudety i marzył mi się pobyt w tym mieście, związany oczywiście z jakiś wydarzeniem artystycznym, no i to marzenie się spełniło. A szczególny patronat Ojca Świętego Jana Pawła II dodaje temu wydarzeniu metafizycznej otoczki i blasku. To była dla mnie szczególna propozycja, którą z przyjemnością przyjąłem.

- Jak długo tworzył Pan muzykę?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Trudno powiedzieć, bo zabrałem się do pracy z wielkim zapałem i natychmiast, ale potem niestety życia korygowało moje zapędy, bo musiałem terminowo oddać dwie kompozycje. Jednak w sumie praca nad utworem dla Legnickiego Roku Jana Pawła II trwała ok. 2,5 miesiąca.

- O czym opowiada „Tryptyk ekumeniczny”?

Reklama

- To są trzy ekumeniczne teksty „Kyrie”, „Ojcze nasz” i „Chwała Ojcu”. Założeniem było, aby te teksty wiązały się z katolicyzmem, obrządkiem wschodnim i muzyką protestancką. Najbliższy był mi chorał gregoriański. Przed napisaniem części, która jest poświęcona obrządkowi wschodniemu, posłuchałem trochę muzyki cerkiewnej, choć też nie jest mi ona obca. Najtrudniej mi było nasunąć muzyce pewne skojarzenia z chorałem protestanckim. Wszystko to doprawiłem domieszką elementów muzyki współczesnej.

- Jakie instrumenty zostały wykorzystane do zagrania tego utworu?

- To jest dosyć potężny zasób instrumentów: kwintet smyczkowy słychać w pierwszej części chorałowej „Chryste eleison”. Druga część jest a cappella, jako że muzyka obrządku prawosławnego jest bez akompaniamentu instrumentów orkiestrowych. Natomiast trzecia część jest najbardziej radosna, słychać smyczki i instrumenty dęte blaszane. Napisałem najlepiej jak potrafiłem i jak czułem w danym momencie. Mam nadzieję, że się chociaż trochę będzie podobać...

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Siostra Tymoteusza z Broniszewic: Przywracamy niepełnosprawnym chłopakom godność

2026-01-23 21:25

[ TEMATY ]

Broniszewice

Mat.prasowy

Siostra Tymoteusza Agnieszka Gil

Siostra Tymoteusza Agnieszka Gil

Siostra Tymoteusza Agnieszka Gil, dominikanka, w zakonie jest od dwudziestu lat. Od dziecka pragnęła zostać zakonnicą. Chciała być jak Święty Franciszek z Asyżu: budować kościoły, pomagać ubogim i otaczać się zwierzętami. Fascynacja nie była przypadkowa – jej wujek był kapelanem sióstr franciszkanek. Agnieszka była dzieckiem temperamentnym, nadpobudliwym. Dla świętego spokoju siostry włączały jej bajki o Świętym Franciszku.

– Znałam je na pamięć – mówi siostra Tymoteusza. – Uwielbiałam historie burzliwego życia Franciszka z Asyżu. Któregoś dnia wróciłam do domu i oznajmiłam mamie, że nie będę miała męża i zostanę zakonnicą.
CZYTAJ DALEJ

Prokurator Witkowski: Ks. Popiełuszko umarł w bunkrze w Kazuniu [część II]

2026-01-19 16:43

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

commons.wikimedia.org

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Z prokuratorem Andrzejem Witkowskim, o kazuńskiej wersji śmierci ks. Popiełuszki, rozmawia Milena Kindziuk (część II).

- W najnowszej książce pt. „Bolesne tajemnice księdza Popiełuszki. Śladami prawdy” rozwija Pan Prokurator tezę, że ks. Popiełuszko nie został zamordowany 19 października i że po uprowadzeniu w okolicach Górska został przewieziony do bunkrów w Kazuniu Polskim. Czy są na dowody?
CZYTAJ DALEJ

Panel ekumeniczny o Credo nicejskim

2026-01-24 10:19

[ TEMATY ]

Wyższe Międzydiecezjalne Seminarium Duchowne

panel ekumeniczny

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

– Jak rozumiany jest symbol nicejski w różnych wyznaniach chrześcijańskich i jakie ma znaczenie w budowaniu jedności wyznawców Chrystusa – na to pytanie odpowiedzieli uczestnicy panelu ekumenicznego nt. „Prawdziwa wiara łączy, nie dzieli”, który odbył się wieczorem 23 stycznia w Wyższym Międzydiecezjalnym Seminarium Duchownym w Częstochowie.

Na początku spotkania ks. prał. Ryszard Selejdak, rektor seminarium, wyraził nadzieję, że panel przyczyni się do przybliżenia problematyki dotyczącej dialogu ekumenicznego. „Musimy wspólnie kroczyć ku jedności i pojednaniu między wszystkimi chrześcijanami. Credo nicejskie może być podstawą i punktem odniesienia tej wędrówki” – zacytował słowa Leona XIV z listu apostolskiego „In unitate fidei” z okazji 1700. rocznicy Soboru Nicejskiego. „To, co nas łączy, jest naprawdę czymś znacznie większym niż to, co nas dzieli!” – kontynuował ks. Selejdak za Leonem XIV i wskazał, że prawdziwy ekumenizm powinien być skierowany ku przyszłości, pojednaniu na drodze dialogu, wymianie darów i dziedzictwa duchowego”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję