Reklama

Talent dla Ojczyzny

Niedziela bielsko-żywiecka 29/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Renata Jochymek: - Ojciec jest kierownikiem tego obozu. Jak to się stało, że stypendystami są także studenci?

O. Grzegorz Mielniczuk: - Fundacja rozpoczęła swoją działalność w 1990 r. jako owoc pielgrzymki Jana Pawła II do Polski. Wówczas zaczęło się budowanie pomnika Papieża Polaka, a są tym pomnikiem młodzi ludzie: zdolni, pochodzący z małych miejscowości, z wiosek i z ubogich rodzin. Ci stypendyści przez wiele lat wzrastali w gimnazjum, w liceum a teraz już niektórzy są studentami. Ponieważ życie studenckie jest nieco inne niż gimnazjalne czy licealne, postanowiliśmy w tym roku zaproponować im spotkanie formacyjne w ich własnym gronie.

- Każdy obóz dla stypendystów ma swoje przesłanie...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Postanowiliśmy zorganizować obóz pod hasłem: „Idź!”. Jest ono zaczerpnięte z Ewangelii według św. Jana (15,16): „Nie wyście mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili”. To też myśl przewodnia całego obozu.

- To ludzie dorośli, jednak każdemu potrzebny jest przewodnik...

Reklama

- Podczas tego spotkania podzieliliśmy się na 14 grup - to największe ośrodki akademickie w Polsce. Najważniejszym celem jest chęć, by młodzi ludzie odkryli swoje powołanie, które Pan Bóg dla nich przeznaczył, w które mają wpisane swoje talenty, zdolności... Aby odkrywali to powołanie jako chęć czynienia w życiu dobra, do czego się przygotowują studiując.

- Gimnazjaliści i licealiści są już bardzo zgraną grupą. Nie myślał Ojciec o tym, by studenci stali się taką awangardą młodzieży, która będzie pokazywała innym nastolatkom, co dobre, jak żyć?

- To drugi cel przyświecający organizatorom. Zintegrować środowisko akademickie Fundacji, bo stypendyści przyjeżdżają do miasta akademickiego z różnych diecezji i nawet nie wiedzą, że jest jeszcze jakiś stypendysta, że studiują razem w jednym mieście. Pragniemy, aby w każdym takim mieście studenckim w przyszłym roku powstała wspólnota studencka Fundacji, która będzie w ciągu roku się spotykała, formowała i realizowała program Fundacji.

- To na wycieczki nie chodzicie? Beskidy są takie piękne...

Reklama

- To trzeci cel: pokazać piękno tej ziemi. Naszej ziemi. Zresztą obóz jest współfinansowany przez Narodowe Centrum Kultury w ramach programu operacyjnego „Patriotyzm Jutra”. Element patriotyczny, nawet patriotyzmu lokalnego, jest niezwykle istotny! Młodzież pragnęła, ale też i my chcieliśmy, by poznali góry! Niektórzy są tutaj po raz pierwszy. Jeden z dni przeznaczyliśmy na opowiedzenie sobie o ich miejscowościach, rodzinach. Żywy pomnik Jana Pawła II to ludzie z różnych stron naszej Ojczyzny. Oni mieli za zadanie przygotować sobie opowieść o swojej małej ojczyźnie, bowiem właśnie tam, w ich małych miejscowościach też jest coś ciekawego, wspaniałego. Chcemy im pokazywać piękno naszej ziemi, by oni właśnie tu chcieli być, chcemy, by czuli się odpowiedzialni za ten kraj. Nie chcieli stąd wyjeżdżać.

- A osobista satysfakcja?

- Rozwijanie osobowości, talentów, to kolejny cel, dla którego tu jesteśmy, bowiem każdy z nich jest kimś niepowtarzalnym. I każdy dzień ma swój temat: np. pierwszy dzień nosił nazwę Gaude Mater Polonia - właśnie o tym już opowiadałem, chodziło o prezentację piękna rodzinnej ziemi. Drugi miał na celu budzenie u studentów odpowiedzialności za Polskę. Ostatni „A jutro...?” będzie przygotowywał do tworzenia akademickich ośrodków. Wyłonimy animatorów programu formacyjnego i postaramy się stworzyć sieć łączącą wszystkich stypendystów-studentów w Polsce. Oni mają świadomość, że korzystają z ludzkiej dobroci. Niech będą widoczni. Niech ludzie widzą, jak pięknie się rozwijają dla dobra Ojczyzny, dla dobra nas wszystkich.

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uzdrowiony chłopiec, ocalone siostry. Pracowity bł. ks. Ignacy Kłopotowski

Niedziela warszawska 26/2020, str. V

[ TEMATY ]

bł. Ignacy Kłopotowski

wstawiennictwo

Archiwum Zgromadzenia Sióstr Loretanek

Ksiądz Kłopotowski nie próżnuje. Jego orędownictwa doświadcza każdy, kto modli się za wstawiennictwem tego kapłana.

Opiekun ubogich, apostoł prasy katolickiej, niestrudzony duszpasterz i założyciel Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Loretańskiej wyprasza w niebie wiernym liczne łaski. W sanktuarium w Loretto przed jego sarkofagiem i słynącą łaskami figurą Matki Bożej Loretańskiej małżeństwa wymadlają dar potomstwa i zgodę w rodzinie, bezrobotni – pracę. Uzależnieni doświadczają uwolnienia z nałogów, a chorzy uzdrowienia.
CZYTAJ DALEJ

Św. Melchiorze Grodziecki! Dlaczego oddałeś życie za wiarę?

Nigdy nie zastanawiałem się nad tym. Po prostu moja męczeńska śmierć była konsekwencją tego, że Bóg zawsze był moim przewodnikiem w życiu i oświecał mi drogę w przeżywaniu mojej wiary w Kościele katolickim. Być może sugerowało to już moje imię, które składa się z dwóch hebrajskich słów: melek i or. Pierwsze z nich znaczy „król”. Drugi zaś rzeczownik można oddać w języku polskim wyrazem „światło”. Melchior zatem znaczy „król światła”. Imię to można też tłumaczyć bardziej opisowo - „Bóg jest moją światłością”. Ta wersja bardziej mi odpowiada, ponieważ właściwie od najmłodszych lat starałem się żyć w blasku Bożej obecności, poświęcając Jego służbie całe moje życie. Urodziłem się kilkanaście lat przed końcem XVI wieku w Cieszynie. Rodzice wysłali mnie do jezuickiego kolegium w Wiedniu, gdzie byłem jednym z wyróżniających się uczniów. Zafascynowany duchowością tego zgromadzenia stałem się jego członkiem i odbyłem nowicjat w Brnie. Następnie nauczałem w innych jezuickich kolegiach, aby potem jeszcze bardziej pogłębić swoje wykształcenie przez studiowanie filozofii i teologii oraz języków obcych. Sporo podróżowałem. Jako kapłan pracowałem początkowo w Pradze. Tak się złożyło, że na rok przed moją męczeńską śmiercią wybuchła na tle religijnym (konfrontacja protestantyzmu z katolicyzmem) tzw. wojna trzydziestoletnia (1618-1648). Dlatego też zostałem wysłany przez moich przełożonych na front jako kapelan wojsk polskich i czeskich. W Koszycach na skutek knowań jednego z pastorów oskarżono mnie o zdradę na rzecz katolickiej Polski. Wraz z dwoma innymi księżmi poniosłem śmierć męczeńską za wiarę 7 września 1619 r. Oprawcy torturowali mnie, abym wyrzekł się swojej wierności Kościołowi katolickiemu. Ja jednak nie odstąpiłem od swojego wyznania. Szybko zaczęto oddawać mi kult na Słowacji, Węgrzech, Morawach i na Śląsku. Dopiero jednak na początku XX stulecia zaliczono mnie w poczet błogosławionych. Sługa Boży Jan Paweł II dziewięćdziesiąt lat później - w 1995 r. ogłosił mnie świętym. Bywam przedstawiany w ikonografii w szatach jezuickich i patronuję archidiecezji katowickiej. Na zakończenie pragnę życzyć wszystkim chrześcijanom, aby Bóg był zawsze dla nich światłem na mrocznych niekiedy drogach codziennego życia.
CZYTAJ DALEJ

Szkolne obiady droższe i mniej smaczne. To efekt pomysłów Nowackiej na nową dietę na stołówkach

2026-09-08 06:50

[ TEMATY ]

efekt

szkolne obiady

droższe

mniej smaczne

pomysłów

Barbara Nowacka nowa dieta

stołówki

Adobe Stock

Nowy jadłospis, zalecony przez ministerstwo, nie budzi entuzjazmu większości uczniów

Nowy jadłospis, zalecony przez ministerstwo, nie budzi entuzjazmu większości uczniów

Szkolne obiady dla wielu uczniów stały się droższe i mniej smaczne. To efekt nowych zaleceń resortu zdrowia – podaje we wtorek „Dziennik Gazeta Prawna”.

Zmiany zasad żywienia w stołówka szkolnych wprowadzone od września przez Ministerstwo Zdrowia zakładają zwiększenie udziału produktów roślinnych. Ma być bardziej zdrowo, ale nowy jadłospis nie budzi entuzjazmu większości uczniów. Generuje też dodatkowe koszty.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję