Kilkudziesięciu niepełnosprawnych młodych artystów m.in. z Łowicza, Zduńskiej Woli, Pabianic, Łodzi wzięło udział w VI Przeglądzie Piosenki Religijnej „Aniołkowe Nutki”. Konkurs był dla nich dużym wyzwaniem, ponieważ musieli zmierzyć się z własną chorobą, przełamać bariery ograniczeń fizycznych i realizować się twórczo.
Przegląd pod hasłem „Tobie gramy i śpiewamy” poświęcony był pamięci Jana Pawła II. Honorowy patronat sprawowali: abp Władysław Ziółek, metropolita łódzki, Jolanta Chełmińska - wojewoda łódzki i Konrad Czyżyński - wicekurator oświaty.
Festiwal odbył się w sali teatralnej przy kościele Ojców Jezuitów. Występy solistów i zespołów były przyjmowane entuzjastycznie przez publiczność, która klaskała, tańczyła, a znane piosenki śpiewała razem z wykonawcami.
Artystów oceniało jury w składzie: Elżbieta Kwiecień z Akademii Muzycznej, Beata Kurman z Zespołu Szkół Muzycznych, Anna Gulić - nauczyciel muzyki i ks. Grzegorz Kopytowski z Wyższego Seminarium Duchownego.
W VI Przeglądzie Piosenki Religijnej „Aniołkowe Nutki” wyróżniono: zespół „Rozśpiewane Aniołki” z Łowicza, zespoły ze Specjalnych Ośrodków Szkolno-Wychowawczych „Reymontówka” i „Jordanówka”, zespół „Zefirki” ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 6, „Sikorki” z Zespołu Szkół Specjalnych nr 3 oraz „Aniołkowe Nutki” z ZSS nr 6 w Łodzi.
Organizatorem przeglądu był Zespół Szkół Specjalnych nr 6 w Łodzi. Dzięki zaangażowaniu dyr. Grażyny Zarębskiej i całej Rady Pedagogicznej wszyscy artyści otoczeni byli serdeczną opieką. Nagrody dla osób wyróżnionych to w dużej mierze zasługa Rady Osiedla Katedralna, a poczęstunek to dar łódzkich cukierników.
Młodzi artyści udowodnili, że osoby niepełnosprawne potrafią być otwarte na nowe doświadczenia artystyczne. To był niezwykły festiwal z niezapomnianą atmosferą. „Tego rodzaju inicjatywa jest na wagę złota. Śpiew i muzyka to ścieżki, które prowadzą dzieci do Boga” - powiedział ks. inf. Józef Fijałkowski.
Paweł mówi o „skarbie w naczyniach glinianych”. Skarbem jest Ewangelia o chwale Boga jaśniejącej na obliczu Chrystusa; naczyniem - ludzka kruchość. Glina łatwo pęka, dlatego zachowuje człowieka w prawdzie o sobie. Apostoł podkreśla w ten sposób, że nadmiar mocy należy do Boga. Posłaniec niesie dar, który go przerasta; źródło bije w Bogu.
Dalej Paweł układa cztery przeciwstawienia. Jest ucisk, lecz nie zgniecenie. Jest bezradność, lecz nie rozpacz. Jest prześladowanie, lecz nie opuszczenie. Jest powalenie, lecz nie zagłada. Taki jest rytm życia apostolskiego. Pośrodku pada zdanie o „konaniu Jezusa” noszonym w ciele. Greckie nekrōsis mówi o stałym obumieraniu, o życiu wystawionym na stratę. Tę drogę Paweł czyta paschalnie: śmierć Jezusa działa w nim po to, by życie Jezusa mogło objawić się w Kościele. „Śmierć działa w nas, życie zaś w was”. Posłaniec bierze na siebie trud, aby inni mogli oddychać Ewangelią. Werset o „duchu wiary” nawiązuje do Psalmu 116: człowiek wierzący mówi, bo zaufał Bogu. Dlatego Paweł mówi nawet pośród cierpienia. U kresu tej drogi stoi zmartwychwstanie. Ten, który wskrzesił Jezusa, wskrzesi także apostoła wraz z Kościołem i postawi wszystkich przed sobą. Wielka jest dobra nowina tego fragmentu: kruchość sługi staje się miejscem, przez które przechodzi moc Paschy. W dniu św. Jakuba te słowa brzmią szczególnie wymownie. Apostoł odda życie, a w tej stracie objawi się życie Chrystusa.
Cukier przez wieki był skarbem bogatych. Przywożono go z daleka, z trzciny cukrowej, a jego cena zależała od statków, imperiów i wojen. Nikt nie przypuszczał, że wielka rewolucja zacznie się od czegoś tak zwyczajnego jak burak. Ta zaskakująca historia cukru prowadzi nas do Ewangelii o Bogu, który potrafi ukryć skarb w tym, co niepozorne, odrzucone i pozornie przegrane.
Podziel się cytatem
W tym odcinku pojawia się przejmująca historia ojca, który stracił piętnastoletnią córkę w wypadku. Przez lata zmagał się z bólem i przebaczeniem, aż odkrył, że przebaczyć nie znaczy zapomnieć ani uznać, że nic się nie stało. Przebaczyć to pozwolić Bogu wejść w ranę, która mogłaby zamknąć serce na zawsze.
Do tego politycznego rozwodu musiało dojść, skoro doszło i nie o tym jest mój felieton. Strony wewnętrznego konfliktu w Prawie i Sprawiedliwości przerzucają się odpowiedzialnością za spór. Toczy się debata, czasami ostra o to, kto zaczął. Niezależnie od faktów, dziś prawica musi zastanowić się co dalej. Szczególnie, że najbliższe wybory będą nie tylko starciem politycznym, ale być albo nie być dla obozu konserwatywnego. Takim "hamulcem" były wybory prezydenckie, ale jak się okazało rząd tym hamulcem się nie przejmuje, a taran "uśmiechniętej" koalicji jedzie dalej. Po trupach do celu. A "kordon sanitarny" zacieśnia się coraz mocniej.
Właśnie dlatego zmiana władzy dla wyborców prawicy i nie tylko jest dziś potrzebą dużej wagi. O tym politycy PiS, w coraz większe emocje nakręceni zapominać nie mogą. Widać zresztą, że prezes Jarosław Kaczyński ma świadomość, że teraźniejszość nie może skreślać przyszłości. A zna politykę nie od dziś i w niejedną koalicję w życiu wchodził.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.