Reklama

Otrzymałem powołanie misyjne

Niedziela łódzka 43/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Mariusz Wojturski: - Jak to się stało, że Ksiądz Arcybiskup związał w sposób szczególny swoje życie z misjami?

Abp Henryk Hoser: - Wydaje mi się, że otrzymałem powołanie misyjne. Wierzę w to, że powołanie misyjne ad vitam jest darem od Boga i starałem się, tak jak potrafiłem, na to wezwanie odpowiedzieć i tę misję powierzoną wykonać. Oczywiście, towarzyszyły temu konkretne okoliczności miejsca i czasu, które spowodowały, że z misjami związałem się już w Seminarium Duchownym, zakładając wspólnotę misyjną, która pozwalała jej członkom pogłębiać wiedzę misjologiczną, zajmowała się animacją misyjną w sposób czynny, ale również modliła się za misje. To był pierwszy etap. Drugim etapem było specyficzne przygotowanie do misji na misjologii, również językowe, i wreszcie 21 lat misji w centralnej Afryce, w Ruandzie, wraz z przeżywaniem tego strasznego dramatu ludzkiego, jaki tam się dokonał.

- Jakie Ksiądz Arcybiskup napotkał trudności w pracy misyjnej na gruncie afrykańskim?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Trudności, jakie każdy misjonarz musi pokonywać: bariera językowa, jak również bariera odmiennej kultury. By te bariery pokonać, trzeba dużej życzliwości dla ludzi, pokochania ich takimi, jakimi są. Ale te trudności są jednocześnie bodźcem do tego, by się do nich zbliżyć, by ich zrozumieć, by przemawiać do nich w taki sposób, który wydaje im się logiczny i prawdziwy.
Inną trudnością, z którą spotkałem się na misjach, jest ta współczesna trudność rozprzestrzeniania się nowej etyki światowej i kultury globalizacyjnej. Ma ona charakter antychrześcijański i bardzo silnie oddziałuje na społeczności afrykańskie. Byłem nawet zaangażowany w walkę z niektórymi agencjami, które narzucały wzorce moralne sprzeczne z ludzką naturą i jednocześnie z kulturą chrześcijańską. Było to źródłem nie tylko radości, kiedy udało mi się coś w tym zakresie osiągnąć, ale również źródłem cierpienia, kiedy musiałem stawiać czoła siłom i ludziom, którzy bardziej szkodzili niż pomagali Afryce.

- Jakie były i są relacje misji katolickich do tego, co jest negatywnym owocem procesu dekolonizacyjnego w Afryce, a więc dojścia do władzy despotów pokroju Idi Amina Dada Oumee, Roberta Mugabe, Bokassy I, Muammara al-Kadafiego czy Josepha-Désiré Mobutu?

- Kościół katolicki w takich sytuacjach - despotyzmu, tyranii - stwarza przestrzeń wolności. Ja bym się tu odwołał do niedawnych doświadczeń Polski z okresu stanu wojennego, kiedy rzeczywiście dla ludzi różnej proweniencji Kościół oferował przestrzeń wolności i bezpieczeństwa. Z drugiej strony Kościół schodzi bardzo nisko do ludzi naprawdę potrzebujących, do ludzi najbardziej opuszczonych, ludzi prześladowanych, oferuje im konkretną pomoc i wsparcie: duchowe, materialne i psychologiczne. Nie mniej jednak, nie zapominajmy, że reżimy, jakie panują w Afryce, są również podtrzymywane przez dawnych kolonizatorów spoza kontynentu. Nie zapominajmy, że kraje afrykańskie są po prostu zniewolone przez interesy geostrategiczne tych, którzy są dzisiaj najsilniejsi i najbardziej wpływowi.

- Jakie słowa Ksiądz Arcybiskup chciałby skierować do czytelników „Niedzieli”?

- Żeby wspierali misje, modląc się za nie. Żeby misje wspierali również tym, co mają. Żeby poświęcali swój czas, swoje talenty na edukację misyjną i żeby byli opatrzeni tymi cechami, które polecał św. Paweł Tymoteuszowi. A mianowicie, żeby byli mocni, mądrzy i zdolni do trzeźwego myślenia.

Abp Henryk Hoser

Ur. w 1942 r. w Warszawie, w 1966 r. ukończył studia lekarskie w Akademii Medycznej w Warszawie. W 1968 r. wstąpił do zgromadzenia pallotynów. Święcenia kapłańskie przyjął 16 czerwca 1974 r. w Ołtarzewie z rąk bp. Wł. Miziołka. W sierpniu 1974 r. wyjechał z Polski, aby we Francji przygotować się do pracy misyjnej w Afryce, przechodząc jednocześnie kursy języka rwandyjskiego oraz specjalizację w dziedzinie chorób tropikalnych. W 1975 r. podjął pracę misyjną w Rwandzie, która trwała do 1993 r. W 1978 r. założył w stolicy kraju - Kigali - ośrodek lekarsko-społeczny, którym kierował 17 lat, oraz centrum formacji rodzinnej. Przez kilka lat był sekretarzem komisji tamtejszego episkopatu ds. zdrowia, a także komisji ds. rodziny. Stał też na czele Stowarzyszenia Ośrodków Lekarskich w Kigali, kierował ośrodkiem monitoringu epidemiologicznego AIDS. W latach 1981-1988 pełnił urząd Przełożonego Delegatury Rwandyjskiej, zaś od 1988 do 1991 r. Superiora Regii Rwandyjskiej. W charakterze eksperta ds. rodziny i rozwoju wziął udział w zgromadzeniu specjalnym Synodu Biskupów dla Afryki w 1994 r. W tym samym roku, po zakończeniu krwawej wojny domowej w Rwandzie, Stolica Apostolska mianowała go wizytatorem apostolskim.
Po powrocie do Europy w latach 1996-2003 był przełożonym regionalnym pallotynów we Francji i członkiem Rady Misyjnej Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonnych w tym kraju; był też współzałożycielem (w 2001 r.) Afrykańskiej Federacji Akcji Rodzinnej. W 2005 r. otrzymał sakrę biskupią, a Jan Paweł II mianował go sekretarzem Kongregacji Ewangelizacji Narodów i przewodniczącym Najwyższej Rady Papieskich Dzieł Misyjnych. Nadał mu jednocześnie godność arcybiskupa tytularnego Tepelte.

Opr. ks. Waldemar Kulbat

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W Gazie katastrofa. Nie zostawiajmy Ziemi Świętej samej sobie

2026-07-01 18:12

[ TEMATY ]

Ziemia Święta

strefa gazy

Vatican Media

Łaciński patriarcha Jerozolimy kard. Pierbattista Pizzaballa, otrzymał w Bergamo Nagrodę „Dialog i Pokój” prestiżowego periodyku „Limes”, zajmującego się geopolityką. Hierarcha w rozmowie z redaktorem naczelnym Lucio Caracciolo opowiadał o swojej ostatniej wizycie w Strefie Gazy 22 i 23 czerwca.

„Miasta zostały zrównane z ziemią. Rafa już nie istnieje. Podróżowałem prowizorycznymi drogami, wśród namiotów i kanałów ściekowych. Jedną z największych plag są szczury, które gryzą. Zwłaszcza dzieci. A dzieci widać wszędzie. Nie chodzą do szkoły. Chcemy ponownie otworzyć placówki edukacyjne, ale brakuje wszystkiego” - mówił kard. Pizzaballa. Co więcej, pracownicy służby zdrowia wskazali, że natychmiast potrzebny jest personel przeszkolony, który będzie w stanie poradzić sobie z traumą psychologiczną dzieci i matek. Nadal trwają naloty i ostrzał wojska izraelskiego.
CZYTAJ DALEJ

W rękopisie z Pelplina odkryto nieznane kazania św. Augustyna

2026-07-01 12:04

[ TEMATY ]

św. Augustyn

Vatican Media

Dwa nieznane dotąd kazania św. Augustyna odkryto w XII-wiecznym rękopisie przechowywanym w Bibliotece Diecezjalnej w Pelplinie. Nad ich edycją pracują badacze z Würzburga i wiedeńskiego zespołu CSEL. Publikacja ma ukazać się pod koniec 2026 roku – podaje Uniwersytet w Würzburgu.

Sprawa zaczęła się w 2024 roku od telefonu do prof. Christiana Tornaua, latynisty z Uniwersytetu w Würzburgu. Pracownik Stowarzyszenia Klasztoru Bad Doberan poprosił go o odczytanie XII-wiecznego rękopisu, który pierwotnie należał do opactwa Bad Doberan, a dziś znajduje się w Pelplinie. Manuskrypt zawiera sześć kazań przypisywanych Augustynowi z Hippony.
CZYTAJ DALEJ

USA: Zakonnica zatrzymana przez służby imigracyjne w drodze na Mszę św. Skonfiskowano jej różaniec i założono kajdanki

2026-07-01 18:23

[ TEMATY ]

Stany Zjednoczone

nbcnews.com/zrzut ekranu

Zatrzymanie przez służby imigracyjne (ICE) zakonnicy w drodze na Mszę św. w Teksasie wywołało krytykę miejscowej opinii publicznej. Według mediów zabrano jej różaniec i zakuto ją w kajdanki. Po apelach ze strony przedstawicieli obu partii pochodzącą z Nigerii kobietę uwolniono.

Siostra Leticia Ugboaja szła na niedzielną Mszę św. w mieście McAllen w Teksasie, gdy zatrzymali ją funkcjonariusze federalnych służb imigracyjnych - relacjonuje w środę Washington Post. Według agencji AP siostra miała na sobie habit. Podczas zatrzymania skonfiskowano jej różaniec i założono kajdanki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję