Reklama

Oto Ja jestem z wami

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Post, modlitwa, jałmużna - podstawy Wielkiego Postu. Jak je rozumieć, jak wykorzystać czas, aby przygotować się na to najważniejsze w życiu chrześcijanina święto - Zmartwychwstanie naszego Pana Jezusa Chrystusa?
Dzisiejszy dzień skłania ku rozmyślaniom o tych, którym nasza, choćby symboliczna pomoc, niejednokrotnie już ratowała życie. Dziś wszyscy mamy szansę wesprzeć Dzieło Pomocy „Ad Gentes”. Biorąc udział w zbiórkach do puszek, na chwilę stajemy się misjonarzami, głosicielami Dobrej Nowiny tym, którzy na pewno o nas usłyszą.

Jałmużna

To takie trudne. Nie tylko dlatego, że czujemy się ubodzy. Że mamy puste portfele i ciężko się dzielić. To trudne, bo nie do końca wiadomo komu i co dać, żeby trafiło tam, gdzie trzeba. Zdajemy sobie sprawę, że potrzeby są ogromne, a potrzebujących sami na co dzień spotykamy, nie mówiąc o docierających do nas informacjach na temat ludzi żyjących w ubóstwie, w oddalonych zakątkach świata. Przy takich okazjach stajemy się surowymi sędziami, „dobrze wiemy” jak przebiega zarządzanie finansami w placówkach i organizacjach charytatywnych, czasem mówimy: „mnie nikt nie daje…”. Z oczekującym jałmużny kojarzymy najczęściej człowieka stojącego przed wejściem do sklepu, zaniedbaną kobietę z małym dzieckiem. Taki widok raczej napawa nas odrazą, bo tak silnie wplótł się w lokalny krajobraz. Kiedyś mówiło się o znieczulicy, dziś nawet to słowo nie wpływa na zmianę naszego punktu widzenia. Czy może jego braku?... „Nie mam czasu” - to popularne wytłumaczenie. Ono przychodzi łatwo.
Czas. Nie chodzi przecież o poświęcenie go dla innych. Nikt nie wymaga, byśmy nagle nabrali odwagi i siły na wyjazd w nieznane, byśmy oddali się wielkiej sprawie ratowania ludzi, budowania kościołów, czy wreszcie - głoszenia Ewangelii tam, gdzie nie ma do niej dostępu. Gdzie ludzie cierpią, borykają się z wielkimi problemami i nawet nie pojmują, jaki jest tego cel, jakim sensem obdarzył nasze życie na ziemi Ten, który nas stworzył. Nie jesteśmy innymi ludźmi niż ci, którzy gdzieś na krańcach świata potrzebują pomocy. My jednak mamy coś, czym możemy się z nimi podzielić. Dzięki naszej świadomości, możemy składać ofiarę z miłością, którą sami otrzymaliśmy. Ta świadomość upewni nas, że jałmużna dotrze tam, gdzie powinna, bo dana jest nam obietnica:
„A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28, 20). Spróbujmy się odważyć.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Proboszcz z Grenlandii: traktujcie nas jak ludzi, a nie kawałek ziemi na sprzedaż

2026-01-09 23:17

[ TEMATY ]

Grenlandia

Adobe Stock

Traktujcie nas przede wszystkim jak ludzi, a nie jak kawałek ziemi na sprzedaż – z takim apelem zwrócił się proboszcz katolickiej parafii w Nuuk na Grenlandii, ks. Tomaž Majcen, komentując deklaracje prezydenta USA o tym, że Stany Zjednoczone potrzebują przejąć Grenlandię ze względów bezpieczeństwa. Słoweński franciszkanin konwentualny w rozmowie z włoską agencją SIR wyraził zaniepokojenie słowami Donalda Trumpa i podkreślił, że „Grenlandia nie jest na sprzedaż”.

„Szczerze mówiąc, tak, martwię się. Dla każdego, kto mieszka tutaj, w Nuuk, słowa ważnego światowego przywódcy, że «Grenlandia jest potrzebna» brzmią dziwnie. Niepokoi mnie, że nasz dom można traktować jako kawałek ziemi, a nie wspólnotę ludzi z rodzinami, tradycjami i wiarą. Ton wielu z tych wypowiedzi był również dosadny, a nawet niepokojący, zwłaszcza gdy mowa była o kontroli lub własności naszej wyspy” – stwierdził proboszcz.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Ryś w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym: tym, co ze szpitali czyni miejsca pokrzepienia, jest miłość

2026-01-10 19:02

[ TEMATY ]

Kraków

Kard. Grzegorz Ryś

szpital dziecięcy

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

- Miłość zmienia wzrok. Inaczej widzisz człowieka, inaczej go też rozumiesz, kiedy go kochasz. Ale to wszystko jest od Ducha. Moc Ducha to jest kochać - mówił kard. Grzegorz Ryś podczas wizyty w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie.

Na początku Mszy św. kapelan ks. Lucjan Szczepaniak SCJ przypomniał historię, jak kiedyś kard. Franciszek Macharski miał odwiedzić Szpital w Prokocimiu, ale musiał wylecieć do Rzymu i nie miał pewności czy zdąży wrócić do Krakowa. Wtedy w zastępstwie polecił ks. Grzegorza Rysia - ówczesnego rektora seminarium, którego nazwał „bardzo dobrym człowiekiem, kapłanem, naukowcem", ale też „bardzo wrażliwym na cierpienie drugiego człowieka". Kard. Macharski ostatecznie zdążył na wizytę do szpitala, więc ks. Szczepaniak wtedy nie zadzwonił do ks. Rysia. Tamto zaproszenie doszło do swoistego finału dopiero teraz, gdy kard. Grzegorz Ryś został metropolitą krakowskim.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję