Reklama

Odpust Sarkandrowski

W niedzielę 3 czerwca odbyła się w Skoczowie uroczystość odpustowa ku czci św. Jana Sarkandra. Wśród tłumnie przybyłych pielgrzymów znajdowali się klerycy seminarium duchownego, liczni kapłani, siostry zakonne, władze samorządowe powiatu cieszyńskiego, miasta i gminy Skoczów, oraz bp Tadeusz Rakoczy, bp Janusz Zimniak i bp katowicki Gerard Bernacki.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na początku ks. prał. Alojzy Zuber powitał w kościele parafialnym wszystkich zgromadzonych i poprosił bp. Tadeusza Rakoczego o przewodnictwo w uroczystości. Następnie pielgrzymi udali się w procesji na wzgórze Kaplicówka, gdzie została odprawiona przez Biskupa Ordynariusza uroczysta Msza św. Eucharystia była sprawowana również przez piętnastu nowych kapłanów diecezji bielsko-żywieckiej, którzy zostali wyświęceni dzień wcześniej w katedrze św. Mikołaja w Bielsku-Białej. Homilię wygłosił bp Gerard Bernacki, przypominając znaczenie modlitwy w życiu chrześcijanina oraz nawołując do miłości bliźniego. „Św. Jan Sarkander uczy nas umiłowania drugiego człowieka bez reszty, bo rzeczywiście w każdym człowieku jako duszpasterz dostrzegał Jezusa i umiał go dostrzec” - mówił Kaznodzieja. „Chodzi o to, by każdy z nas, tak jak sługa Boży Jan Paweł II, umiał nachylić się nad drugim człowiekiem, człowiekiem jakim jest, i umieć dostrzec w tym człowieku ten Boży obraz, to Boże podobieństwo, na które on i ja zostaliśmy stworzeni. I w tym Chrystus nam mówi: gdy patrzysz na bliźniego, na drugiego człowieka, zastanów się, w jaki sposób mu dopomóc, w jaki sposób podać mu rękę, co należy czynić, co należy zrobić” - powiedział m.in. bp Gerard Bernacki.
Na ołtarz ofiarowały swe dary liczne delegacje, m.in. z dekanatu z Cieszyna, z dekanatu istebniańskiego, z dekanatu z Bielska-Białej, z dekanatu strumieńskiego.
Msza św. zakończyła się Litanią do św. Jana Sarkandra, odmówioną przed Najświętszym Sakramentem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świadectwo z Jasnej Góry: "Zostałam uzdrowiona. Te kule chcę zostawić Matce Bożej". Później do kul doszła jeszcze biała laska

2026-02-27 21:12

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Matka Boża Częstochowska

świadectwo

Karol Porwich/Niedziela

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Tamtego momentu, kiedy matka ułożyła ją na torach i przywiązała do szyn, nie pamięta. Za mała była. I dobrze, że nie pamięta. Matka już nie żyje, o zmarłych źle się nie mówi, a ją przecież dróżnik znalazł. Co za szczęście, że akurat po tych torach szedł! Takie rzeczy zdarzają się tylko na filmach, czyż nie? No więc miała już swój happy end. Wychowali ją dziadkowie.

WIĘCEJ ŚWIADECTW W KSIĄŻCE: ksiegarnia.niedziela.pl. DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Jeździł na motorze od wioski do wioski z różową walizką. Tak rozpoczęła się nowa misja w Czadzie

2026-02-28 08:41

Ks. Jakub Szałek

Paramenty do Mszy Świętej wożone były na motorze w walizeczce

Paramenty do Mszy Świętej wożone były na motorze w walizeczce

Przyjechał do miejsca bez kościoła, bez domu, bez prądu. Miał motor, różową walizkę z paramentami do Mszy Świętej i cztery hektary ziemi na obrzeżach afrykańskiego miasta. Tak zaczęła się nowa misja w Lai w Czadzie.

Kiedy w listopadzie 2021 roku ks. Jakub Szałek po raz pierwszy stanął na tej ziemi, nie było tu niczego – ani kaplicy, ani plebanii, ani szkoły. Wspólnota spotykała się pod wielkim mangowcem. Mszę Świętą misjonarz odprawiał pod gołym niebem, a przemieszczał się od wioski do wioski z małą, różową walizką, w której mieściło się wszystko, co potrzebne do Eucharystii.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję