Reklama

Patriotyzm i zdrowa moralność

Niedziela małopolska 46/2008

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Robert Mertuszka: - Ksiądz Kardynał, obejmując metropolię krakowską, zastał inną Polskę niż ta, z której razem z Ojcem Świętym wyjechał przed laty do Rzymu. Na co, zdaniem Księdza Kardynała powinni zwrócić dziś uwagę duszpasterze, aby świeccy odnajdywali swoje miejsce w Kościele?

Kard. Stanisław Dziwisz: - Nade wszystko zachęcajmy się nawzajem do traktowania Kościoła jak domu. A w prawdziwym domu nie ma podziału na mniej lub bardziej odpowiedzialnych. O jego dobro troszczy się każdy na miarę swoich talentów i możliwości. Ponadto pamiętajmy, że Kościół to dom, w którym gospodarzem jest Duch Święty. Każdy więc, komu na Kościele zależy, wsłuchiwać się w Jego sugestie. Gorliwi duszpasterze zawsze starają się, aby świeccy otwarli się na dary Ducha Bożego. A gdy tak się faktycznie dzieje, zyskują w nich prawdziwych współpracowników, czyli - jak mówi Biblia - domowników świętych.

- Chciałbym przywołać ewangeliczną scenę, kiedy to obłok zabrał uczniom sprzed oczu Jezusa, a oni wpatrywali się dalej w niebo. Co przekazałby Ksiądz Kardynał duszpasterzom, którzy jak apostołowie trwają wpatrzeni w świętego Papieża Jana Pawła II?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Każdy kapłan, który kiedykolwiek znalazł się w cieniu naszego Ojca Świętego Jana Pawła II, wie, że jemu nigdy nie zależało na tym, aby wpatrywać się w niego samego. Jemu natomiast bardzo zależało, żeby się wraz z nim wpatrywać w oblicze Jezusa z Nazaretu. Sam wielokrotnie byłem pod ogromnym wrażeniem jego wzroku skierowanego na krzyż, monstrancję, ludzi chorych czy po prostu niebo. Oblicze Jana Pawła II mówiło całemu światu samo za siebie: Jestem szczęśliwy, bo widzę Boga.

- 11 listopada obchodziliśmy kolejną rocznicę odzyskania niepodległości. Czy w perspektywie nowej zarobkowej emigracji nie grozi nam utrata tożsamości narodowej, za którą tylu ludzi poniosło śmierć?

- Tak, współczesna forma emigracji zarobkowej niesie ze sobą bardzo wiele niebezpieczeństw. Jeśli nasi rodacy popełnią błąd i zamienią swoje przekonania, tradycje, złożone śluby i zawiązane w Polsce więzy rodzinne na przysłowiową miskę soczewicy, to faktycznie utracą własną tożsamość oraz łączność z narodem. Wiem jednak, że tak wcale nie musi się stać. Dowodem, że może być inaczej, są te wszystkie środowiska polonijne rozsiane po różnych kontynentach, które cenią swoje korzenie, dbając zarówno o patriotyzm, jak i o zdrową moralność.

- Wielu młodych ludzi nie identyfikuje się ani z Kościołem, ani z duchowieństwem. Jak kapłani powinni docierać do nich, aby kiedyś mogli powtórzyć znamienne dziś słowa: „Szukałem was, a wy przyszliście do mnie”?

Reklama

- Dziś wielu młodych nie identyfikuje się nawet z własną rodziną! Zjawisko osierocenia społecznego pośród młodzieży jest już tak znaczne, że zaczyna stanowić poważny problem. Kapłani, pracujący pośród nastolatków, widzą, jak bardzo potrzebują oni choćby chwili czasu im poświęconego i zwykłej rozmowy. I tego właśnie żaden kapłan młodemu człowiekowi nie może odmówić. Ale z drugiej strony wiemy, że młodzież podchodzi tylko do tych dorosłych, do których ma zaufanie. I dlatego apeluję do wszystkich, którzy świadomie podrywają autorytet kapłanów, wychowawców i nauczycieli: Nie czyńcie tego. Jeśli wam autentycznie zależy na dobru naszego narodu, to nie niszczcie dobrego imienia tych, którzy trudzą się nad kształtowaniem jego przyszłych pokoleń.

- Zarówno duchowni, jak i świeccy upatrują w osobie Ekscelencji nadziei, szukając odpowiedzi na pytania i trudności dotyczące współczesnej Polski i Kościoła. Czy nie jest to swoisty krzyż, który został złożony na barki Księdza Kardynała?

- Każdy człowiek, który ma poczucie odpowiedzialności za zadanie, jakie mu zostało powierzone, odczuwa jego ciężar, a czasami nawet po prostu brzemię. Ja wierzę, że krzyż biskupi został mi dany przez Bożą Opatrzność. I w Niej upatruję pomocy do jego realizacji. Natomiast ocenę tego, na ile jestem w stanie sprostać kierowanym wobec mnie oczekiwaniom, pozostawiam innym.

- Wszyscy przeżywaliśmy, kiedy Jan Paweł II dokonywał konsekracji świątyni Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Jak dziś, z pewnej perspektywy, widzi Ksiądz Kardynał kult Miłosierdzia Bożego?

Reklama

- Kult Bożego Miłosierdzia nie wymaga, według mnie, żadnej klasyfikacji. On po prostu zawsze był, jest i będzie. Statystyki winny być w tej kwestii na drugim planie. Wiemy, że każdy, kto chce przylgnąć do Boga, musi wejść w tajemnicę Jego przebaczenia i sprawiedliwości. Bóg bogaty w miłosierdzie jest bowiem zarazem Bogiem sprawiedliwym. Dlatego też prawdziwa forma kultu Miłosierdzia Bożego będzie zawsze uwzględniać ową pamiętną, pełną wypowiedź Chrystusa skierowaną do cudzołożnicy: „I ja ciebie nie potępiam. Idź, a od tej chwili już nie grzesz!” (por. J 8, 11)

- Które z zadań stojących przed Kościołem w Polsce uważa Ksiądz Kardynał za najważniejsze?

- Odpowiem pytaniem na pytanie: Czy Kościół może mieć tzw. zadania mniej lub bardziej ważne? Proszę wybaczyć, ale taka forma postrzegania służby Kościoła jest niewłaściwa. Stałym i zawsze aktualnym zadaniem Kościoła jest człowiek. Jan Paweł II tak dobitnie powiedział o tym w swej pierwszej encyklice „Redemptor hominis”, że to człowiek jest tą pierwszą i podstawową drogą Kościoła. Dlatego też Kościół chce ciągle ludziom pomagać, aby - pomimo zmieniających się warunków - mogli odnaleźć Tego, Który będzie ich oparciem, nadzieją i ostatecznie zbawieniem - Chrystusa.

- Czy nie sądzi Ksiądz Kardynał, że grozi nam kryzys powołań, który dotyka obecnie kraje Europy Zachodniej?

Reklama

- Sprawa powołań to sprawa, która rozgrywa się na kilku płaszczyznach. Najważniejsza jest zawsze ta osobista. Jeśli młodzi ludzie będą się modlić, to na pewno wielu z nich usłyszy głos wzywającego Jezusa - „Pójdź za Mną!”. Ale jeśli ich serca zasklepią się w skorupce samowystarczalności, to rzeczywiście będziemy mieć kłopot. Ponadto na sprawę powołań może mieć również wpływ to, jak przy dorastającej młodzieży mówi się o konkretnych kapłanach i stanie kapłańskim w ogólności. Bardzo dużą rolę odgrywają w tej materii zwłaszcza rozmowy prowadzone przy dzieciach w domach rodzinnych.

- Jak moglibyśmy czerpać ze świętości i przykładu życia Ojca Świętego Jana Pawła II?

- Bardzo proszę sięgać do jego tekstów. Jan Paweł II zapisał w nich swoje myśli i najgłębsze przekonania. Bardzo proszę wsłuchiwać się w jego modlitwy. Ojciec Święty niejako zostawił w nich najskrytsze poruszenia swojego serca. Bardzo proszę przypominać sobie jego gesty i konkretne czyny. Albowiem Papież zachowywał się tak, jak postępują święci.

- Wielu duchownych i świeckich widzi szczególną rolę Kościoła w Polsce jako „filaru” chrześcijaństwa. Czy Ksiądz Kardynał mógłby się odnieść do tej kwestii?

- Dzięki łasce służby u boku Ojca Świętego nauczyłem się patrzeć na Kościół w sposób otwarty. Nie sądzę, aby mówienie, że polskie chrześcijaństwo jest „filarem” całego Kościoła katolickiego, było słuszne. Lepiej widzieć Kościół Chrystusowy rozsiany po całym świecie na zasadzie naczyń połączonych. Wtedy łatwiej zrozumieć, że dary jednego Kościoła przelewają się do innych. I nie zagrozi nam pokusa pychy.

Reklama

- Jedną spośród wielu cech polskiej religijności jest liczny udział młodych ludzi w pieszych pielgrzymkach na Jasną Górę, w spotkaniach lednickich czy w grupach istniejących przy parafiach. Z dnia na dzień jesteśmy jednak świadkami tego, jak wiele młodzieży spędza większość swojego czasu w rzeczywistości wirtualnej. Jak księża powinni do nich docierać?

- Kapłani, a zwłaszcza ci młodsi, „pielgrzymują” za współczesną młodzieżą również w obszary tejże wirtualnej rzeczywistości. Katolickie strony internetowe, komputerowo dostępna prasa religijna, fora i blogi internetowe to dziś już rzecz normalna. Misje ewangelizacyjne w wirtualnej sieci trwają. Pozostaje, oczywiście, ciągle otwarte pytanie: Na ile ten połów będzie obfity...

- Żyjemy w świecie kreowanym przez środki społecznego przekazu. Jak za pośrednictwem mass mediów wierzący powinni przekazywać Dobrą Nowinę o zbawieniu?

- Odpowiem wprost - bardziej inteligentnie. Nie nachalnie, ale i nie bojaźliwie. Pomysłowo. Z uwzględnieniem wszystkich prawideł nowoczesnych form przekazu. Bez manipulacji i bez uproszczeń. Albowiem wcześniej czy później odbiorca i tak się zorientuje, gdzie jest coś wartościowego, a gdzie w gruncie rzeczy chodzi tylko o tanią sensację i pieniądze.

- W natłoku zajęć ciężko wygospodarować czas na hobby czy zwyczajny odpoczynek. Czy mógłby Ksiądz Kardynał, uchylając rąbka tajemnicy, zdradzić, jaka jest jego ulubiona forma wypoczynku, o ile takowa w ogóle istnieje?

- Nie ukrywam, że nadal lubię przejechać się na nartach. Czasem uda się wyjść na górską trasę lub chociażby do Lasku Wolskiego.

- Dzisiaj świat potrzebuje wspólnego głosu wyznawców Chrystusa. Co duchowni mogą lub powinni czynić, aby wypełnić Chrystusowe wezwanie do jedności?

- Jedność jest owocem życia w prawdzie. Dlatego księża, którzy nauczają prawd ewangelicznych i wzywają do życia z czystym sumieniem, są prawdziwymi zwiastunami pokoju. I warto się czasem nad tym nieco dłużej zastanowić. Po drugie, kapłani budują jedność społeczeństw, w których służą, poprzez codzienne sprawowanie sakramentów - np. spowiedzi świętej i Eucharystii. Czy i w tym wypadku, patrząc na rolę kapłana, mamy to na uwadze? I wreszcie rzecz jak najbardziej oczywista: Każdy ksiądz jest świadkiem jedności, jeśli sam buduję zgodę we wspólnocie, do której przez Kościół został posłany. Z reguły bowiem bardzo wiele zależy właśnie od tego, co dzieje się między ludźmi w konkretnych społecznościach naszych miast i wiosek.

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Jacques Mourad: Syria stała się państwem islamskim

2026-08-11 18:34

[ TEMATY ]

Syria

Karol Porwich/Niedziela

W czasie czternastu lat wojny domowej liczba chrześcijan w Syrii spadła do minimum: z dwóch milionów do trzystu tysięcy. „Mniejszości religijne są na celowniku, a będący u władzy uważają, że jedyną prawdziwą wiarą jest islam” - wskazuje abp Jacques Mourad. Syryjsko-katolicki arcybiskup Homs podkreśla, że różnorodność społeczeństwa, w tym ta religijna, nie ma żadnej wartości dla nowego rządu.

Abp Mourad jest najbardziej znanym na świecie syryjskim kapłanem po tym, jak w 2015 roku został porwany przez fundamentalistów z tzw. Państwa Islamskiego. Przez pięć miesięcy niewoli był przez nich zastraszany, by wyrzekł się wiary. W uciecze pomogli mu zaprzyjaźnieni muzułmanie, którzy uratowali dziesiątki innych zakładników będących w rękach islamistów. Arcybiskup Homs jeździ po świecie, by dawać świadectwo dramatycznej sytuacji chrześcijan w Syrii i zbierać środki pomocowe na projekty mogące pomóc wyznawcom Chrystusa pozostać w tym bliskowschodnim kraju.
CZYTAJ DALEJ

Archidiecezja krakowska popiera zachętę do otwierania kościołów w upały

2026-08-12 07:46

[ TEMATY ]

archidiecezja krakowska

upały

Karol Porwich/Niedziela

„Jeżeli (…) ktoś znajdzie w kościele również chwilę wytchnienia i schronienie przed wysoką temperaturą, to bardzo dobrze - być może skorzysta także duchowo” - w odpowiedzi na apel seniorów o otwarcie kościołów w czasie upałów napisał rzecznik prasowy Archidiecezji Krakowskiej, ks. Piotr Studnicki.

Archidiecezja Krakowska popiera zachętę do otwierania kościołów, przede wszystkim dlatego, że świątynie powinny być przestrzenią dostępną dla wiernych pragnących się modlić. Jeżeli podczas upałów ktoś znajdzie w kościele również chwilę wytchnienia i schronienie przed wysoką temperaturą, to bardzo dobrze - być może skorzysta także duchowo. Decyzje o godzinach otwarcia należą jednak do księży proboszczów, którzy najlepiej znają możliwości odpowiedniego zabezpieczenia i odpowiedzialnego udostępnienia konkretnej świątyni.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł wieloletni proboszcz bazyliki Sagrada Familia

2026-08-12 16:13

[ TEMATY ]

Sagrada Família

Karol Porwich/Niedziela

W wieku 95 lat zmarł 7 sierpnia ks. Lluís Bonet i Armengol, wieloletni proboszcz bazyliki Sagrada Familia w Barcelonie. Kierował parafią przy słynnej świątyni zaprojektowanej przez Antoniego Gaudiego przez 25 lat, do przejścia na emeryturę w 2018 roku. Jeszcze 10 czerwca br. spotkał się z papieżem Leonem XIV, który podczas wizyty w Barcelonie poświęcił nową Wieżę Chrystusa w Sagrada Familia.

Ks. Bonet był silnie związany z historią bazyliki. Jego ojciec, Lluís Bonet i Garí, był uczniem Gaudiego i kontynuował jego dzieło, a brat Jordi do 2012 roku nadzorował budowę świątyni. Sam ks. Bonet pełnił funkcję wicepostulatora w procesie beatyfikacyjnym Gaudiego i podkreślał religijny charakter jego twórczości.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję