Reklama

W trosce o środowisko naturalne

Niedziela wrocławska 50/2008

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Cezary Chwilczyński: - W grudniu w Poznaniu odbywała się dwutygodniowa konferencja na temat pakietu klimatycznego z udziałem blisko 200 przedstawicieli niemal wszystkich państw świata. O pakiecie klimatycznym od wielu tygodni słyszymy w mediach, wiele pozytywów, ale chyba więcej obaw w kontekście Polski. Czy założenia tego pakietu klimatycznego są do przyjęcia przez nasz kraj, czy są realne dla Polski?

Jerzy Buzek: - Najważniejsze założenia są absolutnie do przyjęcia i nawet sami chcielibyśmy, aby były zrealizowane, bo chodzi tu głównie o ograniczenie emisji gazów cieplarnianych. Mniej emisji CO2 ze względu na ogromne zagrożenia klimatyczne. Mieliśmy w tym roku w Polsce huragany, trąby powietrzne, zniszczenia na kilkaset milionów złotych - raczej nie ma wątpliwości, że to na skutek ocieplania się klimatu. Za te zmiany klimatyczne odpowiada człowiek i właśnie CO2 - taki niewinny gaz, który nie jest trujący ani wybuchowy, wszędzie go pełno, ale jeśli jest go trochę za dużo, to powoduje, że ziemia nie może oddać nadmiaru ciepła i nagrzewa się niebezpiecznie. Dlatego pakiet energetyczno-klimatyczny, co brzmi może obco i dziwnie, to nic innego jak próba zmiany zasad użytkowania energii, produkowania energii tak, żeby nie zagrażać klimatowi.

Reklama

- Ale pakiet klimatyczny przygotowany w obecnej postaci przez UE, ze względu na chociażby bardzo wysokie opłaty za emisję CO2, jest nie do przyjęcia, a nawet jest zagrożeniem dla Polski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Jest dokładnie tak, jak mówi Ksiądz Redaktor. Polska nie jest hamulcowym całości sprawy, chcemy ograniczyć emisję i to o 20% do roku 2020, ale chcemy to zrobić nieco inaczej, co zmniejszy koszty mniej więcej 4 razy. To da się zrobić. W Parlamencie Europejskim udało się już bardzo wiele, w Radzie Europejskiej uzyskaliśmy tak zwaną mniejszość blokującą, więc nie można tak naprawdę tego pakietu uchwalić bez naszej zgody. Na terenie całej Europy działają także przemysłowcy polscy, działają związki zawodowe, szczególnie „Solidarność”, tłumacząc swoim kolegom związkowcom, że jest to zagrożenie nie tylko dla Polski - to zagrożenie dla całej Europy, dla gospodarki, dla rozwoju, dla konkurencyjności.

- Panie Premierze, czy pakiet klimatyczny gwarantuje opłacalność energii opartej na węglu? W Polsce ponad 90% energii pochodzi z węgla, we Francji mamy 59 elektrowni atomowych, a zaledwie kilkanaście procent energii pochodzi z innych źródeł. Czy to, co Polska będzie musiała płacić za emisję CO2 nie spowoduje kilkudziesięcioprocentowej podwyżki cen energii? Mówi się nawet o 100% podwyżki cen energii.

Reklama

- Ksiądz Redaktor trafnie zdefiniował zagrożenia. Ale jest rozwiązanie. Chodzi o to, aby ci, którzy mają najlepsze rozwiązania energetyczne nie musieli nic płacić za emisję CO2. A ci, których rozwiązania są gorsze, by płacili różnicę między emisją tych najlepszych, a swoją własną. A więc te kraje, które mają technologie gorsze, muszą coś płacić i będą się starały swoje technologie poprawić. I o to chodzi w całym pakiecie, żebyśmy mogli zmniejszać emisję CO2. Natomiast wydaje się niepotrzebne, i to jest polski postulat, żeby płacić za całość emisji.

- No właśnie Panie Premierze, w jakim kierunku widzi Pan możliwość rozwoju polskiej energetyki na te najbliższe lata, aby ten pakiet był do zaakceptowania?

- Energetyka odnawialna - powinniśmy mieć jej 15% - to jednocześnie wielka szansa dla polskiej wsi. Biogazownie, produkcja biomasy, wiatraki, gdzie można to także geotermia, energia słoneczna do ogrzewania - to wszystko jest możliwe, szczególnie w małych miejscowościach. Oczywiście trzeba poważnie rozważyć powrót do pomysłu energetyki nuklearnej. Dzisiaj Francja, jak Ksiądz Redaktor słusznie zauważył, produkuje 82% energii z atomu i nie ma problemu z tym pakietem. Dzisiaj elektrownie jądrowe są zupełnie inne niż ta w Czarnobylu, więc możemy czuć się bardzo bezpieczni. Finowie tak bardzo zwracający uwagę na środowisko nie boją się elektrowni, nie boją się ich Francuzi, chcą do nich wrócić Niemcy, także Brytyjczycy rozwijają energetykę nuklearną, więc wróćmy do niej i my. I oczywiście jest węgiel. Węgiel, węgiel i jeszcze raz węgiel. Nie mamy ropy i gazu, musimy więc oprzeć się na węglu. I to nie jest złe rozwiązanie, tylko to musi być nowa technologia wykorzystania węgla w elektrowni - taka, przy której jest minimalna emisja CO2 lub brak jej w ogóle.

Reklama

- Panie Premierze, na ile w UE łączy się te dwie sprawy: dyskusję o bezpieczeństwie energetycznym i pakiecie klimatycznym. To dla nas bardzo istotne - wielu polityków na Zachodzie chciałoby pewnie, żeby Polska ograniczyła produkcję energii z węgla, chociażby kosztem wykorzystania gazu, a gaz to jednak większe jeszcze uzależnienie od Rosji.

- Nie chcemy iść w tym kierunku, chociaż produkcja energii elektrycznej z gazu jest bardziej korzystna, bezpieczniejsza dla klimatu, ale skądinąd dla nas bardzo mało bezpieczna. Nie sądzę, żeby dzisiaj były co do tego wątpliwości, że jednak warto, nie tylko w Polsce, rozwijać czyste technologie węglowe, obojętnie, czy to jest węgiel brunatny, czy kamienny. Postulat Polski popiera już 8-9 krajów i dzięki temu nie jesteśmy na przegranej pozycji i możemy ten pakiet zmienić. Powtarzam: cele pozostaną nie zmienione. My nie jesteśmy hamulcowym UE w tym pakiecie. My tylko chcemy zaproponować i proponujemy rozwiązania lepsze dla Polski, ale też lepsze dla całej UE, bo cała gospodarka unijna jest narażona na straty, jeśli obecne rozwiązania zostaną przyjęte.

- Przywołam tutaj wypowiedź szefa Federacji Regionalnych Związków Gmin i Powiatów, który mówi, że przyjęcie tego pakietu w obecnym kształcie, to zahamowanie wielu inwestycji w Polsce, wzrost bezrobocia, zamykanie zakładów pracy, przenoszenie miejsc pracy poza Unię Europejską, bowiem wielu przedsiębiorstw, niestety, nie będzie stać na taką drogą energię. Więc jest to chyba też zagrożenie dla gospodarki polskiej.

Reklama

- Kiedy mówimy o energii, w gruncie rzeczy chodzi nam o całą gospodarkę, bo przecież z energii elektrycznej korzystamy wszyscy - gospodarstwa domowe przede wszystkim, biura, w każdym urzędzie mamy żarówki, komputery, ogrzewanie elektryczne w wielu miejscach. Wszystko podrożeje, jeśli podrożeje energia elektryczna.

- Na ile to jest straszenie, że energia może podrożeć nawet o 100%?

- To są niestety realne liczby, gdybyśmy w tym pakiecie niczego nie zmienili. Ale my zmienimy w tym pakiecie niektóre podstawowe założenia. Pół roku temu, kiedy mówiłem o tym na forum Parlamentu, to byłem właściwie jedynym posłem, który na ten temat mówił.

- Pan Premier dyskusję o niebezpieczeństwie tego pakietu wywołał wśród polskich eurodeputowanych, ale też w wielu kręgach politycznych.

- W głosowaniu w Komisji Europejskiej, które odbyło się miesiąc temu, poparło mnie 20 posłów. Wprawdzie jeszcze 44 było przeciwko moim propozycjom, ale to już naprawdę świetny rezultat. Na początku byłem naprawdę sam. Więc dzisiaj mam już 20 ludzi, którzy rozumieją ten problem - w Radzie Europejskiej to mniejszość blokująca, dlatego Polska ma dzisiaj mocną pozycję, odzyskaliśmy weto. Pamiętajmy, że satysfakcjonujące dla Polski rozwiązanie to takie, które nie zagraża nam, a równocześnie jest dobre dla Unii.

- Wspomniał Pan, że Polska odzyskała prawo weta w sprawie pakietu klimatycznego. Na ile to prawo weta może być takim punktem rozgrywającym nasze rozmowy w UE?

- Weto jest bronią bardzo ważną i silną, ale jest w jakimś sensie zabójczą dla obu stron. I trzeba robić wszystko, żeby niejako strasząc tym wetem, nie musieć go użyć. Użycie weta to również nasza przegrana, bo się okaże, że jesteśmy hamulcowym Unii Europejskiej, że wspólne rozwiązania unijne, na które na przykład zgadza się już większość krajów, Polska wetuje. Trzeba zawalczyć o to, by rozwiązania, które będą na stole w Parlamencie Europejskim, były dla nas do przyjęcia i dobre dla Unii. To byłby nasz prawdziwy sukces. Nie zastosować weta, a przy pomocy groźby weta uzyskać naprawdę dobry pakt dla Polski i dla Unii. Nie zapominajmy, że jesteśmy ważną cząstką UE, że korzystamy z naszego unijnego członkostwa. Kiedy wspólnota się dobrze rozwija, to znaczy, że i Polska ma się lepiej. Jedno z drugim się wiąże. Ale oczywiście w tym przypadku mamy na względzie przede wszystkim interes Polski - to jasne.

- Oby tak się stało. Panie Premierze, dziękuję za rozmowę.

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

„Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży udali się, by stanąć przed Panem, że i szatan też poszedł z nimi". Lekcjonarz otwiera tydzień Hioba od sceny dworskiej. Niebo jest tu salą rozpraw, synowie Boży radą, a wśród nich ha-satan, z rodzajnikiem, więc nie imię, lecz funkcja. Oskarżyciel, przeciwnik procesowy, ten, kto przemierza ziemię i zbiera materiał. Kanonista rozpozna w nim urząd rzecznika oskarżenia, i to jest lektura zamierzona przez autora, bo szatan Hioba nie jest jeszcze diabłem późniejszej teologii. Jest stroną w sporze, która ma prawo zadać pytanie. „A zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba?" To Bóg wskazuje na Hioba, nie oskarżyciel. Próba zaczyna się od pochwały. „Czyż za darmo Hiob czci Boga?" Ha-chinnam. Za darmo, bez interesu. To pytanie jest osią całej księgi i osią każdej religii. Oskarżyciel nie kwestionuje pobożności Hioba, kwestionuje jej motyw. Czcisz, bo Ci się opłaca, bo zostałeś ogrodzony błogosławieństwem jak winnica. Zabierz ogrodzenie, a zobaczysz, co zostanie. Bóg przyjmuje zakład i wyznacza granicę. Majątek tak, osoba nie. Potem następują cztery posłańce, każdy z tą samą formułą „ja sam uszedłem, by ci o tym donieść", i każdy przychodzi, „gdy ten jeszcze mówił". Sabejczycy, ogień z nieba, Chaldejczycy, wicher. W jedno popołudnie Hiob traci woły, owce, wielbłądy, sługi i dziesięcioro dzieci. Autor nie skraca listy, bo chce, żeby czytelnik usłyszał każdy cios osobno. „Hiob wstał, rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!" JHWH natan we-JHWH laqach. Kościół wkłada te słowa w usta wszystkim, którzy chowają swoich, i rzadko pamięta, że wypowiedział je człowiek, który tego samego dnia stracił wszystko. Odpowiedź Hioba jest odpowiedzią na pytanie oskarżyciela. Czci za darmo, bo czci także wtedy, gdy nic nie zostało. W tym tygodniu usłyszymy jego skargę o Bogu, z którym nie da się procesować (30 IX), jego wołanie o Wykupiciela, który wstanie jako ostatni (1 X), i epilog, w którym Bóg przyzna mu rację przeciw przyjaciołom (3 X). Dziś słyszymy tylko pierwszy dzień i pierwsze zdanie. Wacław, wspominany dziś książę czeski, zabity przez brata u drzwi kościoła, do którego szedł na jutrznię, jest w tej perykopie po stronie Hioba. Czcił za darmo, aż po próg. „W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył i nie przypisał Bogu nieprawości". Oskarżyciel przegrał pierwszą rundę. Proces jednak trwa. I jest to treść całej reszty tej pięknej natchnionej księgi.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: nie wolno zadawać śmierci pod pozorem współczucia

2026-09-27 16:11

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

Vatican Media

Godności osoby nie można mierzyć ani nie podlega ona dyskusji – podkreślił Leon XIV podczas spotkania z chorymi i pracownikami ośrodka Accueil Notre-Dame w Lourdes. Papież wezwał personel medyczny, aby pozostawał w służbie życia, rozwijał opiekę paliatywną i z czułością towarzyszył cierpiącym.

Leon XIV przypomniał, że Lourdes od ponad 150 lat jest miejscem, do którego pielgrzymi przybywają, aby przez Maryję powierzać Jezusowi swoje cierpienia fizyczne, psychiczne i duchowe. Jak zaznaczył, „tutaj kruchość nie jest ukrywana, lecz staje się przestrzenią świętego spotkania”.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: nie można mówić o Europie bez chrześcijaństwa

2026-09-28 12:42

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

Vatican Media

Robert Schuman pozostawia dzisiejszej Europie przede wszystkim przesłanie pokoju – mówił Leon XIV, nawiązując do postaci jednego z Ojców Europy. Podczas spotkania „U korzeni Europy – dla pokoju i jedności” w Centrum Kongresowym im. Roberta Schumana w Metzu Papież wskazał, że kontynent potrzebuje dialogu, poszanowania prawa międzynarodowego i „twórczych wysiłków” na rzecz pokoju. Młodych wezwał, by nie bali się przyszłości, zakładania rodzin i służby dobru swoich wspólnot.

Leon XIV wskazał, że Europę należy rozumieć przede wszystkim jako rzeczywistość kulturową i historyczną, zanim ujmie się ją w kategoriach geograficznych. Jej tożsamość kształtowała się przez kolejne epoki i spotkania różnych kultur.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję