Reklama

Być człowiekiem modlitwy

Niedziela amerykańska 10/2008

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dużo się mówi o modlitwie w okresie Wielkiegi Postu, że stać się człowiekiem modlitwy to nasze zadanie...
Przeczytałam ostatnio wiersz, nie wiem czyjego autorstwa, ale wyraża pewną, może i oczywistą dla niektórych, myśl:
„Modlitwa jest sercem dnia.
Z niej bierze swój początek ta limfa życiowa,
która przekształca twój codzienny trud
w bujne i pełne owoców drzewo.
Zacznij swój dzień z Bogiem
i zakończ go z Bogiem.
Ani jeden fragment twojego czasu
nie będzie banalny czy bezużyteczny”.
Narzekamy często na to, że dzień za dniem upływa, że czas jakby „przeciekał” nam między palcami. A przecież ani jeden fragment naszego życia nie będzie stracony, jeżeli wypełniony będzie modlitwą. Nikt nie powie, że tak jakoś życie minęło, że nic nie zrobiłem... Oddać swoją codzienność Panu, oddać w intencji swoich bliskich, a może i całkiem dalekich; za tego z kim dzielę swe życie i mieszkanie, albo za spotkanego dzisiaj człowieka. Wzbudzić intencje dnia, ofiarować swoją pracę. Ale nie tylko. Pan w tej naszej codzienności, w tym zakrzątaniu, zabieganiu, przyjdzie, upomni się, bo konieczne są chwile przeznaczone tylko dla nas (dla mnie i dla Niego). I muszę jeszcze pamiętać, że „Jedynym sposobem, by stanać przed Panem w modlitwie i w życiu, jest odczuwanie stałej potrzeby Jego przebaczenia i Jego milości”. (Mario Russotto „Powiew Boga” Warszawa, 2001, s. 32)
Wiele czasu upływa nam na spotkaniach z ludźmi, na kontaktach z drugim człowiekiem i bardzo sobie cenimy te wszystkie chwile. Są one niewątpliwie powodem radości. Mimo tego niektóre rozmowy dużo nas mogą kosztować, bo czasem nie wiemy, co powiedzieć, albo inaczej „jak” powiedzieć. Inne przychodzą łatwo, rozweselają serce... Jednakże podczas wszystkich uczymy się siebie. Tylko w kontakcie z drugim człowiekiem jesteśmy w stanie powiedzieć czy zachodzi w nas jakaś zmiana, czy mniej w nas egoizmu...
Mówiąc o modlitwie i spotkaniach, powołam się na niedawno przeczytane słowa sługi Bożego Jana Pawła II: „Modlitwa przygotowuje nas do spotkań z drugimi. Są to spotkania, w których dzięki duchowemu otwarciu możemy się wzajemnie poznawać i rozumieć także wtedy, kiedy czasu niewiele. Ja za wszystkich, po prostu, modlę się dzień w dzień. Gdy spotkam człowieka, to już się za niego modlę i to zawsze pomaga w kontakcie z nim. Trudno mi powiedzieć jak ludzie to odbierają - trzeba by ich zapytać. Mam jednak taką zasadę, że każdego przyjmuję jako osobę, która przysyła Chrystus - jako tego którego mi dał i zarazem zadał”. (Jan Paweł II „Wstańcie, chodźmy” Kraków 2004, s. 58)
Być człowiekiem modlitwy, to nasze zadanie. Szczególnie teraz, w okresie Wielkiego Postu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uśmiech, który skrył tortury. Gwatemalski „męczennik konfesjonału”

2026-02-08 19:29

[ TEMATY ]

Augusto Rafael Ramírez Monasterio

Vatican Media

Na pierwszy rzut oka to zwykła fotografia radosnego zakonnika. Jednak za uśmiechem „brata Augusto” kryje się jedna z najbardziej wstrząsających historii wierności tajemnicy spowiedzi w XX wieku. Papież Leon XIV otworzył drogę do jego beatyfikacji.

Oficjalne zdjęcie Augusto Ramíreza Monasterio (szerzej znanego jako brat Augusto) przedstawia uśmiechniętego franciszkanina w brązowym habicie, spokojnie stojącego w ogrodzie. To, co wygląda na sielankowy portret, jest w rzeczywistości dokumentacją zbrodni. Fotografia powstała w czerwcu 1983 roku, zaledwie chwilę po tym, jak zakonnik przetrwał wielogodzinne, brutalne tortury z rąk gwatemalskiego wojska.
CZYTAJ DALEJ

Józefina Bakhita – święta patronka ofiar handlu ludźmi

flickr.com

W kalendarzu liturgicznym przypada 8 lutego wspomnienie św. Józefiny Bakhity, sudańskiej zakonnicy ze Zgromadzenia Sióstr Córek Miłości Służebnic Ubogich (kanosjanek). Tego dnia obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Modlitwy i Refleksji na temat walki z handlem ludźmi.

„Bakhitą” (po arabsku: szczęśliwą) nazwali cynicznie czteroletnią Sudankę łowcy niewolników, którzy uprowadzili ją z jej kraju. Żyjąca w latach 1868-1947 dziewczyna była sprzedawana coraz to innym właścicielom niewolników, znosiła wiele upokorzeń i cierpień fizycznych i psychicznych. Jako ostatni kupił wówczas 16-latkę włoski konsul Callisto Legnani i podarował ją swemu przyjacielowi Augusto Michieliemu. W ten sposób Bakhita dostała się do Włoch, gdzie powierzono jej opiekę nad córką Micheligo – Mimminą.
CZYTAJ DALEJ

Liban/ Zawalił się budynek mieszkalny w Trypolisie, trwa akcja ratunkowa

2026-02-08 17:15

[ TEMATY ]

Liban

budynek

Mat.prasowy Caritas

W mieście Trypolis na północy Libanu zawalił się w niedzielę kilkupiętrowy budynek mieszkalny, a pod jego gruzami znajdują się ludzie - podała miejscowa gazeta „L'Orient Today”. Trwa akcja ratunkowa z udziałem obrony cywilnej, armii i Czerwonego Krzyża.

Na razie nie ma informacji o ewentualnych ofiarach śmiertelnych. Dotąd spod gruzów udało się wyciągnąć dziecko.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję