Reklama

Modlą się i pracują

Zakonnice i zakonnicy w naszej diecezji pracują w 29 placówkach. Spotykają się raz w roku - 2 lutego - w Dzień Życia Konsekrowanego. W sumie w diecezji pracuje 18 zgromadzeń - 9 żeńskich i 9 męskich. 18 domów prowadzą siostry, a 11 zakonnicy.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Każdego dnia realizują posłannictwo, które jest inspirowane duchem założycieli. Pracują w szkołach, szpitalach, zakładach opieki, opiekują się parafiami, prowadzą świetlice i kluby sportowe. W tym roku siostry i ojcowie zakonni spotkali się na wspólnej modlitwie w Domu Zakonnym Misjonarzy z Mariannhill w Czeladzi. Uroczystej, koncelebrowanej Eucharystii przewodniczył bp Adam Śmigielski SDB - wywodzący się ze struktur zakonnych, ze Zgromadzenia Salezjańskiego. Podczas Liturgii, jak co roku, osoby konsekrowane odnowiły śluby zakonne. A ofiary zbierane do puszek w całej diecezji trafią do Sióstr Norbertanek w Ibamowicach.
W adhortacji „Vita consecrata” Ojciec Święty Jan Paweł II powiedział, że „Kościół nie byłby Kościołem, gdyby nie było zakonów”. „Nie wszyscy to rozumieją. Niektórzy patrzą na zakony w sposób dziwny, jako na pewien dodatek do Kościoła. Otóż wcale tak nie jest! Zakony stanowią istotę życia Kościoła, jego integralną część” - przekonywał podczas homilii bp Adam Śmigielski SDB.
Biskup Ordynariusz wyjaśnił „Niedzieli”, że przez cały okres czasu - od momentu złożenia ślubów do obecnej chwili należy do Zgromadzenia Salezjańskiego. „Kodeks Prawa Kanonicznego mówi o tym, że zakonnik, który został powołany do służby w biskupstwie nadal zachowuje przynależność do zakonu, z tym, że w sprawach, które kolidują z jego obowiązkami jest wyjęty spod jurysdykcji przełożonych zakonnych. Dlatego też, jako biskup diecezjalny podlegam tylko Ojcu Świętemu. Jednak z chwilą, gdy skończę swoje urzędowanie mam prawo wrócić do Zgromadzenia. Naturalnie mogę wybrać dom zakonny, mogę też wybrać dowolną strukturę parafialną, bądź Dom Księży św. Józefa w Będzinie” - wyjaśnił bp Śmigielski.
Na pytanie, czy trudno się było Księdzu Biskupowi przestawić z rytmu zakonnego na diecezjalny, Ordynariusz zapewnił, że nie. „Wyszedłem przecież z dużych wspólnot zakonnych. Żal mi było tylko utraty kontaktu ze współbraćmi, którzy byli przedmiotem mojej szczególnej troski jako profesora, wychowawcy czy prowincjała. Dziś wielu moich wychowanków pełni odpowiedzialne funkcje w Zgromadzeniu, i jak się okazuje, to rozstanie wcale nie było ostateczne, gdyż przy różnych okazjach znów się spotykamy” - powiedział bp Śmigielski.
Biskup Ordynariusz podkreślił, że widzi ogromną rolę wspólnot zakonnych w życiu naszego młodego Kościoła sosnowieckiego. „Każdy zakon ma swój niepowtarzalny charyzmat. Dla przykładu Siostry Karmelitanki Dzieciątka Jezus mają naśladować Matkę Teresę Kierocińską - animując życie społeczne, opiekując się dziećmi i młodzieżą, najbiedniejszymi. Z kolei OO. Kamilianie prowadzą wyśmienity Zakład Opiekuńczo-Leczniczy w Hutkach. Salezjanie zwracają uwagę na wychowanie młodzieży. OO. Franciszkanie propagują duchowość Biedaczyny z Asyżu. Każdy zakon ma swój styl i każdy jest potrzebny” - podsumował Ksiądz Biskup.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Biskupi UE zaniepokojeni opinią TSUE ws. wykreślania danych z ksiąg chrztu

2026-10-05 19:57

[ TEMATY ]

chrzest

dokumenty

annazuc/pixabay.com

Rzecznik generalna Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Laila Medina uznała, że unijne przepisy o ochronie danych osobowych mogą mieć zastosowanie do danych zawartych w księgach chrztu. COMECE obawia się, że przyjęcie takiego kierunku może doprowadzić do poważnej niepewności prawnej co do prowadzenia ksiąg chrztu w Kościołach całej UE. Przypominają, że rejestry te są ważne dla życia i misji Kościoła.

Komisja Konferencji Biskupów Unii Europejskiej (COMECE) wyraziła poważne zaniepokojenie opinią rzeczniczki generalnej TSUE Laili Mediny w sprawie C-12/25 Bisdom Gent, dotyczącej możliwości usuwania danych osobowych z ksiąg chrztu. Opinia została przedstawiona 1 października 2026 r., a stanowisko COMECE opublikowano 5 października.
CZYTAJ DALEJ

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W Gdyni protest i zbiórka podpisów

2026-10-03 21:47

[ TEMATY ]

Gdynia

dzwony

Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni

Rada Parafialna oraz mieszkańcy związani z parafią Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni sprzeciwiają się działaniom, które mogłyby doprowadzić do ograniczenia funkcjonowania kościelnego dzwonu „Redemptor Hominis”. W stanowisku skierowanym do prezydent Gdyni podkreślają jego religijne, historyczne i społeczne znaczenie. „Nie wyobrażamy sobie sytuacji, w której głos naszego dzwonu miałby zamilknąć!” – piszą.

Jak informuje parafia, wobec proboszcza, Prezydent Miasta Gdyni rozpoczęła procedurę urzędniczą dotyczącą dzwonu, który od lat jest częścią życia tej parafii i lokalnej społeczności. Dzwon rozbrzmiewa zaledwie dwa razy dziennie – o godz. 12:00 i 16:15 – przez około 2 minuty. To element tradycji, który towarzyszy mieszkańcom od pokoleń. A jednak okazuje się, że nawet tak krótki dźwięk może komuś przeszkadzać. Po zebraniu jak największej liczby podpisów ksiądz proboszcz złoży ten dokument w UM Gdyni.
CZYTAJ DALEJ

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję